Ryan Anderson to najbardziej sympatyczny gość w tej lidze i osobiście mój ulubiony zawodnik w naszej drużynie. Człowiek, który samą swoją obecnością wokół siebie wytwarza niesamowitą, radosną, atmosferę. Głośno mówi o tym sztab szkoleniowy i sami jego koledzy klubowi – „nawet jeśli nie może grać, jest nam potrzebny na ławce”.
Tym bardziej zwyczajnie przykro robi mi się, gdy słyszę o rzeczach przez jakie musiał przejść w ostatnich 12 miesiącach. Ogromna tragedia osobista (śmierć narzeczonej), kontuzja opóźniająca start sezonu i później pechowe zderzenie 3. stycznia w meczu z Boston Celtics. Diagnoza była straszna – uraz kręgosłupa, który może utrudnić zawodnikowi nawet i powrót na parkiet. Anderson przebrnął przez to jednak niczym superhero i jest gotowy do walki w przyszłym sezonie.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans na drodze podczas swojego pre-season minionej nocy napotkali Washington Wizards. Mecz ponownie nie był transmitowany przez żadną stację, zatem mamy znów „suche” liczby na temat spotkania. Ekipa Marcina Gortata okazała się lepsza od Pelikanów wygrywając spotkanie 94 – 89. Najlepszym zawodnikiem w barwach „Czarodziei” był rozgrywający John Wall notując 14 punktów i 3 asysty. 12 „oczek” z ławki dołożył Otto Porter. Nasz jedyny rodak w NBA spędził na parkiecie 23 minuty i w tym czasie zanotował 8 punktów i 6 zbiórek.
New Orleans Pelicans zostali pokonani w drugim meczu przedsezonowym, przeciwko Atlanta Hawks na ich własnym parkiecie. Kluczowi zawodnicy Pelikanów dostali tym razem nieco więcej minut od Monty’ego Williamsa, więc o wyniku zadecydowały przede wszystkim starcia rezerwowych. Tutaj lepsze okazały się Jastrzębie. Jak widać, przed sezonem wciąż nasza ławka ma jeszcze sporo do zrobienia, abyśmy mogli rywalizować z najlepszymi.
New Orleans Pelicans zainaugurowali preseason wraz z meczem przeciwko Miami Heat. Obydwie drużyny mają za sobą ciekawy offseason, który może gruntownie zmienić ich pozycję w nadchodzącym sezonie 2014-15 (na lepsze i na gorsze). Mecz odbył się na neutralnym terenie, w Louisville w hali KFC Yum! Center, dlatego też żadna telewizja nie transmitowała starcia i jedyne czym możemy oceniać mecz są poszczególne filmiki, relacje radiowe i zwyczajne statystyki.
Do tej pory nieco nudny i spokojny parkiet Pelicans, na którym drużyna rozegrała swój pierwszy w historii sezon pod nowym szyldem. Zespół z Nowego Orleanu po wprowadzeniu trzeciego kompletu strojów postanowili dokonać (nie)małych zmian w wystroju boiska.
New Orleans Pelicans musieli czekać dokładnie rok aby wprowadzić do swojego repertuaru trzeci komplet strojów. Obok białych (domowe) i granatowych (wyjazdowe) od przyszłego sezonu będziemy mogli oglądać Pelikany również w barwach czerwonych, przy niektórych okazjach.