Zaledwie kilka dni trwała przygoda Tyshawna Taylora w Nowym Orleanie. Dell Demps ściągnął do siebie zawodnika z Brooklyn Nets jedynie w celach zaoszczędzenia i zyskania gotówki. Bez wątpienia wyświadczyliśmy też ogromną przysługę (m.in. dzięki nam mogą ściągnąć za niemałe pieniądze ciekawego zawodnika) zespołowi z Nowego Jorku i, miejmy nadzieję, już wkrótce włodarze Nets odwdzięczą się tym samym.
23-letni Tyshawn najpewniej nie miałby nawet szans na przebicie się do składu Pelikanów, bo – nie owijając w bawełnę – jest po prostu bardzo przeciętny i ciężko będzie mu nawet znaleźć nowego pracodawcę w tym sezonie NBA. Więcej o tym tutaj -> link. CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans odnieśli kolejną porażkę w styczniu i są jedną z najgorszych ekip w roku 2014 w lidze. Tym razem zdecydowanie lepsi okazali się przyjezdni z Sacramento, Królowie. Podopieczni byłego asystenta Monty’ego Williamsa, Mike’a Malone’a ograli Pelikany aż 114 – 97.
New Orleans Pelicans na brak porządnych obwodowych z pewnością narzekać nie mogą. Monty Williams – nie biorąc pod uwagę żadnych kontuzji – ma do wykorzystania Jrue Holiday’a, Austina Riversa, Briana Robertsa, Erica Gordona czy Tyreke’a Evansa i Anthony’ego Morrowa. Nowy nabytek Pelikanów i były reprezentant barw z Nowego Jorku będzie miał więc spore problemy w przedostaniu się do rotacji zespołu i nie ukrywa tego również coach Pels.
Pozyskanie Tyreke’a Evansa z Sacramento Kings w ubiegłe lato było bardzo kontrowersyjnym i ryzykownym posunięciem Della Dempsa. Młody skrzydłowy/obwodowy swój najlepszy sezon w historii rozegrał za czasów debiutanta, a z każdym następnym jego statystyki stawały się coraz gorsze, co przełożyło się także na jego sytuację w klubie. New Orleans Pelicans postanowili złożyć ofertę opiewającą na kosmiczną kwotę 44 mln $. Reke i jego agent nie zawahali się przez moment i przyjęli taką kwotę, która z miejsca natomiast wykluczyła z gry o zawodnika jego były zespół.