New Orleans Pelicans wciąż przegrywają. To już 8 porażka z rzędu podopiecznych Monty’ego Williamsa, którzy wyraźnie osłabieni brakiem Jrue Holiday’a i Ryana Andersona nie potrafią sobie poradzić z żadnym rywalem, głównie na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. Wojownicy Marka Jacksona wygrali w Nowym Orleanie 97 – 87 i zaliczyli ładny sweep na Pelikanach w tym sezonie w postaci 3 zwycięstw.
Pelicans przez pierwszą połowę wyglądali momentami nawet jak drużyna nieznacznie lepsza. Prawdziwe show urządził sobie Anthony Davis, który w 1 połowie miał na swoim koncie już 21 punktów (7-10 z gry) i 7 zbiórek. Pellies dzięki Brwi po 24 minutach gry mieli już 11 punktów przewagi.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans wobec lawiny kontuzji – Jrue Holiday, Tyreke Evans, Ryan Anderson, Jason Smith – postanowili dokonać wymiany z Brooklyn Nets i pozyskać młodego rozgrywającego Siatek. Monty Williams był zmuszony rotować na rozegraniu osobami Briana Robertsa i Austina Riversa. Najwidoczniej coach nie był zadowolony z takich ograniczeń i poprosił o jedno wzmocnienie.

New Orleans Pelicans odnieśli siódmą porażkę z rzędu. Tym razem po słabej trzeciej kwarcie i zaprzepaszczeniu nawet ponad 14-punktowej przewagi lepsi okazali się Houston Rockets. Pelikany nie zdołały wykorzystać nawet świetnego spotkania w wykonaniu Erica Gordona i umocniły się na pozycji numer 12 na Zachodzie.
Najlepszy zespół Zachodu – San Antonio Spurs – odnieśli piątą wygraną z rzędu, która umocniła ich na fotelu lidera. Pokonani New Orleans Pelicans musieli pogodzić się już natomiast z serią sześciu porażek i głównie przez kontuzje Jrue Holiday’a, Ryana Andersona i Tyreke’a Evansa, zespół Monty’ego Williamsa spadł już na 12. pozycję w Konferencji.