New Orleans Pelicans po ciężkich dwóch porażkach z Dallas Mavericks czeka bardzo ciężki bój na własnym parkiecie z najlepszym zespołem Konferencji Zachodniej – San Antonio Spurs. Ekipa najlepszego trenera w lidze – Gregga Popovicha – w tym sezonie już raz bardzo gładko rozprawiła się z Pelikanami.
San Antonio przyjadą do Nowego Orleanu będąc w back-t0-back po tym jak wygrali z Minnesota Timberwolves w bardzo okrojonym składzie. Wówczas Ostrogi znakomicie powstrzymali najważniejsze ogniwo Leśnych Wilków – Kevina Love. Spurs są 8-2 w meczach w drugą noc po back-to-back, to najlepszy wynik w lidze.CZYTAJ WIĘCEJ

Niecałe 15 godzin od całego zdarzenia w końcówce meczu w Dallas – liga oficjalnie potwierdziła po wcześniejszym przejrzeniu nagrania video, że arbitrzy popełnili duży błąd. Chodzi oczywiście o ostatnią akcję, w której Austin Rivers został wyraźnie powstrzymywany łamiąc przy tym zasady, sędziowie postanowili jednak nie podyktować drużynie New Orleans Pelicans trzech rzutów osobistych, które mogłyby doprowadzić do dogrywki.
Za nami bardzo ciekawe i jeszcze bardziej kontrowersyjne spotkanie w Teksasie. New Orleans Pelicans musieli uznać wyższość rywalom z Dallas po bardzo zaciętej końcówce. Pelikany po słabej drugiej kwarcie i stracie ponad 10 punktów dali radę wrócić jeszcze do spotkania po niesamowitej trzeciej ćwiartce obydwu ekip (łącznie aż 82 punkty!).
Dallas Mavericks z łatwością poradzili sobie w Nowym Orleanie z Pelikanami obejmując prowadzenie kilka sekund po pierwszym gwizdku i nie wypuszczając już prowadzenia z rąk przez wszystkie 48 minut. Dla zespołu z Luizjany była to już czwarta porażka z rzędu i tym samym z bilansem 15-20 wracamy(?) tam gdzie nasze miejsce od 2 lat – na pozycję numer 12 na Zachodzie.