Myślę, że porażka z Clippers wobec pewnych spraw w tej chwili dla wielu fanów New Orleans Pelicans ma małe znaczenie. Na parkiet około 3 tygodnie przed terminem po złamaniu ręki wrócił Anthony Davis. Zobaczyliśmy również Tyreke’a Evansa wchodzącego z ławki po tym jak opuścił 2 mecze po ponownym skręceniu kostki. Powroty mimo, że bardzo udane nie pomogły w wygraniu z Los Angeles Clippers i Pelikany musiały uznać wyższość rywali z wyższej strefy tabeli 95 – 108.
New Orleans Pelicans weszli w mecz bardzo dobrze. Na świetnej skuteczności grał Ryan Anderson, a bardzo dobry występ zaliczał również Jrue Holiday. Zarówno w defensywie jak i ofensywie Pellies nie wyglądali gorzej niż podopieczni Doca Riversa i po pierwszej kwarcie Clipps wygrywali zaledwie 5 punktami.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans po rozbiciu przez Golden State Warriors natychmiast wyjechali do Los Angeles, aby tam rozegrać back-to-back spotkanie z miejscowymi Clippers. Jak zwykle, może to być emocjonalne spotkanie dla kibiców z Luizjany, bowiem na parkiecie po przeciwnej nam stronie stanie jeden z najlepszych zawodników organizacji – Chris Paul. CP3 prowadzi swój aktualny zespół niczym Nowy Orlean w najlepszych latach i wymieniany jest w gronie faworytów do zgarnięcia MVP.
Europejski gigant z Francji – Alexis Ajinca – podpisze kontrakt z New Orleans Pelicans. Mierzącego aż 7-2 stóp (218 cm!) centra obowiązywał jeszcze kontrakt z SIG Strasbourg dlatego w głównej mierze Generalny Menadżer, Dell Demps, postanowił wykupić umowę Francuza za blisko 575 tys. $ i sprowadzić go do siebie, do Luizjany.
New Orleans Pelicans po bardzo jednostronnym spotkaniu w Oakland, mieście Golden State Warriors zostali pokonani 93 – 104. Od pierwszego gwiazdka Stephen Curry i David Lee wraz z kolegami wyprowadzili swój zespół na wysokie prowadzenie którego postanowili już nie oddawać aż do samego końca. Monster game zaliczył ten pierwszy – 28 punktów i 12 asyst.
