New Orleans Pelicans w swoim pierwszym meczu krótkiego tripu wyjazdowego przegrali drugie już w tym sezonie starcie z Phoenix Suns. Pelikany raz kolejny zostali pokonani dość łatwymi środkami, bowiem trafieniami zza łuku. Samo spotkanie stało na okropnym poziomie – niemoc strzelecka, multum fatalnych strat i okropna postawa w obronie. Pellies są już 3-4.
Obydwie drużyny pierwszą kwartę zaczęły okropnie. Minimalnie lepsza wydawała się drużyna z Arizony, która jednak pomimo tego, że wymuszała dużo strat to nie potrafiła wykorzystać tego trafiając do kosza. Pelicans popełnili pięć strat w sześć minut, a bardzo duże problemy ze skutecznością miał Eric Gordon. Nieźle po stronie Słońc spisywał się duet Bledsoe-Plumlee. Pomimo trzech strat na starcie w grze Pelikany utrzymywał Jrue Holiday, który zdobył 6 szybkich „oczek”.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans po dwóch kolejnych zwycięstwach dziś podejmą po raz drugi w tym sezonie Phoenix Suns. Poprzedni mecz obie ekipy rozegrały zaledwie 5 dni temu, gdzie ”Slońca” okazały się lepsze w Nowym Orleanie 98:104. Gości do wygranej poprowadził rozgrywający Eric Bledsoe (25 punktów, 5 asyst, 5 zbiórek). Jak będzie dziś? Początek rywalizacji o godzinie 2:00.
New Orleans Pelicans powoli wracają po meczach przedsezonowych na właściwe tory. Po gładkim zwycięstwie nad nie byle jakim rywalem, bo Memphis Grizzlies czas przyszedł na starcie z wielokrotnymi Mistrzami NBA – Los Angeles Lakers. Dla fanów Pelicans to zawsze wielkie wydarzenie jeżeli Lakers przyjeżdżają do miasta, nawet jeśli do gry nie wrócił jeszcze po kontuzji ścięgna Kobe Bryant.
Mecz w FedExForum bardzo przypominał początkowo starcie w Nowym Orleanie, gdy Pelikany przyjmowały u siebie Słońca z Arizony. Genialna pierwsza kwarta (33 – 18), kontynuowanie tego samego na początku drugiej ćwiartki i w końcu nieco załamanie formy (18 – 23). Pels nie popełnili jednak tego samego błędu co dzień wcześniej i na drugą połowę wyszli w pełni skoncentrowani.