Podsumowanie sezonu: Brian Roberts

Sezon 2012/2013 za nami. Postanowiłem ruszyć z cyklem, gdzie będę podsumowywał rozgrywki w wykonaniu poszczególnych zawodników New Orleans Pelicans. Na pierwszy ogień 27-letni rookie Brian Roberts. 

Rozgrywający został ściągnięty do klubu w sierpniu ubiegłego roku kiedy to Monty Williams pilnie potrzebował backupu dla Greivisa Vasqueza, gdyby ktoś z dwójki Vasquez-Rivers doznał kontuzji lub po prostu plan graniem rookie wybranym z 10. pickiem w drafcie na „jedynce” nie wypalił. Wybór padł właśnie na Briana Robertsa, który po roku w Izraelu i 3-letniej przygodzie w Niemczech postanowił spróbować swoich sił za oceanem i trafił prosto do Nowego Orleanu, w Luizjanie. Jak mu poszło? CZYTAJ WIĘCEJ

Podsumowanie sezonu 2012/2013

podsumowanieNew Orleans Pelicans po odejściu Chrisa Paula dobrze wiedzieli, że czeka ich bardzo ciężki okres przebudowy. Sezon 2012/2013 był drugim rokiem z rzędu kiedy drużyna Toma Bensona musiała w większości spotkań schodzić z opuszczonymi głowami, a jedynym pocieszeniem były słowa „za rok będzie lepiej”. Z Anthonym Davisem, Austinem Riversem i z zapowiedzianymi już zmianami w rosterze przez Della Dempsa możemy śmiało stwierdzić, że tak jednak niewątpliwie będzie, a przyszłość jest świetlana. Spójrzmy jednak dlaczego Pelicans już drugi sezon musieli zadowolić się bardzo niskim miejscem w swojej Konferencji i walką jedynie o zawodnika z draftu.CZYTAJ WIĘCEJ

Anthony Davis daleko za Damianem Lillardem

Nie mogło być inaczej. Damian Lillard z Portland Trail Blazers wygrał nagrodę Debiutanta Roku i zostawił za sobą daleko w tyle Anthony’ego Davisa, Bradleya Beala czy Andre Drummonda. Rozgrywający rozegrał fenomenalny pierwszy sezon na parkietach NBA i dostał również tego wyniki – zgarnął wszystkie możliwe pierwsze miejsca i jest czwartym zawodnikiem, który tego dokonał w historii.

Damian dołączył do wspaniałego grona z Ralphem Samsonem (1984), Davidem Robinsonem (1990) i Blake’iem Griffinem (2011). Bezapelacyjny Debiutant Roku jest również czwartym zawodnikiem drużyny z Portland, który dostał taką nagrodę. Pozostali to Brandon Roy, Sidney Wicks i Geoff Petrie.CZYTAJ WIĘCEJ

Vasquez drugi w głosowaniu na MIP

Niestety, nie udało się. Rozgrywający New Orleans Pelicans był w gronie głównych faworytów po nagrodę Most Improved Player, zaraz obok takich graczy jak Nik Vucević z Orlando, Jrue Holiday z Philadelphii, Larry Sanders z Milwaukee czy Paul George z Indiany. Okazało się, że to ten ostatni zgarnął to wyróżnienie i według 120 sportowych dziennikarzy i komentujących mecze ludzi wybrało właśnie Paula George’a jako tego zawodnika, który poczynił w ubiegłym sezonie największy postęp. George zgromadził na swoim koncie 311 z 1080 możliwych głosów.

Rzucający obrońca Pacers po tym jak kontuzję odniósł Danny Granger zupełnie przejął stery w drużynie i z zawodnika, który dopiero miał się rozwijać stał się zdecydowanym liderem i graczem, który poprowadził ekipę do drugiego miejsca na Wschodzie. Aktualnie w PlayOffs poprowadził już do pierwszego zwycięstwa nad Atlantą Hawks notując drugie w swojej karierze triple-double, które uzyskiwane było tylko w tym sezonie. CZYTAJ WIĘCEJ

Dell Demps nie wyklucza transferu Gordona

Dziś po południu w Nowym Orleanie odbyła się pierwsza posezonowa konferencja prasowa New Orleans Pelicans. Dziennikarze mogli zadawać swoje pytania uczestniczącym na niej Dellowi Dempsowi i Monty’emu Williamsowi.

Oboje byli bardzo zgodni. Są bardzo niezadowoleni z bilansu jaki został osiągnięty, ale przy całej tej sytuacji widać promyki słońca. Są nimi młodzi i dobrze rokujący zawodnicy, wokół których ci dwaj panowie mają zamiar budować drużynę. Podobnie wypowiadał się również Prezydent, GM New Orleans Saints i przede wszystkim przyjaciel Toma Bensona – Mickey Loomis. CZYTAJ WIĘCEJ

Porażka na zakończenie sezonu

„To jest już koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść” – te słowa „Elektrycznych gitar” mogą zacytować sobie w tym momencie fani New Orleans Hornets. Szerszenie rozegrały właśnie swoje ostatnie spotkanie pod obecną nazwą i zakończyły sezon 2012/2013.

Drużyna z Luizjany gościła tym razem w Dallas, gdzie tamtejsi Mavericks nie mieli problemu z obronieniem swojej hali. Miejscowi prowadzili przez praktycznie cały pojedynek i pokonali Hornets po raz drugi z rzędu. 25 „oczek” dla zwycięzców wywalczył z ławki Darren Collison, a 16 punktów i 9 zbiórek uzbierał na pożegnanie Dirk Nowitzki. Po tym triumfie, Mavs również zakończyli zmagania w rozgrywkach 2012/2013, notując 41. zwycięstw i 41. porażek. CZYTAJ WIĘCEJ