Szerszenie odlatują z Nowego Orleanu, Dirk goli brodę!

Stało się. New Orleans Hornets minionej nocy po raz ostatni w historii rozegrali swój mecz w domu. Czas ”Szerszeni” w Luizjanie dobiegł końca. Od października zostanie rozpoczęta nowa epoka tej drużyny pod nazwą Pelicans.

Ostatnim rywalem w tym sezonie we własnej hali byli Dallas Mavericks, których głównym celem była wygrana i możliwość zgolenia brody przez Dirka Nowitzkiego. Niemiecki gwiazdor zapowiedział bowiem, że do póki Mavs nie wyjdą na bilans 0.500 będzie zapuszczał zarost. Życzenie się spełniło i Mavs pewnie pokonali Hornets 107:89.CZYTAJ WIĘCEJ

Ostatni mecz Hornets w domu

New Orleans Hornets spotkają się dzisiaj o 00:00 z Dallas Mavericks, u siebie, w New Orleans Arena. Będzie to przedostatni mecz w sezonie i co za tym idzie przedostatni mecz HORNETS w historii organizacji.

Następne spotkanie Szerszenie rozegrają w Dallas, dlatego dzisiejsze starcie nabiera tym bardziej rumieńców, bowiem kibice New Orleans Hornets będą mogli obejrzeć po raz ostatni swoich ulubieńców w domu, w koszulkach Hornets. Następnym razem fani zobaczą Anthony’ego Davisa, Austina Riversa czy Greivisa Vasqueza w barwach New Orleans Pelicans.CZYTAJ WIĘCEJ

Szerszenie szczęśliwie przegrywają z Clippers

W nocy z piątku na sobotę mieliśmy okazję obejrzeć spotkanie, w którym New Orleans Hornets na własnym parkiecie podejmowali przyjezdnych z Los Angeles – Clippers. Był to już czwarty pojedynek pomiędzy tymi zespołami. Pierwsze spotkanie wygrały Szerszenie, natomiast w późniejszych spotkaniach lepsi byli Clipps.

W tym spotkaniu „powrót na stare śmieci” zaliczył Chris Paul, który jeszcze nie tak dawno krytykował Greivisa Vasqueza. Wenezuelczyk w tym spotkaniu oczywiście nie wystąpił z powodu problemu z kolanem. Dzisiejszej nocy nie wystąpił już Anthony Davis, który po meczu z Sacramento Kings narzekał na lekki uraz więzadła.CZYTAJ WIĘCEJ

AD kończy sezon

Na około 5 minut przed końcem czwartej kwarty w meczu z Sacramento Kings, rzucający obrońca Króli, Marcus Thornton, nastąpił na nogę Anthony’ego Davisa tak pechowo, że ten przekręcił sobie kolano. Z medycznego punktu widzenia: skręcenie lewego wiązadła pobocznego-przyśrodkowego oraz siniak kości. Na trzy spotkania przed końcem sezonu oznacza to koniec sezonu dla Anthony’ego Davisa. 

Specjalistyczne badania nie wykazały jednak uszkodzenia na tyle poważnego, aby przeprowadzić operację. Anthony Davis przejdzie krótką rehabilitację i będzie mógł wrócić do treningów przed nadchodzącym, przełomowym, sezonem 2013/2014 – lub po prostu zrobić sobie kilkutygodniową przerwę, w której będzie mógł pozwolić sobie na jedzenie pizzy. CZYTAJ WIĘCEJ

„Ważna” porażka z Kings

Dziwnie nazwać to dobrą czy ważną porażką, ale taka właśnie była dzisiejsza w Sacramento. Chyba żaden kibic nie lubi kiedy jego ulubiona drużyna przegrywa i zajmuje ostatnie miejsca w lidze, ale dziś fani Hornets powinni poniekąd cieszyć się z porażki. Dlaczego? Starcie Szerszeni z Królami miało sporo namieszać na dnie tabeli, a drużyna przegrana mogła „umocnić się” na pozycji dogodniejszej przed loterią draftową. Sacramento i New Orleans legitymowali się bowiem tym samym bilansem. 

Kings po zwycięstwie nad Hornets 110 – 121 wysunęli się o jedno zwycięstwo do przodu przed ekipą Monty’ego Williamsa i z trzema spotkaniami do końca spotkania Szerszenie mogą być coraz bardziej pewni wyższego picka. Na innych parkiet grali również Detroit Pistons z Cleveland Cavaliers i tam Tłoki odnieśli korzystną dla nas wygraną. Zrównali się z nami bilansem i jeżeli tak zostanie to przed loterią zadecyduje rzut monetą kto będzie podchodził do losowania z większymi szansami na numer 1.CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets z porażką w Staples Center

To był niesamowicie ważny mecz dla Los Angeles Lakers. Wygrana oznaczała wciąż walkę o upragnione PlayOffs z Utah Jazz, a porażka – praktycznie odpadnięcie i rozsypanie się drużyny. Kobe Bryant to jednak Kobe Bryant i, jak na legendę przystało, nie oddaje niczego za nic. Na parkiecie wylewa siódme poty i oddaje się cały drużynie z Los Angeles. Nie inaczej było i tym razem, w Staples Center, gdzie Jeziorowcy gościli przyjezdnych z Nowego Orleanu. 

Szerszenie utrzymywały się w walce o zwycięstwo tak naprawdę do rozpoczęcia się czwartej kwarty. Wszystko do tego momentu układało się bardzo dobrze – Eric Gordon (22 punkty) i Anthony Davis (18 punktów, 14 zbiórek) spisywali się bardzo dobrze. Ostatnia ćwiartka miała zadecydować o tym kto z tego pojedynku wyjdzie zwycięsko. Wyszedł Kobe Bryant.CZYTAJ WIĘCEJ