Po spotkaniach z Dallas Mavericks i San Antonio Spurs, przyszła kolej na starcie z Minnesotą Timberwolves. To będzie już drugie spotkanie obu drużyn. Napędzeni trzema zwycięstwami z rzędu, Hornets będą chcieli za wszelką cenę podtrzymać korzystną passę i zrewanżować się Wilkom za wcześniejszą porażkę.
Po powrocie Erica Gordona, Szerszenie z Nowego Orleanu notują znaczny progres, co widać już choćby po wynikach. Hornets ograli nawet w poprzednim spotkaniu jedną z najlepszych drużyn w lidze – San Antonio Spurs. Zwycięstwo z Leśnymi Wilkami wydaje się więc bardziej realne niż zwykle i to szczególnie dlatego, że w ich szeregach ponownie zabraknie kontuzjowanego Kevina Love’a.CZYTAJ WIĘCEJ




Dallas Mavericks przedłużyło swoją serię porażek po dogrywce do dziesięciu dzięki(?) czemu wyrównali już pod tym względem rekord Hawks, Warriors i Timberwolves. Tym razem drużyną, która pokonała drużynę Dirka Nowitzkiego po dogrywce okazała się być New Orleans Hornets, którzy wygrali 99 – 96. Powrót do pierwszej piątki i bardzo dobra gra Dirka została więc popsuta, ale zupełnie inaczej wyglądał natomiast powrót do S5 Erica Gordona, który przez cały mecz zawodził, ale ostatecznie to on dał drużynie zwycięstwo trafiając rzut będąc dodatkowo przy tym faulowany przez co wyprowadził „Szerszenie” na trzy punkty prowadzenia czego już nie oddali. 