Rookie Watch #2

Drugi odcinek mojej serii „Rookie Watch” gdzie będę sprawdzał jak debiutanci New Orleans Hornets radzą sobie w nowym, wielkim, świecie najlepszej ligi koszykówki NBA. Pod lupę będę brał oczywiście Dariusa Millera, Briana Roberts, Austina Riversa oraz wybranego z pierwszym numerem draftu Anthony’ego Davisa. 

New Orleans Hornets od 4. grudnia do ostatniego meczu z Orlando Magic nie wygrali żadnego spotkania. Niemoc zwyciężania trwała więc prawie 23 dni, aż do rywalizacji z „Magikami” w ich własnej hali, gdzie zostali pokonani przez „Szerszenie” 97 – 94. Hornets legitymują się bilansem 6-22 i zajmują ostatnie miejsce na Zachodzie i 29. w całej lidze tuż przed najgorszymi Washington Wizards (3-23). CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets przerywają pasmo porażek

New Orleans Hornets byli o krok od ustanowienia nowego rekordu organizacji – 12 porażek z rzędu. „Szerszeniom” udało się jednak wybronić mecz w Orlando i ostatecznie po zaciętej końcówce wygrali z gospodarzami 97 – 94. Swoje career-high w ilości punktów zaliczył Greivis Vasquez, a fenomenalny występ w barwach Magic zagrał Jameer Nelson. Warto dodać, że dla Hornets jest to pierwsza wygrana od 4. grudnia. 

Spotkanie w Orlando zaczęło się dosyć wyrównanie. Bardzo dobrze spisywał się Anthony Davis oraz Robin Lopez, który jest chyba najlepiej zaczynającym spotkania centrem w lidze, serio. Po stronie „Magików” trójki trafiali na wejściu Arron Afflalo i Jameer Nelson, którzy utrzymywali drużynę w grze w pierwszych minutach. CZYTAJ WIĘCEJ

Eric Gordon wróci na Bobcats

Jak poinformował jeden z dziennikarzy związany z drużyną New Orleans Hornets – John Reid z m.in. nola.com – Eric Gordon nie zostanie jeszcze dopuszczony do gry w dzisiejszym meczu przeciwko Orlando Magic przez trenera „Szerszeni”. Monty Williams wprowadzi jednak 24-latka na parkiet najprawdopodobniej w domowym meczu z Charlotte Bobcats, który odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę. 

Jest to bardzo dobra wiadomość i potwierdza to o czym informowałem już wcześniej, że Eric Gordon wreszcie wziął się w garść i zaczął ćwiczyć na pełnych obrotach. Do Nowego Orleanu wrócił bowiem dopiero w zeszły piątek, a swój pierwszy trening na pełnym kontakcie odbył dopiero kilka dni później. Mimo tego w tak krótkim czasie zdołał do siebie przekonać sztab szkoleniowy i dzięki dobrej postawie po obu stronach parkietu i wyrobionej kondycji nad którą pracował już od 3-4 tygodni przed powrotem będzie mógł wybiegnąć w trykocie „Szerszeni” szybciej niż się spodziewano. CZYTAJ WIĘCEJ

Zapowiedź: vs. Orlando Magic

New Orleans Hornets po pasmie 11. porażek z rzędu będą szukać szansy na przełamanie złej formy. Do miasta wrócił już Eric Gordon, który pierwszy raz od 3 miesięcy trenował na pełnych obrotach, a na parkiet ma wkrótce już wrócić również Jason Smith, który wypadł z gry na sześć spotkań z powodu kontuzji lewego ramienia. Już jutro o godzinie 1:00 „Szerszenie” spotkają się w Drugi Dzień Świąt z „Magikami” z Orlando w ich hali Amway Center. 

Orlando Magic to przynajmniej dla mnie duże pozytywne zaskoczenie tego sezonu. Po odejściu z drużyny gwiazdora Dwighta Howarda do Los Angeles Lakers większość sądziła, że będą nowymi „Rysiami” sezonu 2011/2012 i będą na samym dnie ligi. Tak się jednak nie stało, a w praktycznie miesiąc mieli już więcej zwycięstw niż Bobcats przez cały ubiegły rok. Aktualnie legitymują się bilansem 12-15 i zajmują przyzwoite jak na ich możliwości 10. miejsce na Wschodzie i są zaledwie 1.5 meczu za PlayOffami. CZYTAJ WIĘCEJ

Jason Smith wróci wcześniej

Dokładnie 12. grudnia w meczu z Oklahoma City Thunder na 10:01 minut przed końcem czwartej kwarty Kevin Durant przedarł się pod obręcz i chciał wsadzić piłkę z góry – wtedy Jason Smith starał się go zablokować i to właśnie wówczas doznał swojej kolejnej w tym sezonie kontuzji, tym razem zranił swoje prawe ramię. Hornets przegrali tamte spotkanie 92-88. 

Jason Smith opuścił od tamtej pory sześć spotkań z rzędu, które swoją drogą „Szerszenie” wszystkie bez Jasona przegrały. Nie to było jednak najgorsze – dochodziły wieści, że kontuzja może być o wiele bardziej poważna, a mierzący siedem stóp były gracz „Szóstek” z Filadelfii może opuścić nawet do miesiąca rozgrywek. Tak się jednak nie stanie, na szczęście.CZYTAJ WIĘCEJ

Monty Williams: „Dajmy mu drugą szansę”

Eric Gordon zakończył dzisiaj w południe swój pierwszy trening na pełnym kontakcie od… października. Monty Williams zachwalał, że rzucający obrońca poczynił ogromne postępy na rehabilitacji w Los Angeles i wyglądał bardzo dobrze – ponoć świetnie atakował obręcz i bronił, a sam Eric przyznaje się, że od 3-4 tygodni biega i wraca do kondycji, bo chce jak najszybciej pomóc drużynie i że był to jego pierwszy trening od bardzo dawna kiedy nic go nie bolało.

Chyba każdy trener nie byłby zadowolony gdyby miał do swojej dyspozycji swojego najlepszego zawodnika w drużynie w tylko dziewięciu spotkaniach na 92 możliwych. To wręcz skandaliczne jak wielkie problemy ze zdrowiem ma dopiero 24-letni(wszystkiego najlepszego Eric!) były gracz Los Angeles Clippers. Monty jest jednak trenerem niewątpliwie bardzo cierpliwym i ma dużą prośbę do wszystkich fanów „Szerszeni” z Luizjany.CZYTAJ WIĘCEJ