Anthony Davis poza parkietem na dłużej

Jak donosiły źródła z Nowego Orleanu wybrany z numerem pierwszym w drafcie 2012 zawodnik „Szerszeni” miał początkowo pauzować przez dwa tygodnie z powodu kontuzji lewej kostki. Anthony Davis, bo o nim mowa, opuścił już osiem spotkań z rzędu z powodu tejże kontuzji, ale jak się dowiedzieliśmy to jednak wciąż nie koniec. 

„The Brow” pomimo ogromnych chęci do powrotu na parkiet będzie musiał jednak trochę jeszcze poczekać. Jak poinformowali go lekarze czeka go bowiem jeszcze jeden tydzień poza grą. CZYTAJ WIĘCEJ

Wielkie zwycięstwo w Los Angeles

New Orleans Hornets po 7-meczowej serii porażek pokonali dzisiejszej nocy po kolejnym thrillerze w tym sezonie – Los Angeles Clippers. „Szerszenie” – pomijając ogromną ilość strat – rozegrali bardzo porządne spotkanie i przede wszystkim trafiali na dużej skuteczności. Padło w tym meczu również kilka rekordów organizacji Clippers, którzy ostatecznie przegrali u siebie w Staples Center 105 – 98. 

Hornets od początku spotkania mieli problemy z bronieniem obwodu i podobnie jak w poprzednich przegranych spotkaniach rywale znakomicie to wykorzystywali. Caron Butler i Willie Green trafili po dwie trójki w pierwszych 12 minutach gry. W tym samym czasie 9 punktów i 4 asysty zdobył Greivis Vasquez, który trzymał drużynę w grze, ale kto wie, być może gdyby nie popełnił 4 strat nie musiałby nawet trzymać wyniku.CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets przegrywają po thrillerze

New Orleans Hornets odnieśli dzisiejszej nocy fatalną porażkę. Mimo 19-punktowego prowadzenia w trzeciej kwarcie „Szerszenie” przegrały spotkanie po dogrywce w gorącej Arizonie z miejscowymi „Słońcami” 111 – 108. Dzisiejszy mecz był najlepszym w karierze Greivisa Vasqueza, Ryana Anderson, ale i również P.J. Tuckera i Markieffa Morrisa.

Jeszcze przed meczem dowiedzieliśmy się, że będący w game-time decision Anthony Davis jednak nie zagra w meczu z Suns i jego miejsce w pierwszej piątce zajmie kolejny raz świetnie spisujący się Ryan Anderson. Monty Williams stracił również najwidoczniej cierpliwość do wybranego z dziesiątym numerem w drafcie Austina Riversa, który wylądował na to spotkanie na ławce rezerwowych – jego miejsce zajął Roger Mason. CZYTAJ WIĘCEJ

Zapowiedź: vs. Phoenix Suns

NBA wraca po dniu przerwy. New Orleans Hornets wybiorą się do gorącej Arizony, gdzie czekają już miejscowi Suns z Marcinem Gortatem na czele. „Słońca” po ostatnim spotkaniu złapały wiatr w żagle, pokonując wyraźnie Portland Trail Blazers. „Szerszenie” staną więc dzisiaj przed trudnym, aczkolwiek możliwym do wykonania – zadaniem.

Phoenix Suns legitymują się w tym momencie bilansem pięciu zwycięstw i siedmiu porażek. Hornets natomiast rozegrali o dwa spotkania mniej i do tej pory mają na swoim koncie zaledwie trzy triumfy.CZYTAJ WIĘCEJ

Pacers lepsi po dogrywce

New Orleans Hornets odnieśli tej nocy już piątą porażkę z rzędu i z bilansem 3-7 wróciliśmy już prawie tam gdzie znajdowaliśmy się przez cały zeszły sezon – na dnie Zachodu. „Szerszenie” tym razem przegrali z Indianą Pacers, której wyższość musieli uznać jednak dopiero po dogrywce. Podopieczni mimo dobrej gry w obronie jak i w ataku nie zdołali zatrzymać swoich rywali i ostatecznie polegli 115 – 107.

Porażka ta tym bardziej dziwi, że przez cały mecz wydawało się, że Hornets trzymają ten mecz w swoich rękach, ale to właśnie nasza drużyna musiała walczyć dogrywkę w ostatnich sekundach – na niecałe 24 sekundy przed końcem czwartej kwarty rzutem – z ręką na twarzy – wyrównał Al-Farouq Aminu, a następnie Pacers po kilku próbach w końcówce nie udało się trafić game-winnera.CZYTAJ WIĘCEJ

Zapowiedź: vs. Indiana Pacers

Po bolesnej porażce przeciwko New York Knicks gracze Hornets mają okazję do szybkiego zrehabilitowania się przed fanami w meczu przeciwko Indianie Pacers. Zadanie to jednak nie będzie należało do najłatwiejszych, „Szerszenie” po raz kolejny w tym sezonie będą zmuszeni do wyjścia na parkiet bez Anthony’ego Davisa. 

Indiana Pacers, która legitymuję się bilansem (5-7) w obecnym sezonie strasznie rozczarowuję swoich  fanów. Po poprzednim bardzo udanym sezonie sympatycy drużyny ze stanu Indianapolis spodziewali się co najmniej powtórzenia świetnej gry sprzed roku, niestety kontuzja lidera zespołu, Danny’ego Grangera znacząco wpłynęła na dyspozycje zespołu. Zamiast oglądania świetnej, zespołowej koszykówki okraszonej solidną defensywą musimy męczyć się ze strasznie chimeryczną, niekoniecznie ładna dla oka grą Indiany.CZYTAJ WIĘCEJ