Zapowiedź: vs. Washington Wizards

New Orleans Hornets po wyjazdowej porażce z Miami Heat wracają do siebie do domu, do Nowego Orleanu, aby przyjąć we własnej hali póki co najgorszą drużynę w lidze – Washington Wizards. Będzie to również pierwsze spotkanie back-to-back, bowiem następnego dnia czeka nas potyczka z Oklahoma City Thunder.  

New Orleans Hornets notują aktualnie na swoim koncie trzy porażki z rzędu z odpowiednio Lakers, Grizzlies i Heat. Była to więc drużyny z górnej półki (Lakers?). Hornets pomimo dużych ambicji legitymują się bilansem 5-14 i zajmują ostatnie miejsce w swojej konferencji z dwoma meczami straty do Sacramento Kings. Wizards natomiast przegrali swoje ostatnie dwa spotkania i z bilansem 2-15 są ostatnią drużyną na Wschodzie ze stratą 2 zwycięstw do Toronto Raptors. CZYTAJ WIĘCEJ

Bezkonkurencyjni Heat

Miami Heat przerwało serię dwóch przegranych spotkań z rzędu i dzisiejszej nocy gładko wygrali z przyjezdną drużyną z Luizjany 106 – 90.”Żary” do zwycięstwa poprowadził nie kto inny jak LeBron James i Dwyane Wade, którzy przedłużyli „Szerszeniom” serię porażek do trzech i tym samym umocnili się na ostatniej pozycji na Zachodzie.

Od pierwszych minut „Szerszenie” zaczęły bardzo solidnie. Świetnie w mecz wszedł Ryan Anderson, który rzucał na bardzo dobrej skuteczności, a wspomagał go również Robin Lopez, a i Roger Mason Jr. zaliczył 4-punktową akcję (3+1) przy obronie LeBrona Jamesa.  Na ucieczkę Hornets nie chcieli jednak pozwolić Dwyane Wade, Mario Chalmers i Chris Bosh. Szczególnie D-Wade spisywał się bardzo dobrze o pierwszych minut i trzymał wynik dla drużyny z Florydy.

CZYTAJ WIĘCEJ

Rudy wygrywa mecz dla Grizzlies

New Orleans Hornets odnieśli dzisiejszej nocy drugą porażkę z rzędu. Tym razem bez niespodzianki przegrali z najlepszą ekipą Konferencji Zachodniej – Memphis Grizzlies 96 – 89. „Szerszenie” umocniły się tym samym na ostatnim miejscu na Zachodzie (5-13) po tym jak Sacramento Kings wygrali już swoje drugie spotkanie z rzędu (6-12). 

Drużynę z Miasta Elvisa do zwycięstwa poprowadził ich zdecydowany lider – Rudy Gay. Od samego początku on i jego koledzy wykorzystywali słabą „ochronę piłki” Hornets co prowadziło do łatwego przechwytu i szybkich punktów. Pierwszą kwartę „Niedźwiadki” wygrały 22 – 17, a byłoby o wiele gorzej gdyby nie dobra postawa w tej części gry podopiecznych Monty’ego Williamsa zza łuku.CZYTAJ WIĘCEJ

Lakers mniej przyjaźni od Clippers

Niespodzianki nie było – gracze New Orleans Hornets dzisiejszej nocy przegrali swój kolejny mecz w tym sezonie. Tym razem od drużyny prowadzonej przez Monty Williamsa lepsi okazali się Los Angeles Lakers. Wydarzeniem spotkania było przekroczenie granicy 30.000 punktów przez Kobe Bryanta. 

Dzisiejsze spotkanie było rywalizacją drużyn będących w znaczącym kryzysie, o ile w obliczu kontuzji czołowych graczy Hornets słabsza forma jest uzasadniona to jednak słaba postawa wzmocnionych przed sezonem Lakers może dziwić. „Szerszenie” nie potrafili jednak wykorzystać tego faktu ulegając swoim rywalom po niekoniecznie słabszej grze.CZYTAJ WIĘCEJ

Zapowiedź: vs. Los Angeles Lakers

Przeżywający kryzys Los Angeles Lakers zmierzą się dzisiaj w nocy z New Orleans Hornets. Osłabieni goście to okazja dla gospodarzy, ale Bryant i spółka także są zdeterminowani, by przerwać złą passę.

Rywale Hornets są w dość poważnych tarapatach, których źródła można szukać jeszcze w przedsezonowych sparingach. Pomimo pozyskania takich gwiazd jak Dwight Howard i Steve Nash, zespół kiepsko radzi sobie w obecnym sezonie, zajmując dopiero 12. miejsce na Zachodzie (tylko o 2 miejsca wyżej niż Hornets).CZYTAJ WIĘCEJ

„Pelikany” w Nowym Orleanie?

O tym, że nowy właściciel New Orleans Hornets będzie chciał zmienić barwy i przede wszystkim nazwę drużyny mówiło się już kilka dni po objęciu przez niego steru w organizacji. Jedni się cieszyli i szykowali coraz to lepsze nazwy, a inni byli kompletnie niezadowoleni i chcieli zostawić swoje ukochane „Szerszenie” w swoim mieście. Tom Benson i jego żona dążą jednak do swojego celu i wszystko na to wskazuje, że New Orleans Hornets będą się nazywali Pelicans. 

Głównym powodem zmiany nazwy według Toma Bensona jest to, że „Hornets” nie ma nic wspólnego z miastem Nowy Orlean i nie chce już aby tą drużynę nadal kojarzono z „Szerszeniami”. Chciał znaleźć coś bardziej oryginalnego, coś co ma związek z miastem i historią. Wybór padł na pelikana brązowego, który stał się symbolem stanu Luizjana w dokładnie 1966 roku. Jest to nazwa idealna patrząc na miasto Nowy Orlean, której stan już od dawien dawna nazywa się „Stanem Pelikanów”. CZYTAJ WIĘCEJ