Game #3: Seria trwa, Clippers pokonani

Trzecie zwycięstwo z rzędu na rozpoczęcie sezonu 2018-19. New Orleans Pelicans po ciężkim meczu udało się pokonać na własnym parkiecie LA Clippers 109 – 116. Było to pierwsze spotkanie, w którym Pelikany tak naprawdę musiały pokazać pazury i ogromną wolę walki. Udało się również i z tego pojedynku wyjść zwycięsko. Pellies pozostają jedną z pięciu wciąż niepokonanych drużyn w NBA.

Spotkanie już od pierwszego gwizdka zaczęło wyglądać bardzo brutalnie dla oka. Ogromna liczba gwizdków, faulów i często przeróżnych spięć z sędziami, z którymi decyzjami nie zgadzali się zarówno zawodnicy, jak i trenerzy. W całym meczu Pelicans oddali aż 40 rzutów wolnych, Clippers dołożyli do tego 27. Festiwal strzelecki z linii rzutów osobistych.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Pelicans z własnym klubem w G-League

Podczas gdy pierwszy skład New Orleans Pelicans fantastycznie otworzył sezon 2018-19, organizacja wreszcie postanowiła, że ruszy z bardzo dobrą inicjatywą i otworzy własny klub w G-League. Większość ekip w NBA mogło pochwalić się już swoimi filiami w niższej lidze, Pelicans byli jednymi z ostatnich pozostałych.

Od ponad roku trwały rozmowy Pelicans, gdzie taki klub miałby zostać otworzony. W grze pozostawało wiele miast, ale ostatecznie wybór padł na Birmingham w stanie Alabama. Jest to małe miasteczko – liczące ponad 200 tysięcy ludzi – mieszczące się około 600 km od Nowego Orleanu.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #2: Manifestacja siły + rekord

Do tej pory muzycznym hitem Nowego Orleanu przez dekady było „Where The Saints Are Marching In”. Jeśli jednak rzeczy nie ulegną zmianie, to bardzo szybko przebój Louisa Armstronga będzie nucony na cześć Pelicans. Bo Pelikany ruszyły na żer.

Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości wobec tego, czy Pelicans podtrzymają szaleńcze tempo, to stracił je już w pierwszej kwarcie. Pelicans rozpoczęli z przytupem w ataku i nawet wtedy, gdy Sacramento było w stanie spowolnić ich ofensywę, to niezawodną taktyką okazywało się granie na AD. Z powodu fauli bardzo szybko na ławkę trafili Nemanja Bjelica oraz Willie Cauley-Stein. Otworzyło to szansę gry dla Marvina Bagleya, który przez całe spotkanie stwarzał duże zagrożenie. Nie jednak na tyle, aby zagrozić prowadzeniu Pels.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #1: Pelicans rozjeżdżają Rockets

Pierwszy mecz w sezonie i pierwsze zwycięstwo. New Orleans Pelicans rozjechali najlepszą drużynę sezonu regularnego poprzedniego sezonu – Houston Rockets i to na ich własnym parkiecie. Pellies od początku przejęli inicjatywę w Toyota Center, a przewaga w pewnym momencie sięgnęła nawet 29 punktów. Ostatecznie wygrywając 131 – 112. Znakomite debiuty w koszulkach Nowego Orleanu zanotowali Elfrid Payton oraz Julius Randle.

Pelicans udało przełamać się w Houston, wygrywając na tym terenie pierwszy raz od 2014 roku. Fantastyczną przewagę swoją skutecznością z dystansu robił Nikola Mirotić – skończył mecz z 30 punktami i 10 zbiórkami. Pomagał mu w tym jednak Anthony Davis, który wziął na siebie odpowiedzialność rozgrywania, rozdając career-high w postaci 8 asyst. Dorzucił do tego jeszcze 32 punkty, 16 zbiórek, 3 przechwyty i 3 bloki.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Tim Frazier wraca do Pelicans

New Orleans Pelicans rozpoczynają sezon 2018-19 już za kilka godzin meczem z Houston Rockets. Ostatnie dni to jednak również deadline dla zespołów, aby ustalić swój ostateczny skład. Wobec czego posypało się kilka zwolnień oraz wymian – w tym transfer Wesleya Johnsona do Pelicans. To jednak nie był ostatni ruch na rynku transferowym w wykonaniu Pelikanów.

Pelicans szukają rozgrywającego na ławkę już od kilku tygodni, był nawet pomysł na Jarretta Jacka, który jednak najwidoczniej nie podołał zadaniom w systemie Alvina Gentry’ego i został zwolniony. Pojawił się jednak nowy pomysł, kiedy Milwaukee Bucks zwolnili Tima Fraziera kilka dni temu.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Wymiana z Clippers przed startem sezonu

New Orleans Pelicans dokonali wymiany w ostatnim momencie przed startem sezonu. Do pierwszego meczu z Houston Rockets zostało już kilkadziesiąt godzin, ale Dell Demps nie miał zamiaru zwolnić tempa. W ostatnich dniach zwolnieni zostali Jarrett Jack oraz Garlon Green. Teraz Pelicans wymienili Alexisa Ajincę do Los Angeles Clippers, w zamian za Wesleya Johnsona.

W składzie pozostali już Kenrich Williams oraz Troy Williams, teraz Pelicans dodają do zestawu swoich skrzydłowych wartościowego zmiennika w postaci Wesa Johnsona. 31-latek ma za sobą udany sezon w Clippers, gdzie zagrał w 74 spotkaniach (40 w pierwszej piątce) i rzucał średnio 5.4 punktów na potyczkę.CZYTAJ WIĘCEJ