Trzecie zwycięstwo z rzędu na rozpoczęcie sezonu 2018-19. New Orleans Pelicans po ciężkim meczu udało się pokonać na własnym parkiecie LA Clippers 109 – 116. Było to pierwsze spotkanie, w którym Pelikany tak naprawdę musiały pokazać pazury i ogromną wolę walki. Udało się również i z tego pojedynku wyjść zwycięsko. Pellies pozostają jedną z pięciu wciąż niepokonanych drużyn w NBA.
Spotkanie już od pierwszego gwizdka zaczęło wyglądać bardzo brutalnie dla oka. Ogromna liczba gwizdków, faulów i często przeróżnych spięć z sędziami, z którymi decyzjami nie zgadzali się zarówno zawodnicy, jak i trenerzy. W całym meczu Pelicans oddali aż 40 rzutów wolnych, Clippers dołożyli do tego 27. Festiwal strzelecki z linii rzutów osobistych.CZYTAJ WIĘCEJ






