Eric Gordon kończy sezon

Eric GordonMiał być wielki powrót, miały wrócić również uśmiechy na twarzy kibiców New Orleans Hornets, ale okazało się, że „nie będzie niczego”. Wielka nadzieja „Szerszeni” – Eric Gordon nie wystąpi już w tym sezonie, bowiem lekarze wykryli kolejną już mniej groźną kontuzję w prawym kolanie byłego obwodowego ekipy Los Angeles Clippers. Kolejne problemy z kolanem zostały prawdopodobnie spowodowane upadkiem podczas treningu.

Eric Gordon miał wrócić do gry już w tym tygodniu po tym jak wrócił do treningów i dawał z siebie 110%. Może właśnie dlatego, że ćwiczył z wszystkich sił i starał się wrócić do dawnej formy doświadczył kolejnej kontuzji w swoim kolanie. Według nieoficjalnego źródła dowiedziałem się, że Eric Gordon bardzo mocno upadł na swoje prawe kolano podczas rzutowego treningu przed spotkaniem z Phoenix Suns.

CZYTAJ WIĘCEJ

Zapowiedź: vs. Phoenix Suns

New Orleans Hornets, po bolesnych porażkach w Los Angeles i Portland, przejadą się do gorącego niczym słońce w zenicie miasta – Phoenix, gdzie zmierzą się z miejscowymi Suns. Co ciekawe,  będzie to już 5. spotkanie z rzędu, w którym Hornets zagoszczą w obleganej przez fanów rywali hali. Tym razem będzie to US Airways Center.

Wszyscy wiedzą w jakiej sytuacji znajdują się „Szerszenie” z Nowego Orleanu. Brak podstawowych zawodników, problemy finansowe itp. Tak czy inaczej, mamy już 1. kwietnia – do końca sezonu pozostało bardzo niewiele. To świetna wiadomość dla fanów Hornets. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Porażka po thrillerze w Staples Center

Koszykarze New Orleans Hornets po świetnym comebacku ostatecznie jednak przegrali z byłymi Mistrzami NBA 85 – 88. Jak to ostatnio często bywa pomiędzy tymi drużynami – spotkanie musiało zostać rozstrzygnięte dopiero w ostatnich sekundach. Decydujące punkty, które zostały zdobyte zza łuku dał drużynie z Los Angeles niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju Kobe Bryant.

Spotkanie zaczęło się od gigantycznej przewagi Los Angeles Lakers. Podopieczni Mike’a Browna zdominowali grę na parkiecie, a już kilka minut po pierwszej syrenie wygrywali 20-6. „Jeziorowcy” chyba zbyt szybko uznali to spotkanie za wygrane i rozluźnili się w grze ofensywnej jak i defensywnej. Przez ponad pięć minut spotkania Lakers nie potrafiło znaleźć recepty na punkty i pierwsza kwarta zakończyła się ostatecznie wynikiem 20 – 14. Kobe Bryant starał się wraz z Ramonem Sessionsem obdarowywać swoich kolegów z drużyny podaniami, a sam Black Mamba trafił 0 z 5 oddanych rzutów.

CZYTAJ WIĘCEJ

Zapowiedź: vs. Los Angeles Lakers

To już dziś! To właśnie dzisiaj wieczorem(!) wszyscy będziemy mogli zasiąść przed telewizorem lub komputerem i razem obejrzeć szlagierowe spotkanie o normalnej dla nas porze. Dokładnie o godzinie 21:30 New Orleans Hornets zagoszczą w Staples Center aby zmierzyć się z byłymi Mistrzami NBA – Los Angeles Lakers. Dla „Szerszeni” będzie to już druga w tym sezonie szansa do zemszczenia się za porażkę w ubiegłorocznych Play-Offach.

Spotkanie odbędzie się tak jak już wspomniałem w L.A.. To właśnie tutaj „Jeziorowcy” stworzyli sobie prawdziwą fortecę, w której polegli tylko 5-krotnie przy 20 zwycięstwach. Swoje ostatnie spotkanie Lakersi przegrali z Oklahoma City Thunder, lecz walka na szczycie została przyćmiona powrotem Dereka Fishera, który 15 marca został wytransferowany właśnie do Oklahoma City.

CZYTAJ WIĘCEJ

Reggie Evans ukarany za incydent w meczu z Hornets

Silny skrzydłowy Los Angeles Clippers został ściągnięty w tym sezonie prosto z Toronto. Nie ulega wątpliwości, że to co wnosi do zespołu Clippers podczas jego wejść z ławki to bardzo dobra i świeża energia. Reggie Evans zbiera średnio aż 5.3 piłek z tablic wciągu niecałych 15 minut na parkiecie. Nie od dziś jednak wiadomo, że 32-latek słynie z niebanalnego charakteru. Zobaczcie co tym razem zrobił Reggie w spotkaniu z „Szerszeniami”.

Słynący ze stalowej obrony i ogromnego talentu w walce na tablicach Reggie nie wytrzymał presji, która ciążyła na nim podczas niecodziennego spotkania pomiędzy New Orleans Hornets i Los Angeles Clippers. Spotkania tego typu bardzo często kończą się karami i wykluczeniami, dla przykładu z pierwszego meczu wyleciał na dwa spotkania Jason Smith.

CZYTAJ WIĘCEJ

Gdzie jeden Włoch to za mało na Blazers

New Orleans Hornets przegrali swoje 38. spotkanie w sezonie, a ich kolejnym pogromcą okazali się być Trail Blazers z Portland, którzy pokonali „Szerszenie” 99 – 93. Wielki występ zaliczył Marco Belinelli, który zdobył w sumie career-high pod względem punktów – 28 27 „oczek” oraz trafionych trójek – aż 7 trafień zza łuku. CZYTAJ WIĘCEJ