Donatas Motiejunas przybył do Nowego Orleanu, aby odbudować swoją formę i zaatakować rynek wolnych agentów w nadchodzące lato. Dziś już wiemy, że Litwin nie założy już koszulki Pelicans i odejdzie z klubu na zasadzie wolnego transferu. Trzeba przyznać, że eksperyment ze ściągnięciem Motiejunasa okazał się sporym niewypałem.
26-latek podpisał bardzo duży kontrakt jako wolny agent z Brooklyn Nets, ale Houston Rockets, którzy mieli do niego prawa na zasadzie zastrzeżonego wolnego agenta pokrzyżowali plany Litwina. Ostatecznie nie doszło nawet do porozumienia między Rockets i Donatasem, a pieniądze przeznaczone na usługi centra zostały na Brooklynie. Wobec tej sprawy toczył się nawet proces, a Motiejunas z drużyną z Houston doszli ostatecznie do porozumienia.CZYTAJ WIĘCEJ






