New Orleans Pelicans nie zdołali wygrać czwartego spotkania z rzędu i u siebie w domu ponieśli porażkę z rywalem z dywizji, Dallas Mavericks. Nie trzeba ukrywać, że takie wygrane naszych sąsiadów mogą zaboleć Monty’ego Williamsa i jego zespół w późniejszym etapie sezonu podwójnie.
Pelikany były bardzo blisko wygranej. Ba, była ona na wyciągnięcie ręki. Pellies wyglądali jak drużyna znacznie lepsza, której brakowało dzisiejszego dnia przede wszystkim skuteczności. Gdyby nie kłopoty rzutowe Tyreke’a Evansa czy Anthony’ego Morrowa, Mavericks wyjeżdżaliby z Nowego Orleanu z jedną porażką na koncie więcej.CZYTAJ WIĘCEJ


New Orleans Pelicans po wygranej w Madison Square Garden minionej nocy grali po raz kolejny mecz w b2b przeciwko Chicago Bulls. W tym meczu mieliśmy wszystko. Cudowne zagrania, wielkie emocje i świetny finisz. Pelicans po TRZECH DOGRYWKACH wywożą jako pierwsza drużyna w tym sezonie zwycięstwo z United Center!
New Orleans Pelicans minionej nocy grali przeciwko New York Knicks. Dziś kontynuują swoją podróż po konferencji wschodniej i wybierają się do Chicago gdzie stoczą bój z Bulls w spotkaniu b2b. W ostatnich tygodniach o ekipie Bulls było bardzo głośno głównie z powodu kolejnej straty swojej największej gwiazdy – Derrick’a Rose’a.
New Orleans Pelicans po wygranej nad Sixers minionej nocy rywalizowali w słynnej Madison Square Garden przeciwko New York Knicks. ”Pelikany” rozegrały świetny mecz w ofensywie i wygrały mecz 103:99 głownie dzięki swojemu najskuteczniejszemu zmienikowi. Ryan Anderson zanotował fenomenalne 31 punktów oraz 6 zbiórek. Tyreke Evans dołożył 24 oczka i 7 asyst.