Jrue Holiday to gracz, którego od kilku już lat prześladują wszelkiego rodzaju kontuzje. Jego rozwój został zastopowany głównie przez uraz łydki, przez który nawet w ubiegły sezon wchodził na dużym limicie minut, aby nie ryzykować swojego kruchego zdrowia. Ten rok miał być inny – Jrue miał wreszcie grać na miarę swoich umiejętności i tuż za Anthonym Davisem być drugim najlepszym zawodnikiem New Orleans Pelicans. Nic z tych rzeczy.
Tym razem to nie Jrue ma poważne problemy zdrowotne, lecz jego ukochana żona – Lauren Holiday, która jeszcze nie tak dawno wygrywała wraz z Reprezentacją Stanów Zjednoczonych w piłkę nożną Mistrzostwo Świata. Postanowiła jednak zakończyć nieco wcześniej swoją piłkarską karierę i wspólnie z Jrue założyć rodzinę. Małżeństwo od jakiegoś czasu spodziewa się dziecka. Lauren walczy jednak z wykrytym w jej mózgu guzem. CZYTAJ WIĘCEJ

Offseason w pełni, jesteśmy w trakcie momentu gdy (poza Igrzyskami Olimpijskimi w Rio) w świecie koszykarskim jest chyba największa nuda w roku. W ostatnich kilku tygodniach NBA podjęła jednak bardzo trudną decyzję o odebraniu prawa do zorganizowania Weekendu Gwiazd w Charlotte w 2017 roku. Wszystko to było związane z prawem jakie obowiązuje w Północnej Karolinie, stanie w jakim mieści się miasto Charlotte.
New Orleans Pelicans w czerwcu, w noc draftową, wymienili swoje dwa wybory (nr 39 i 40) do Los Angeles Clippers w zamian za prawa do picku nr 33. Wszystko to dla Cheicka Diallo z Kansas, wysokiego z potencjałem. Zawodnik urodzony w Mali pokazał swoje możliwości gry w koszykówkę już podczas Ligi Letniej w Las Vegas, gdzie przyćmił m.in. Buddy’ego Hielda i był najlepszym zawodnikiem w letnim zespole Pelicans.
Alonzo Gee po niezłym sezonie w New Orleans Pelicans zostanie w klubie na co najmniej jeszcze jeden rok. Zawodnik porozumiał się z Pelikanami w sprawie 1-rocznego kontraktu, który opiewać będzie prawdopodobnie na kwotę minimalną (około 1.3 mln $). To raczej ostatni ruch transferowy na rynku wolnych agentów Della Dempsa i jego sztabu.
Od dłuższego czasu krążą plotki o tym, że Dell Demps i New Orleans Pelicans aktywnie szukali wymiany za swojego rozgrywającego, Tyreke’a Evansa. Według raportów doszło do kilku rozmów z m.in. Brooklyn Nets czy Miami Heat, jednak nic z nich większego nie wyszło. Wydawało się, że głównym problemem może być fakt, iż Pellies do transferu najchętniej chcieliby również dorzucić niewygodny kontrakt Omera Asika. Dziś już wiemy, że kłopot leży jeszcze gdzieś indziej. W zdrowiu Tyreke’a Evansa.
To chyba transfer do którego czym prędzej, czym później, w końcu musiało dojść. Już od kilku miesięcy mówiło się o tym, że Dell Demps chce Terrence’a Jonesa u siebie w Pelicans. To lato było idealną szansą na wyjęcie go z Houston Rockets w totalnej przecenie, jako wolnego agenta po bardzo słabym sezonie.