Raport: Ryan Anderson zmienia klub

CmZEGESXYAUOEP4 (1)Chyba mój ulubiony zawodnik na przestrzeni kilku ostatnich lat opuszcza nasz zespół. Ryan Anderson był fantastycznym kolegą, który tworzył świetną atmosferę w szatni. Pomimo ogromnej tragedii jaka mu się przydarzyła, nie przestawał się uśmiechać i kochać koszykówkę. Profesjonalista i świetny koszykarz, Ryan Anderson, odchodzi z New Orleans Pelicans i przenosi się do Houston Rockets.

Rockets już od ponad 2 sezonów starali się wyciągnąć najlepszego stretch-4 w lidze – na stole Della Dempsa kilkakrotnie leżały oferty z Houston, których jednak nie przyjmował (m.in. wymiana Andersona za Asika). Tego lata, Ryan Anderson po wygaśnięciu kontraktu został niezastrzeżonym wolnym agentem i pewne było, że szukać będzie najlepszego finansowo kontraktu, który będzie ostatnią dużą umową w jego karierze. Wybrał Teksas, gdzie zarobi aż 80 mln $ za 4 lata gry. Pelicans najzwyczajniej nie było na to już stać. CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: E’Twaun Moore zagra w Nowym Orleanie

Jest godzina 4:30 w nocy, nie śpię, bo czekam na transfery. Wreszcie dostałem swoje – New Orleans Pelicans od kilku godzin, według raportów, usilnie starali się ściągnąć do siebie combo-guarda, który potrafi rzucić, podać i dobrze bronić. W pewnym momencie pojawiła się plotka o ściągnięciu do New Orleans Rajona Rondo, na co byłem przerażony. Rondo może być najbardziej przepłaconym i najmniej efektywnym graczem tego lata. Co wymyślił więc Dell Demps? Podpisał jednego z najbardziej underrated gracza na rynku i to za świetne pieniądze.

E’Twaun Moore w następnym sezonie zagra dla New Orleans Pelicans. Podpisał w pierwszym dniu wolnej agentury kontrakt opiewający na 34 mln $ za 4 lata gry. I trzeba przyznać, jest to fantastyczna suma zarówno dla klubu (steal!), jak i zawodnika. Moore ostatni sezon spędził w Chicago Bulls, gdzie dał się poznać jako wielowymiarowy zawodnik, mogący grać na pozycjach od 1 do 3. Dobry obrońca, trafiający z dystansu. Czyli to, czeka w Nowym Orleanie ostatnio brakowało.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Solomon Hill w Pelicans

Rynek transferowy w NBA otwarty jest od niespełna kilkunastu godzin, a ja sam na ten moment (godzina 22:20, 1. lipca) naliczyłem się około 19 transferów wolnych agentów – wszystko można śledzić w moim pliku. Od pierwszych minut było wiadome, że New Orleans Pelicans będą chcieli ściągnąć do siebie za rozsądną cenę niskiego skrzydłowego i uzupełnić również pozycję rozgrywającego. To pierwsze wydaje się, że już zrobili wraz z transferem Solomona Hilla.

25-letni skrzydłowy, który w ostatnim sezonie reprezentował barwy Indiana Pacers podpisze kontrakt wart 48 mln $ za 4 lata gry. Początkowo Dell Demps chciał ściągnąć do Nowego Orleanu Chandlera Parsonsa (podpisał maksymalną umowę w Memphis) oraz Evana Turnera (dostał olbrzymią kwotę, 70 mln za 4 lata). GM Pelicans postawił na nieco tańszą opcję i zawodnika, który w playoffach udowodnił, że można na niego postawić.CZYTAJ WIĘCEJ

Tim Frazier zastrzeżonym wolnym agentem

Rozgrywający został ściągnięty w końcowej fazie ubiegłego sezonu, gdzie New Orleans Pelicans nie liczyli się już w walce o playoffy, a jedyne o czym myśleli to już raczej pick z jakim wybierać będą w nadchodzącym drafcie. Taki okropny dla fanów okres, to jednak całkiem niezła okazja dla klubu aby sprowadzić do zespołu interesujących graczy i sprawdzić ich umiejętności. Taką szansę wykorzystał właśnie Tim Frazier.

Rozegrał dla New Orleans Pelicans 16 spotkań, w tym raz wyszedł w pierwszej piątce. Dostawał od Alvina Gentry’ego średnio blisko 30 minut na parkiecie, co przekładał na bardzo dobre 13 punktów, 7.5 asysty i 4.4 zbiórki. To wszystko na niezłej skuteczności 45% z gry i 42% z dystansu. Dał się poznać jako bardzo dobry kreator gry, kogoś kogo najwidoczniej w Nowym Orleanie szukano.CZYTAJ WIĘCEJ

Demps zamieszał i zrobił dobry ruch w drugiej rundzie

usa-today-8948109.0Po świetnym wyborze Buddy’ego Hielda z 6. numerem w drafcie, New Orleans Pelicans wciąż posiadali bardzo ciekawe picki nr 39 i 40. Tegoroczny nabór młodych zawodników był na tyle nieprzewidywalny, że typowani do wyboru w top15-20 zawodnicy, zaczęli spadać do drugiej rundy (najlepszy przykład Deyonte Davis, który dostał nawet zaproszenie do green roomu, a został wybrany z 31 pickiem).

Drużyny z początku drugiej rundy zaczęły jednak podejmować coraz lepsze (?) decyzje i wybierać teoretycznie najlepiej notowanych pozostałych graczy ze stawki. Zauważył to Generalny Menadżer Pelicans i postanowił zadziałać. Wykonał telefon do Los Angeles Clippers i dogadał się z Doc Riversem w sprawie wymiany dwóch picków 2-rundowych w zamian za #33 numer Clippers. Dell Demps wykorzystał wybór LAC na młodego i utalentowanego wysokiego – Cheicka Diello.CZYTAJ WIĘCEJ

BUDDY HIELD W PELICANS!

NBA: NBA DraftUdało się! Najlepszy możliwy wybór dla Pelicans w tym drafcie. Najbardziej elektryzujący zawodnik tego roku w NCAA, najlepszy shooter klasy 2016 – Buddy Hield trafił do Nowego Orleanu z 6. numerem!

22-latek po fantastycznym sezonie dla Oklahoma State skoczył w notowaniach niemalże na sam szczyt. Tuż przed wielką nocą draftową wiele wskazywało, że zawodnika zgarną Boston Celtics czy Minnesota Timberwolves. Wszystko zmieniło się jednak, gdy Danny Ainge do swoich Celtics wybrał Jaylena Browna, zaskakując większość stawki. Wówczas do Wolves powędrował rozgrywający Kris Dunn, a Pelicans mogli z komfortem rozstrzygnąć między dwoma świetnymi scorerami – Buddy’m Hieldem a Jamalem Murrayem. Wybór ten był jednak bardzo prosty.

MAMY BUDDY’EGO!