Kilka dni temu pisałem o tym jak bardzo dysfunkcyjną organizacją stali się New Orleans Pelicans. Właściciel, który chce przeprowadzić zbyt szybką przebudowę, GM od którego nie usłyszeliśmy ani jednego słowa od kilku miesięcy, na Dyrektorze zajmującym się bardziej futbolem amerykańskim niż koszykówką kończąc. Być może jesteśmy świadkami pierwszego ruchu w Nowym Orleanie w lepszą stronę – przyjmujemy bowiem nowego człowieka na poważne stanowisko w zarządzie.
Dell Demps, Generalny Menadżer, dostał do współpracy doradcę do działań związanych z koszykówką. Krótko rzecz ujmując, ten ktoś będzie pomagał Dempsowi podejmować właściwe decyzje jeśli chodzi o transfery czy podpisywanie nowych kontraktów. Tym kimś jest Danny Ferry, były GM Atlanta Hawks, który był odpowiedzialny m.in. za tak ogromny wybuch formy jeszcze rok temu, gdy Jastrzębie kończyli sezon na pierwszym miejscu.CZYTAJ WIĘCEJ

„To nie temat na dziś. Rozmawiamy o Saints [NFL]” – odpowiedział Mickey Loomis na konferencji prasowej na pytanie o przyszłość Pelicans i Della Dempsa na stanowisku Generalnego Menadżera. Te dwa krótkie zdania w znakomity sposób przedstawiają jak wygląda stan koszykówki w Nowym Orleanie i w jakiej fatalnej kondycji klub się znalazł.
Przebojem wdarł się do zespołu New Orleans Pelicans w ubiegłym sezonie. Momentami najlepszy zawodnik na parkiecie, którego oglądało się z największą przyjemnością. Pracowity, prawdziwy walczak, z ogromnym potencjałem na bycie solidnym koszykarzem w najlepszej lidze świata. Wielu wiązało z nim nadzieje, że od przyszłego sezonu będzie świetnym wsparciem z ławki. W tym roku podpisał pierwszą umowę w NBA.
Anthony Davis przez pierwsze tygodnie sezonu 2015-16 nie potrafił znaleźć formy – miał duże problemy ze skutecznością i wydawało się, że cały zespół nie jest do końca dobrze przygotowany i zorganizowany w nowym systemie, zarówno ofensywnym i defensywnym. Gdy Davis zaczął grać na równym poziomie, w zespole z Nowego Orleanu zaczęły się poważne problemy z kontuzjami, wyniki były zdecydowanie poniżej oczekiwań. Przez brak szans na awans do playoffów, sztab medyczny zadecydował aby skończyć przedwcześnie sezon Davisa i wyłączyć go z gry, przez co ostatnie opuścił aż 21 spotkań.
Loteria draftu nie przyniosła żadnych niespodzianek, obyło się bez zmian. Philadelphia 76ers po „procesie” Sama Hinkiego dostali swoją upragnioną jedynkę, po nich wybierać będą Los Angeles Lakers, którzy zatrzymali swój pick i Boston Celtics, którzy ten wybór dostali od Brooklyn Nets. Drużyna z Nowego Orleanu jest w całkiem niezłej i bezpiecznej pozycji nr 6, z którą idzie zrobić wiele różnych rzeczy.
To właśnie dzisiaj w nocy okaże się z jakimi numerami wybierać będą zespoły podczas Draftu w 2016 roku. Ta ważna uroczystość odbędzie się o godzinie 2:00 w Nowym Jorku. Transmisja z tego wydarzenia będzie nadawana przez ogólnokrajową stację amerykańską ESPN, tuż przed rozpoczęciem spotkania Finałów Konferencji. Pelikany w loterii startują z szóstej pozycji.