Już kolejny raz New Orleans Pelicans za kadencji Della Dempsa niemalże odpuścili obecność w drafcie i postanowili wzmacniać się inną drogą – poprzez transfery lub wolną agenturę. Generalny Menadżer pozbawił zespół wyboru w pierwszej rundzie draftu (transfer Omera Asika, pick wykorzystany na Sama Dekkera) i został jedynie z 56. pickiem, który wykorzystano na Brandena Dawsona z Michigan State – walecznego skrzydłowego. Gracz zostanie jednak sprzedany za gotówkę do Los Angeles Clippers.
To nie pierwsza taka sytuacja w Nowym Orleanie, Dell Demps robił identyczne transfery już wcześniej. Dzięki zdobytym pieniądzom miał jednak większe możliwości na rynku transferowym. Pierwsze przykłady to ściągnięcie do klubu Gustavo Ayona czy zapłacenie za zerwanie kontraktu Luke’a Babbitta w Rosji.CZYTAJ WIĘCEJ

Anthony Davis to już w tej chwili jeden z najbardziej wszechstronnych zawodników w lidze – potrafi zdominować pole trzech sekund, dodał niedawno świetny rzut z półdystansu, coraz częściej grywa też przy niższych graczach w post, a do tego jego gra obronna i warunki tworzą z niego znakomitego obrońcę pod koszem, który bronić potrafi wszystkie pozycje na parkiecie.
Danny Ainge, generalny menadżer Boston Celtics, w rozmowie z dziennikarzami ostrzegł wszystkich przed ogromnymi emocjami i sporym przetasowaniem podczas nocy draftowej. Według dowodzącego drużyny z Bostonu, wiele drużyn walczy o polepszenie swojej pozycji w drafcie, a jeszcze inne starają się pozbyć picku i dostać w zamian doświadczonych zawodników. W grze znajdują się ponoć również New Orleans Pelicans.
Po tym jak Alvin Gentry zdobył swój upragniony tytuł wraz z Golden State Warriors, miał okazję upić się zwycięskim szampanem i
Po tym jak Eric Gordon zadeklarował, iż jego serce należy już do Phoenix i chce grać dla Suns, Dell Demps musiał podjąć ciężką decyzję o tym czy ściągnąć zawodnika z powrotem do Nowego Orleanu, czy odpuścić walkę o gracza, który gra na rynku wolnych agentów w sposób niezbyt „czysty” (ale skuteczny). Wobec tego, że Pelicans-wtedy-Hornets mieli prawa do Gordona postanowili wyrównać ofertę ekipy z Arizony i ponownie nałożyć na Erica koszulkę swego klubu.