Fantastyczna wiadomość doszła do nas 11. listopada. Popularny na całym świecie dziennikarz Yahoo!, Adrian Wojnarowski poinformował, że Jrue Holiday nie chce już więcej czekać, wznawia swoją koszykarską karierę i wraca do gry. Rozgrywający New Orleans Pelicans ostatnie kilka tygodni spędził na opiece nad swoją rodziną – urodzoną niedawno córeczką i żoną, która przeszła przez ciężką operację mózgu.
Według raportu Wojnarowskiego, Jrue Holiday jest gotowy do gry, stawi się na drużynowym treningu we wtorek i tuż po tym powinien zaliczy swój debiut w tym sezonie. Najbardziej prawdopodobną datą na pierwsze spotkanie Pelicans z Holidayem w składzie to 18. listopada i pojedynek z Portland Trail Blazers, gdzie obecność Jrue przy Damianie Lillardzie i C.J. McCollumie byłaby bardzo cenna.CZYTAJ WIĘCEJ


W USA doszło już tej nocy do jednej wielkiej niespodzianki – Donald Trump w wyborach prezydenckich nieoczekiwanie (?) pokonał faworyzowaną przez media Hillary Clinton. Kibice Pelicans liczyli więc na swój mały cud – pierwsze zwycięstwo w kampanii 2016/17. Niestety, nie udało się i Sacramento Kings pokonali przyjezdnych 94 – 102. New Orleans Pelicans wyrównali tym samym swój niechlubny rekord – 8 porażek z rzędu na otwarcie nowego sezonu.
Cheick Diallo ma 20 lat, w koszykówkę gra od około czterech. W ubiegłym sezonie dla uczelni Kansas zagrał w sumie jedynie 200 minut, a przez 2 tygodnie trwania sezonu NBA – w koszulce Pelicans występował zaledwie 360 sekund. Diallo nie dostanie póki co większej szansy gry i Pelikany postanowiły odesłać debiutanta do D-League.
NBA nie udzieli pomocy New Orleans Pelicans ze względu na problemy kadrowe. Liga stwierdziła, że m.in. Jrue Holiday nie kwalifikuje się do obowiązujących przepisów i nie wybiega na parkiet nie ze względu na kontuzję, lecz z powodów osobistych. Pellies nie otrzymają „injury hardship exception” i nie będą mogli dodać do swojej kadry wyjątkowo 16. zawodnika.