Adrian Peterson ma 32 lata i najlepsze czasy za sobą. Nie będzie miał już sezonu na miarę MVP, ani nawet takiego, którym przypomni o tym co wyprawiał jeszcze w 2012 roku. Każdy to rozumie i nikomu nie trzeba tego tłumaczyć. New Orleans Saints tego nie potrzebują. Wiedzą kogo zatrudnili i wiedzą na co mogą liczyć. Na 32-letniego weterana, który za plecami Marka Ingrama wprowadzi jakość i doświadczenie. Adrian Peterson wydaje się pasować do tej roli wręcz idealnie.
Według raportu były MVP ligi dostanie od Świętych 7-milionowy kontrakt za 2 lata gry, z czego tylko 1 rok z 3.5 milionami jest gwarantowany. Ekipa z Big Easy otwiera sobie więc furtkę do tego, aby ewentualnie zostawić Petersona u siebie na kolejny rok jeśli ten pomysł wypali. 3.5 mln za podstarzałego gracza tego kalibru? Gdzie mogę się podpisać? Chcę to zrobić bardzo szybko.
Jeśli masz możliwość zgarnięcia z rynku kogoś takiego to po prostu to robisz, zwłaszcza gdy w grę wchodzi taka zniżka. Peterson nie dostał nigdzie indziej takiej oferty, a sam gracz argumentuje swoją decyzję tym, że czuje iż Nowy Orlean to miejsce na jego ostatni przystanek w karierze. Nic dziwnego, w końcu kto nie chciałby tego zrobić w roztańczonym mieście jazzu, Mardi Gras i fenomenalnego jedzenia?
Chodzi tutaj jeszcze o coś więcej. Running back, który całą karierę spędził w Minnesota Vikings, nigdy nie miał możliwości gry z dobrym rozgrywającym. Tarvaris Jackson, Gus Frerotte, 40-letni Brett Favre, Matt Cassel, Jerick McKinnon… I Drew Brees. Jeden z najlepszych RB tej gry w historii będzie miał do pomocy jednego z najlepszych QB w historii NFL. To wręcz musi się udać.
Adrian Peterson jest rekordzistą NFL pod względem wybieganych przyłożeń. Drew Brees ma najwięcej przyłożeń zdobytych górą. A to nie jest koniec…

Pozycja running backa opiera się na dobrej linii ofensywnej. New Orleans Saints mają ją jedną z najlepszych w lidze, którą stworzą w przyszłym sezonie Terron Armstead, Andrus Peat, Max Unger, Zach Strief i Larry Warford. Święci potwierdzili, że zdają sobie sprawę z tego jak bardzo sukces jest uzależniony od jej dobrego funkcjonowania i najdroższy transfer tej wiosny to właśnie wspominany Warford, któremu Sean Payton już nadał stylowy pseudonim „Ass and Mass”. Wielu wspomina o tym, że Peterson jeśli już grał w ubiegłym sezonie to wcale nie wyglądało to najlepiej. Mało kto jednak mówi o tym, że Vikings posiadali jedną z najgorszych O-line w NFL. To ma znaczenie.
Adrian Peterson wie, że jeśli chce kontynuować przygodę z NFL to musi mieć zabezpieczenie i dobrego rozgrywającego. Wspomniał o tym w swoim oświadczeniu po podpisaniu kontraktu.
„Jestem podekscytowany dołączeniem do New Orleans Saints. […] Jeśli chodzi o ofensywę, to chyba nie muszę nawet wspominać o tym, że Saints są zawsze solidni z Drew Breesem na czele. Poczułem, że moje umiejętności mogą sprawić, że będą jeszcze bardziej dominujący. Mają fantastyczną linię ofensywną, co do mnie bardzo przemówiło.”
I nie można zapomnieć o tym, że Adrian Peterson nie będzie grał tutaj pierwszoplanowej roli. Ma być backupem dla Marka Ingrama i stworzyć z nim przerażający duet. To młodszy Ingram ma jednak być liderem, z czym chyba AP powoli się pogodził. Jednak sama idea ich połączenia wydaje się znakomita. To top-5 najlepiej biegających za centrem od 2015 roku. I Saints mają ich dwóch w jednej drużynie.
Każdy kto choć przez chwilę zetknął się z szatnią sportową wie, że to co ją napędza to ciągła rywalizacja. Drużyny stają się lepsze, gdy wewnątrz stworzono odpowiednie warunki, aby wciąż iść do przodu. Właśnie tego dokonali włodarze Saints sprowadzając do zespołu Petersona, który wprowadzi na pozycji running backa sporą dawkę walki. Do tego wszystkiego Mark Ingram z pewnością będzie mógł nauczyć się czegoś od swojego starszego kumpla. I jeśli chodzi o spięcia – pewnie, dochodzi do nich. Ingram w ostatnim czasie stał się jednak swego rodzaju liderem drużyny, który jest świetnym duchem Świętych na boisku i poza nim.
Adrian Peterson wypełni lukę, która powstała po Timie Hightowerze, któremu Saints po dobrym okresie pozwolili odejść do San Francisco 49ers. AP nie tylko powinien ją wypełnić, ale przejąć ją w pełni i to w znacznie większym wymiarze. A jeśli ktoś wie, jak wykorzystać Petersona najlepiej to jest nim trener New Orleans Saints – Sean Payton. Jeden z największych ofensywnych umysłów w NFL, który odegrał swoją drogą ogromną rolę w rekrutacji Petersona. Adrian wspomniał o tym, że jego rozmowy z coachem Świętych trwały nawet kilka tygodni.
„To rzadka i wyjątkowa okazja, kiedy masz możliwość dodać do swojego zespołu gracza Hall of Fame. Jego kariera to absolutnie najwyższa klasa i mówi sama za siebie. Spodziewamy się, że będziemy fantastycznym uzupełnieniem naszej szatni i naszej ofensywy.” – mówił Sean Payton
Jeśli dla Petersona byłoby mało motywacji, to jego pierwszy mecz sezonu regularnego w barwach Saints odbędzie się… przeciwko Minnesota Vikings, którzy wcześniej postanowili zrezygnować z jego usług i uszczuplili jego portfel o kilkanaście milionów dolarów. Mało? To wszystko 11. września w Minneapolis, gdzie powinno być gorąco jak nigdy wcześniej. Zwłaszcza, że kibice Vikings oraz Saints od jakiegoś czasu nie pałają do siebie sympatią. Jeden z powodów poniżej.


