Week 6: „When the Saints are marching on” – 52-38 Lions

Pierwszy raz od 2013 bilans Saints jest dodatni. Tak jest, pierwszy raz od ostatniego sezonu w którym załapali się do playoffów, Saints są powyżej 0.500. A to wszystko osiągnęli po jednym z najbardziej szalonych spotkań tego sezonu, a nawet ba, ostatnich lat.

CZYTAJ WIĘCEJ

Week 4: Obrona 2(0).0 – Londyn zdobyty!

Wygrana to wygrana – taka sentencja z pewnością rozbrzmiewa teraz w Nowym Orleanie. Po naprawdę ciężkim dla oka widowisku Saints jednak wyrównali swój bilans, pokazując w końcu, że i oni potrafią również „brzydko” wygrywać.

CZYTAJ WIĘCEJ

Week 3: 34-13 – fenomenalni Saints ratują sezon

Cóż to był za występ Saints! Wchodząc w to spotkanie wielu fanów postawiło już postawić krzyżyk na zespole, zwłaszcza wobec utraty Marshona Lattimore’a. Logika jednak dawała rozsądne szanse Saints, a przynajmniej ich obronie, podejmującej słaby atak Panthers.

CZYTAJ WIĘCEJ

Week 2: Pewne rzeczy się nie zmieniają.

Kurz już opadł, a kolejna porażka za nami. Kilka dni spędzone na analizie tego co zagrało, a co nie, ujawniły jedno – jest źle. Trudno, aby było dobrze, kiedy Saints w pierwszej kwarcie oddają trzy przyłożenia i przegrywają mecz, zanim on na dobre się rozkręci. Dość powiedzieć, że w tym meczu Tom Brady rzucił po raz pierwszy w karierze trzy przyłożenia w trakcie jednej kwarty. W drugiej kwarcie Saints jeszcze się zerwali i zbliżyli na jedno przyłożenie, ale TD run Mike’a Gillislee na cztery minuty przed końcem połowy ostatecznie pogrzebał marzenia Saints.

CZYTAJ WIĘCEJ

Week 1: Wróciły demony przeszłości.

A miało być tak pięknie… Vikings jednak boleśnie przypomnieli fanom Saints, jak niewiele znaczy preseason. Obrona wyglądała słabo przez większość spotkania, a ofensywa nie potrafiła już wrócić przeciwko potężnej obronie Wikingów.

CZYTAJ WIĘCEJ

Preseason: Dobra defensywa, słaba ofensywa – 13-14 z Ravens

Preseason dobiegło końca. Saints zakończyli je z bilansem 2-2, w ostatnim miejscu przegrywając 13-14 z Baltimore Ravens, zespołem-kryptonitem Seana Paytona. Ravens wygrali wszystkie osiem spotkań z Saints w erze Seans w Paytona i ten mecz tego nie zmienił. Lecz w tym spotkaniu nie wynik był najważniejszy, ale to, jak się zaprezentują pojedyncze nazwiska.

CZYTAJ WIĘCEJ