Free Agency – Dzień czwarty

Drugi dzień bierności z rzędu. W Nowym Orleanie nie milkną jednak echa wymiany Brandina Cooksa. Fani w zdecydowanej większości są w furii. Swoje niezadowolenie wyrażają także byli już koledzy z zespołu. Jak wygląda krajobraz po bitwie? Dowiecie się tutaj.

Reakcje zawodników Saints wskazują jedno – nie są przesadnie zadowoleni:

https://twitter.com/MarkIngram22/status/840371751938854912?ref_src=twsrc%5Etfw

W znacznie bardziej zdecydowanych nastrojach wypowiadają się fani, wyklinając zarząd i podnosząc żałobę. Do głosu jednak przebijają się głosy doceniające wymianę. Jest także niemal pewnym, iż to była najlepsza oferta jaką Saints otrzymali, a wcześniejsze doniesienia były tylko pompowaniem balonika. Wymiana ta daje jednak Saints ogromne pole manewru w drafcie. Tuż po wymianie dodano także, iż temat Malcolma Butlera w Saints nie upadł, a zespoły mogą się dogadać w sprawie osobnej wymiany jego osoby.

Odnośnie draftu, bardzo ważną informacją jest kontuzja Sidneya Jonesa, cornerbacka którego Saints mieli na uwadze pod kątem draftu. Jones doznał poważnej kontuzji lewej nogi, a doniesienia od skautów znajdujących się na jego Pro Day mówią o zerwanym achillesie. Jak miał donieść Budda Baker, kolega z zespołu Jonesa, doznał on kontuzji podczas ostatniego ćwiczenia dnia. Był on powszechnie uważany za pewny pick w pierwszej rundzie draftu.

Wracając do wolnej agentury, jedynymi informacjami dnia były doniesienia o wstępnych rozmowach Saints z Manti Te’o oraz oficjalna wizyta ich wolnego agenta – Travarisa Cadeta w New York Jets.