Cisza przed burzą? Wszak Mickey Loomis zapowiadał agresywnych Saints podczas wolnej agentury. Początek jednak był bardzo spokojny, mimo ciągłego przewijania się zespołu w plotkach. Wymiana Brandina Cooksa wisi w powietrzu, a do informacji wyciekła kolejna (odrzucona) oferta. Z kolei topowi wolni agenci dla Saints wciąż pozostają do wzięcia. Jednak sternicy Świętych zaczęli ruchy kadrowe od samego dołu. Jakie ruchy poczynili podczas pierwszego dnia wolnej agentury? Dowiecie się tutaj!
Najważniejszą informacją dnia było odrzucenie oferty Tennessee Titans odnośnie osoby Brandina Cooksa. Tytani zaofeowali Saints osiemnasty wybór tegorocznego draftu, jednak Paytona i Loomisa to nie zadowoliło. Pojawiła się także informacja, iż są oni gotowi przyjąć pass rusherów wraz z pickiem. Równolegle z tym dodano, iż inny zespół zainteresowany Cooksem – Philadelphia Eagles, zagwarantowali swojemu czołowemu rusherowi – Brandonowi Grahamowi brak wymiany. W rozmowach z Saints pozostają także New England Patriots.
Druga informacja tyczyła dwóch wolnych agentów Saints – Chrisa Banjo oraz Shiloha Keo. Obaj byli zawodnikami formacji specjalnych oraz ich wiodącymi postaciami. Formacje specjalne bardzo długo były słabością Świętych i minionego już sezonu jest na nie kładziony większy nacisk w Nowym Orleanie. Obaj dołączyli do zespołu w trakcie sezonu, notując po pięć powaleń, a Keo dorzucił do tego odzyskanie piłki. Banjo był zastrzeżonym wolnym agentem i podpisał z zespołem dwuletni kontrakt. Jego kontrakt jest wart 2,6 milionów, z kolejnym 0,5 miliona dostępnym w bonusach. Keo popisał z kolei minimalny kontrakt na sezon 2017.


