Trzeciego dnia Saints nie mieli wiele do roboty, gdyż posiadali zaledwie wybór w 6 rundzie. Postanowili raz jeszcze sięgnąć po defensora, najlepiej z dużym potencjałem. Padło na Al-Quadina Muhammada z Miami.
Muhammad jest świeżo po burzliwej karierze akademickiej. Rozegrał w niej tylko dwa lata, w 2014 będąc zawieszonym za uderzenie kolegi z zespołu, a w 2016 wraz z dwoma innymi wyrzuconym z programu za powiązania z firmą wynajmującą luksusowe auta i złamanie zasad NCAA. Próbował on jeszcze się przenieść do Hampton, by móc grać, lecz mu się nie udało.
Rozegrał dwa sezony, ale tylko jeden pełny, gdyż w swoim pierwszym pełnił rolę rezerwowego. W 2015 roku w 12 spotkań zanotował 54 powalenia oraz 5 sacków, w tej drugiej kategorii przewodząc Hurricanes.
Zabłysnął podczas combine, tak jak wczorajszy wybór Saints – Trey Hendrickson. Muhammad dobry czas na 40 jardów oraz niezły skok w dal. Muhammad jest także piekielnie silnym zawodnikiem, co jest głównym wyznacznikiem jego gry. Nie jest technicznie grającym rusherem, wręcz przeciwnie. Jego technika pozostawia wiele do życzenia, ale kiedy korzysta z brutalnej siły, to odnosi sukcesy. Potrafi przesuwać liniowych i jego połączenie szybkości z siłą jest koszmarem na słabszych fizycznie liniowych. Jest także solidny przeciwko grze dołem, dzięki czemu jego użyteczność nie ogranicza się do konkretnej z prób.
Muhammad to jednak wciąż projekt. Nie grał od roku, a jego charakter jest czerwoną flagą. Jest to jednak zawodnik, który skupiony i zmotywowany jest niezwykle ciężki do zatrzymania. Saints wiele nie ryzykują, a wiele mogą zyskać tym wyborem.


