Zach Strief się starzeje, to fakt. Saints prędzej czy później byli by zmuszeni znaleźć jego następcę. Postanowili zrobić to jak najszybciej, korzystając z szaleństw minionej nocy. Nowym Świętym pozostał OT z Wisconsin o swojsko brzmiącym nazwisku – Ryan Ramczyk.
Ramczyk był powszechnie uważany za najlepszego OT tej klasy. Jego pozycja w mockach jednak wahała się od pierwszej do trzeciej dziesiątki, czego powodem była kontuzja biodra której doznał Ryan, i która wymagała operacji. Saints mają już gotową linię ofensywną, dzięki czemu Ramczyk może wrócić do pełni formy i wtedy zacząć grać. Jest to sytuacja analogiczna dla Andrusa Peata w 2015 roku. Będzie również służył jako Plan B, w wypadku urazów, tak jak Terrona Armsteada rok temu.
Czy Ramczyk notuje palącą potrzebę? Nie. Ale to świetny wybór. Tak jak Humphrey, to najlepszy zawodnik na swojej pozycji. Wraz z nim, Saints będą mieć aż czterech liniowych, którzy nie przekroczyli 26 lat życia i zaczynają mecze (Armstead, Peat, Warford, Ramczyk). Ryan to prezent od NFL. Kiedy taki zawodnik jest do wzięcia z #32, to się nie wahasz.


