NFL Draft 2017: #42 Saints – Marcus Williams

Saints rozpoczęli drugi dzień od tego, co mieli poważnie zaadresować – defensywy. Z czterdziestym drugim wyborem, Święci sięgnęli po safety z Utah – Marcusa Williamsa. Podobnie jak wcześniejsze wybory, był on notowany bardzo wysoko przez Świętych. W mockach nie wypadał poza drugą rundę, czasami pojawiając się nawet w pierwszej.

Williams to zawodnik stylem podobny do wielkiej pomyłki zespołu – Jairusa Byrda. Jest on jednak wyższy i bardziej atletyczny. Jego główną zaletą są instynkty i zdolność krycia strefy. Przez trzy lata w Utah przechwycił 11 piłek oraz przełamał 8 podań. Jest także solidny przeciwko biegowi. W barwach Utes zanotował 188 powaleń, w tym 125 samodzielnie oraz spowodował cztery fumble. Do tego w sezonie 2015 został wybrany do pierwszego zespołu w konferencji, w minionym sezonie łapiąc się do drugiego.

Warto również wspomnieć, iż Saints rok temu wybrali innego safety w drugiej rundzie – Vonna Bella, a w zespole jest Kenny Vaccaro. Tworzy to pozorny tłok, lecz oferuje ogromne możliwości. Dennis Allen lubuje się w grze trzema safety naraz, m.in. W systemie 3-3-5. Williams w tej trójce będzie stał najbardziej z tyłu, zabezpieczając strefę. Vaccaro z kolei będzie grać najniżej, korzystając ze swoich potężnych uderzeń. Jest także bardzo prawdopodobnym, iż Vaccaro dostanie jeszcze więcej snapów jako linebacker. Trio dopełni Bell, będący mieszanką obu stylów, który jednak najlepiej czuje się w agresywnej grze i tworzeniu presji na ofensywie.

Saints raz jeszcze zadecydowali nie forsować latania największych dziur i póki co, draft rozgrywają bardzo dobrze, dodając najzdolniejszych możliwych zawodników.