Preseason: Dobra defensywa, słaba ofensywa – 13-14 z Ravens

Preseason dobiegło końca. Saints zakończyli je z bilansem 2-2, w ostatnim miejscu przegrywając 13-14 z Baltimore Ravens, zespołem-kryptonitem Seana Paytona. Ravens wygrali wszystkie osiem spotkań z Saints w erze Seans w Paytona i ten mecz tego nie zmienił. Lecz w tym spotkaniu nie wynik był najważniejszy, ale to, jak się zaprezentują pojedyncze nazwiska.

Samo spotkanie nie było najwyższych lotów. Saints na początku chętnie oddawali piłkę Ravens we własnym redzone, przez co goście nie mieli zbyt dużych ilości boiska do pokonania. Mimo ciężkich warunków, defensywa Saints dała radę, oddając tylko jedno przyłożenie, w dodatku na czwartej próbie. Całe spotkanie obrona Saints imponowała po raz kolejny, notując kilka strat. Nieobecna była jednak ich ofensywa, co tylko potwierdza, iż Saints bez Breesa nie mają sensu życia. Zespół wciąż mógł wygrać spotkanie, ale Wil Lutz nie trafił field goala na zwycięstwo.

Bardzo ważną wiadomością dla Saints był występ Maxa Ungera. Center Saints trochę pograł, podobnie jak Ryan Ramczyk, występując solidnie. Główną historią spotkania były jednak position battles. O miejsce w zepsole walczył Garrett Grayson, ale się tylko ośmieszył, celnie podając zaledwie dwukrotnie, przy 13 próbach. Jest pewnym, iż w sobotę nie będzie już zawodnikiem Saints. W końcu pojawił się Travin Dural, łapiąc cztery z ośmiu podań rzuconych w jego stronę, na 56 jardów. Tym samym najpewniej zapewnił sobie miejsce w practice squadzie Saints, gdyż jego rywal do tego miejsca – Jake Lampman, złapał zaledwie 2 z 7 piłek.

Najcięższe decyzje o cięciach będą jednak po stronie obrony. Adam Bighill był wszędzie, notując jedenaście powaleń oraz obronione podanie. Następny zawodnik Saints miał tylko cztery. Bighill rozegrał świetne preseason, ale pytanie brzmi, czy znajdzie się dla niego miejsce w zatłoczonych szeregach linebackerów? Podobnie sprawa ma się z Arthurem Mauletem. Rozegrał on dobre zawody i wymusił stratę na Ravens, lecz sytuacja na CB jest już niemal pewna. Al-Quadin Muhammad dorzucił kolejny sack, do tego wymuszając stratę, czym najpewniej zapewnił sobie miejsce w 53-osobowym rosterze. Wszystko co mógł, zrobił także Mitchell Loewen, który ma realną szansę na załapanie się do zespołu. Practice squad jest pewnym, jeśli jednak nie będzie dla niego miejsca.

Wszelkie cięcia zostaną ogłoszone najpóźniej o 21 polskiego czasu w sobotę, 2 września.