Raport: ADRIAN PETERSON W SAINTS!

Stało się. Wisiało to w powietrzu już od paru tygodni, lecz dzisiaj się to materializuje. Co takiego? Żyjąca legenda ligi przywdzieje barwy Saints. Adrian Peterson zostanie Świętym.

Jest to coś, co jeszcze parę lat temu był surrealistyczną wizją. Peterson był na szczycie, w barwach Minnesota Vikings bijąc barierę 2000 jardów w sezonie i zostając MVP ligi. Przez lata dzierżył status najlepszego biegacza ligi, status, którego jeszcze oficjalnie nie oddał.

Ostatnie trzy lata dla Petersona to jednak jedna wielka kolejka górska. W 2014 roku został zawieszony za „stosowanie przemocy wobec swojego syna” (uderzył go paskiem od spodni, jak się później okazało) po zaledwie jednym spotkaniu. Choć został przywrócony po tygodniu, NFL nie dopuściła go do gry aż do nastęnego sezonu. Peterson wrócił w nim do życia, notując 1485 jardów oraz prowadząc Vikings do playoffów. W minionym sezonie raz jeszcze zespół miał się oprzeć na jego barkach, ale AP po zaledwie trzech spotkaniach doznał kontuzji, przedwcześnie kończącej jego sezon.

Vikings wciąż dzierżyli opcję prolongaty kontraktu, wartą 18 milionów dolarów, jednak ją odrzucili, a Peterson stał się wolnym agentem. Wolna agentura jednak skończyła się fiaskiem dla czołowych RB w niej, w tym właśnie AP. Odbył on kilka wizyt, ale nie dostał kontraktu, a powodem tego miały być znaki zapytania wobec jego formy, wieku, oraz za wysokie wymagania finansowe.

Jednym z tych zespołów byli Saints i jak się okazuje, musieli oni wypaść najlepiej. Obie strony aktualnie finalizują warunki umowy, według której Peterson za około trzy miliony dolarów oraz ewentualne bonusy zawita do Big Easy.

Saints w tych negocjacjach postanowili jednak jeden warunek – Peterson nie otrzyma więcej pieniędzy, niż zarabia Mark Ingram (4 miliony na rok). Peterson także nie otrzyma roli startera kosztem Ingrama. Mark jest świeżo po sezonie życia i wszystko co czynili Święci, miało na celu poszanowanie jego osoby.

Peterson wie na czym stoi. Żaden zespół nie da mu już milionów. Jest on w bardzo zaawansowanym wieku jak na biegacza, w dodatku po ciężkiej kontuzji. Szuka on zespołu, który pozwoli mu jeszcze raz zatrząść ligą. Nie tak jak dawniej, ale AP wciąż może odcisnąć swoje piętno na lidze.

I właśnie za taki zespół uważa on Saints. Choć ma być tylko rezerwowym Marka Ingrama, wniesie on całkowicie odmienny wymiar ofensywy do zespołu. Saints również zbudowali mu do pomocy jedną z najlepszych linii ofensywnych ligi – coś, czego w ostatnich latach w Minnesocie nie było mu dane uświadczyć.

Oraz co najważniejsze, Peterson ma coś do udowodnienia. I zrobi to w barwach Saints. Przystanek pierwszy, o ironio – Minnesota.