Raport: Saints tracą kluczowych graczy

Po dwóch wygranych z rzędu, New Orleans Saints mieli odpocząć i zregenerować siły podczas tygodnia przerwy. Okazuje się jednak, że przed Świętymi kolejne ciężkie decyzje po tym jak stracili dwóch kluczowych graczy w rotacji. Podczas starcia z Miami Dolphins w Londynie kontuzji doznali Zach Strief oraz Alex Anzalone. Bardzo możliwe, że tej dwójki już w tym sezonie nie obejrzymy, bowiem umieszczeni zostali na liście kontuzjowanych.

W przypadku weterana i jednego z najważniejszych zawodników Saints – Zacha Striefa – problemem jest kolano. Strief uszkodził już swoje MCL w meczu otwarcia przeciwko Minnesota Vikings i spotkanie w Londynie było jego pierwszym po powrocie. Jak się okazało, dla samego zawodnika bardzo pechowe.

Mimo, że brak Striefa na boisku będzie bardzo widoczny, to zespół wciąż wierzy, że będzie odgrywał on ważną rolę w zespole, jako kapitan drużyny. W jego olbrzymie buty wejść będzie musiał wybrany w pierwszej rundzie tegorocznego draftu – Ryan Ramczyk, który w swoich pierwszych spotkaniach imponuje swoją dojrzałością i gotowością do gry na najwyższym poziomie.

„To naprawdę niesamowite, jak sobie radzi będąc debiutantem. Jego gra jest imponująca do oglądania” – mówił trener linii ofensywnej, Dan Roushar, przed którym ciężkie zadanie ułożenia gry tej formacji bez jej lidera.

Bardzo ważną wiadomością jest jednak zbliżający się do powrotu LT – Terron Armstead, który może z miejsca stać się wartością dodaną na boisku. Armstead był bliski gry już w Londynie, ale ostatecznie nie pozwolono mu zagrać. Jeśli przepracuje „bye week” to istnieje ogromna możliwość, że zobaczymy go już w starciu z Detroit za dwa tygodnie.

Według wstępnych informacji przerwa Zacha Striefa może potrwać od 6 do 8 tygodni. Wobec takich diagnoz wiele wskazuje na to, że Saints w tej kampanii będą już musieli radzić sobie bez niego.


Rewelacja obrony Saints i pozytywne zaskoczenie – LB Alex Anzalone doznał kontuzji ramienia. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie informacja, że to to samo ramię przez które bardzo długo pauzował w college’u, kiedy to nie grał przez większość dwóch sezonów dla Florida.

Anzalone, podobnie jak Strief, doznał kontuzji w meczu z Dolphins. Jego strata może być ogromnym ciosem dla defensywy Saints, która w ostatnich dwóch spotkaniach wygrała mecz. I to właśnie Alex Anzalone odgrywa w obronie ogromną rolę – w pierwszych trzech spotkaniach brał udział w 77.5% akcji Świętych. Na swoim koncie zapisał już 16 powaleń, 1 powalenie prowadzące do straty, czy też 1 sack.

„Jego doświadczenie i kombinacja umiejętności i warunków fizycznych to powód, dla którego już jako debiutant jest w wyjściowym składzie. Jako zawodnik, jest bardzo dojrzały. Gra tak twardo, jak nikt inny. Niektórych NFL przerasta, ale w jego przypadku – on rozumie tę ligę doskonale” – mówił trener LB, Mike Nolan.

Wobec straty Anzalone, Saints najprawdopodobniej będą musieli zaufać weteranowi, który już w meczu z Dolphins grał i wykonywał swoją robotę całkiem nieźle. Craig Robertson, bo o nim mowa, wszedł w taką rolę bardzo dobrze już w zeszłym sezonie, kiedy to był liderem pod względem powaleń. Warto wspomnieć, że zastąpił on rok temu Jamesa Laurinaitisa, którego kontuzja otworzyła mu miejsce w składzie.

Robertson w tym sezonie ma już na koncie 4 powalenia w 94 snapach.

Nie ulega jednak wątpliwości, że ta pozycja stała się w Nowym Orleanie niesamowicie słaba i wąska. Saints mogą jeszcze korzystać jedynie z takich graczy jak Nate Stupar i niedawno podpisany Gabe Martin. To nie wygląda imponująco. Warto też wspomnieć, że jeszcze niedawno Święci wymienili młodego Stephone’a Anthony’ego, który w takiej sytuacji miałby okazję, aby wreszcie zabłysnąć i pozyskać zaufanie od trenerów.

Wciąż nie jest jasna sprawa powrotu Anzalone na boisko. Bardzo możliwe wydaje się nawet to, że gracz nie wróci do gry w tym sezonie. Warto bowiem wspomnieć, iż zespoły w NFL mają możliwość powołania zawodnika z listy kontuzjowanych zaledwie dwukrotnie – kandydatem do tego wydaje się zdrowiejący cornerback – Delvin Breaux. Saints musieliby więc wybierać między Striefem a Anzalone.

Według Dana Roushara, poważniejszym kandydatem do gry pod koniec trwającej kampanii, może wydawać się weteran i kapitan – Zach Strief.