Raport: Zach Strief zakończy karierę

Lider i legenda. W tych dwóch słowach można opisać Zacha Striefa. New Orleans Saints stracą swojego jednego z najlepszych graczy w ostatnich latach, który po 12 sezonach kończy swoją fantastyczną karierę. 34-latek to jeden z tych, który pamiętał jeszcze wygrany Super Bowl w 2009 roku.

Święci powoli przygotowywali się do takiego obrotu spraw, kiedy wybrali z wysokim numerem w drafcie Ryana Ramczyka, który okazał się świetnym wzmocnieniem w ubiegłym sezonie. Strief zostawia więc swój klub w dobrych rękach.O tym, że 34-letni lider Saints jest bliski zakończenia kariery mówiło się już w trakcie sezonu. Strief był męczony kontuzjami, uszkodził MCL już w pierwszym meczu przeciwko Minnesota Vikings, a zaraz po powrocie – w meczu z Miami Dolphins – doszło do kolejnego urazu, który wykluczył go już do końca sezonu.

Zawodnik nie mówił jeszcze głośno o swojej decyzji, ale po jego wypowiedziach można było domyślać się, że bardzo poważnie myśli o zawieszeniu butów na kołku. I tak też się stało.

Strief w Saints grał przez 11 lat – wystąpił w 158 spotkaniach. Do Nowego Orleanu trafił w 2006 roku, kiedy to Święci wybrali go w 7. rundzie.

Był uczestnikiem największego sukcesu sportowego w historii miasta, kiedy to sięgnął po tytuł NFL.