Tuż przed sezonem, starcie z Packers zanosiło się jako jedno z najcięższych dla Świętych. W poprzednim tygodniu jednak Serowi stracili swojego lidera – Aarona Rodgersa i to nagle rozpędzeni Święci są faworytem spotkania, mimo gry na ciężkim Lambeau. Mimo wszystko, nic nie jest pewnym, dopóki piłka w grze. Packers to wciąż groźny zespół, o czym postara się was przekonać wielki fan tego zespołu – Kamil Roter, którego znajdziecie na twitterze pod @KamilRoter.
Siła: korpus skrzydłowych
Skrzydłowi Packers grają w tym sezonie naprawdę dobrze. Szczególnie wyróżniają się Davante Adams i Jordy Nelson. Pierwszy zdobył 5 przyłożeń oraz złapał 28 piłek na 339 jardów, z kolei Nelson jest red zone weapon i udało mu się zdobyć aż 6 przyłożeń. Niemniej jednak warto pamiętać, iż tak dobra dyspozycja skrzydłowych była niejako wynikiem gry Aarona Rodgersa, który w meczu z Vikings doznał bardzo poważnej kontuzji.
Słabość: secondary
Od paru lat koordynator defensywy Packers, Dom Capers, nie potrafi zbudować defensywy, która wspomogłaby Rodgersa w drodze po Super Bowl. Nie inaczej jest w tym roku, a szczególnie nędznie prezentuje się secondary. Przede wszystkim ta formacja cierpi przez kontuzje. Do meczu z Vikings Packers przystępowali m.in. bez Kevina Kinga, Davona House’a czy Morgana Burnetta. Niestety, w trakcie meczu na listę kontuzjowanych „wpisał się” Quinten Rollins, który ma kłopoty z kostką. Teraz za obronę podaniową odpowiadają głównie DBs wydraftowani w późnych rundach lub gracze, którzy w ogóle nie zostali wybrani w drafcie. Wydaje się, że tak klasowy QB jak Drew Brees z łatwością wykorzysta te wyraźne braki w obronie gospodarzy.
Gwiazda: Davante Adams
Skrzydłowy co sezon robi spory progres i nie inaczej jest w tym roku. Można powiedzieć, że stał się głównym celem Rodgersa, na co również wskazują statystyki. Jak można wyczytać na Pro Football Reference Saints relatywnie słabo bronią grę górą, ale ważniejszą kwestią jest to, czy młody QB Packers będzie umiał odpowiednio wykorzystać Adamsa.
X-Factor: Mike Daniels
Potężny DT Packers potrafi zrobić różnicę, o czym w tym sezonie najdobitniej przekonali się zawodnicy Seahawks, a szczególnie ich QB Wilson. Jednak aby tak było, to Daniels musi być w pełni zdrowy, a mam wrażenie, że mimo powrotu po kontuzji DT nie jest jeszcze w pełni sił. Jeśli jednak do końca się wykuruje, to Daniels może naprawdę utrudnić życie Breesowi oraz jego linii ofensywnej.
Kluczowe pojedynki:
Drew Brees i jego skrzydłowi vs. Secondary Packers
Wprawdzie Breesowi przyjdzie grać w Green Bay, ale w tym sezonie prezentuje się świetnie. Skrzydłowi Saints są równi, jeśli chodzi o zdobyte przyłożenia. Żaden z nich nie ma takich „liczb” jak Nelson czy Adams, ale paradoksalnie jest to atutem, gdyż trudno skupić się na pilnowaniu tylko konkretnego skrzydłowego. Biorąc jeszcze pod uwagę skład personalny secondary Packers, wydaje się, że Brees rozstrzela gospodarzy w tym meczu.
Pass Rush Saints vs. Offensive Line Packers
Plaga kontuzji nie ominęła również linii ofensywnej Packers. Na uwagę zasługuje fakt, iż dopiero w ostatnim meczu Rodgers mógł grać z w pełni zdrową linią, a i tak nie uchroniło go to od kontuzji. Perypetie zdrowotne tej formacji przekładają się na formę. W zeszłym roku OL była najlepsza w lidze pod względem pass protection. W tym sezonie więcej sacków „przepuszcza” tylko OL Lions. O ile Rodgers jakoś z tym sobie radził, o tyle Hundley będzie potrzebował więcej czasu na oddanie rzutu. Należy też wspomnieć, że w meczu z Vikings kontuzjowani zostali Bakhtiari oraz Bulaga. Zatem pojedynek pass rushu z OL będzie z pewnością kluczowym w opanowaniu sytuacji na Lambeau Field.
Mark Ingram (RB) vs. Blake Martinez (ILB)
Po oddaniu Petersona w Saints dosłownie odżył Ingram, który przebiegł się po Lions. W 25 próbach wybiegał 114 jardów i zdobył 2 przyłożenia. Jednak w meczu z Packers będzie się mierzył z Martinezem, który jest jedną najjaśniejszych postaci w defensywie gospodarzy. Martinez w tym sezonie jest sklasyfikowany na 10. miejscu w lidze pod względem tackli i asystach przy nich. Wydaje się więc, że wraz z kolegami z formacji może skutecznie powstrzymać bieg „Świętych”.
Historia spotkania: Czy w Green Bay istnieje życie bez Aarona Rodgersa?
Nie da się ukryć, że w Green Bay są grobowe nastroje. Powodem tego jest złamany obojczyk rzucającej ręki Rodgersa, który być może już nie powróci do gry w tej kampanii. Wszystko to sprawia, że podstawowym QB będzie teraz Brett Hundley, który już zagrał w meczu z Vikings. Jego występ nie był tak tragiczny jak wskazują statystyki (1TD, 3INT, passer rating 40.9), udało mu się wykonać parę niezłych podań i widać, że ma potencjał. Już w niedzielę pojawiały się plotki, że być może Packers zdecydują się podpisać Kaepernicka, a nawet tak fantastyczne doniesienia jak powrót z emerytury Tony’ego Romo czy… legendy Packers Bretta Favre’a. Trener McCarthy na konferencjach szybko uciął te niedorzeczne bajdurzenia mediów i zapewnił, że młody QB ma pełne wsparcie jego oraz drużyny. Ponadto sztab trenerski zapewne opracuje łatwy playbook dla Hundleya, a sam Brett będzie miał okazji nabrać pewności także podczas treningów. Jeśli miałbym wskazać na faworyta tego meczu, to zdecydowanie postawiłbym swoje pieniądze na drużynę z Nowego Orleanu.


