Week 9: zapowiedź Bucs

Następny rywal Saints – Tampa Bay Buccaneers żądanie walczy o wygranej nagrody dla największego rozczarowania roku. Spotkanie to jednak ma dużą wartość, gdyż Tampa to rywal z dywizji Świętych i dobry bilans w niej jest zawsze bardzo pożyteczny.

Siła: potencjał ofensywny

Potencjał ofensywny Bucs jest jednym z największych w lidze. Jameis Winston ma do dyspozycji kilka naprawdę dobrych broni, w tym jednego z czołowych skrzydłowych ligi w postaci Mike’a Evansa. Po sprowadzeniu DeSeana Jacksona oraz wybraniu w drafcie OJa Howarda i Chrisa Godwina Bucs mieli być niepowstrzymani w ataku, ale nie do końca się to sprawdza w rzeczywistości. Niemniej to bardzo groźny zespół i może sprawić, iż ten mecz będzie ciężką przeprawą dla defensywy Saints.

Słabość: obrona

Buccaneers mieli być w tym sezonie zespołem, który wzniesie się na wyższy poziom i realnie włączy się do walki o mistrzostwo. Miała im w tym pomóc usprawniona defensywa, której im brakowało w minionym sezonie, lecz niestety obrona Bucs prezentuje się fatalnie. Jest ona jedną z najgorszych w lidze, w ogóle nie generując presji na wrażych QB. Nie pomagają im również urazy oraz zupełny brak zgrania.

Gwiazda: Mike Evans

Jeśli do kogoś nie można mieć zastrzeżeń w grze Bucs, to na pewno będzie to Evans. Odkąd tylko pojawił się w lidze jest jednym z najlepszych skrzydłowych ligi oraz koszmar dla koordynatorów defensywy. Ma fenomenalne warunki fizyczne, które łączy z pewnymi rękoma oraz talentem do ekwilibrystycznych chwytów. Niewątpliwie będzie wymagał stałej uwagi obrony i stałych podwojeń.

X-Factor: Jameis Winston

Jedynka draftu 2015 jest już w swoim trzecim sezonie w NFL, lecz trudno zauważyć różnicę pomiędzy poszczególnymi sezonowymi. Winston to dalej solidny rozgrywający, który potrafi mieć swój dzień i wygrać mecz w pojedynkę. Jednocześnie jednak jest jeźdzcem bez głowy, często podejmującym głupie decyzje, prowadzące do strat. Saints ostatnimi czasy generują dużo strat, więc od tego w jakiej formie będzie Winston będzie zależeć występ Bucs.

Kluczowe pojedynki:

DeSean Jackson vs Marshon Lattimore

Podwojenie Evansa będzie oznaczało, iż to Jackson otrzyma starcia jeden na jednego. Mimo upływających lat to wciąż groźny skrzydłowy, któremu szybkości nie ubyło. Wciąż jest również w stanie odmienić losy meczu jednym zagraniem. W tych starciach jednak zmierzy się ze statystycznie najlepszym CB ligi, posiadającym szybkość równą jemu. Będzie to poważny sprawdzian dla Marshona, określający czy już teraz może grać bez wsparcia safety.

Gerald McCoy vs Max Unger

McCoy to jeden z najlepszych DT ligi i potężna prezencja w linii defensywnej Bucs, ale sam nie potrafi zbawić obrony zespołu. Pass rush Buccaneers wyraźnie nie domaga – zespół ten zanotował ledwie 7 sacków przez cały sezon i znajdują się na samym dnie ligi w tym aspekcie. Dla kontrastu, linia ofensywna Saints pozwoliła na zaledwie 7 sacków przez cały dzień, co jest jednym z najlepszych wyników ligi. Jeżeli McCoyowi uda się wygenerować choć trochę presji w pojedynkę, może utrzymać obronę Bucs w meczu. Podobnie jednak jak Evans, powinien się spodziewać podwojeń.

Lavonte David vs Mark Ingram

David to, podobnie jak Evans, czołówka NFL na swojej pozycji. To dominujący i bardzo atletyczny linebacker, który może dać się we znaki tandemowi biegaczy Saints. Wyłączenie jego poprzez bloki w drugiej linii będzie bardzo ważne dla sukcesu gry biegowej oraz gry zasłonami.

Historia spotkania: Manifest siły

Marshon Lattimore znacząco już ucieka rywalom w walce o nagrodę debiutanta roku, ale po cichu jego kandydatura przejawia się także w rozmowach o defensywnego zawodnika roku oraz nominacji do zespołu All-Pro. Zatrzymanie takich skrzydłowych jak Evans oraz Jackson tylko urzeczywistni jego szanse na takie wyróżnienie.