Game #38: Debiut D-Mo, porażka z Celtics

Znalezione obrazy dla zapytania new orleans pelicans motiejunas

Coraz bardziej zbliżamy się do półmetka sezonu. Dzisiaj zawodnicy Pelicans zmierzyli się w TD Garden z 3. drużyną Konferencji Wschodniej – Boston Celtics. Gospodarzy do zwycięstwa poniósł dziś pewien niski, ale za to jak waleczny człowiek, którego pewnie każdy z was zna – Isaiah Thomas. Niestety Playoffy zaczynają się od nas oddalać.

W meczu przeciwko Celtics mogliśmy zobaczyć debiutującego w naszym zespole Motiejunasa. Zawodnik w swoim debiucie spędził na parkiecie 20 minut, w ciągu których rzucił 11 punktów. Zanotował także 5 zbiórek, 4 asysty i przechwyt i grał naprawdę solidnie.

Pierwsza kwarta rozpoczęła się znakomicie dla zawodników Pelicans. Na początku zdobyli 8 punktów i to drużyna gospodarzy musiała gonić wynik. Mniej więcej w połowie pierwszej ćwiartki, Celtics zbliżyli się na jeden punkt, jednak Pellies szybko odskoczyli na 10 punktów. Pod koniec goście zatrzymali się z wynikiem, za to gospodarze odrabiali straty doprowadzając do remisu. Na kilkanaście sekund przed końcem E’Twaun Moore wykorzystał akcję 2+1 i kwarta zakończyła się ostatecznie wynikiem 31-28 dla Pels.

Przez większość drugiej kwarty gra obu zespołów była wyrównana. Jednak w końcówce Celtics zaczęli grać lepiej i w ten sposób po raz pierwszy w tym spotkaniu objęli prowadzenie. W drugiej kwarcie swoje pierwsze punkty zdobył Donatas Motiejunas, który uzbierał ich 7. Wynik po pierwszej połowie: 57-53 dla Celtics.

Trzecia kwarta nie wyglądała najlepiej w wykonaniu Pelicans. Mało co wychodziło naszej drużynie. Od czasu do czasu wpadł jakiś rzut za trzy, natomiast Celtics masakrowali nas swoimi rzutami. Kiedy gospodarze zbliżali się do 20 punktów przewagi, w grze naszych niektórych zawodników można już było zauważyć brak wiary w to, że się może udać, co przekładało się na jeszcze więcej błędów i jeszcze więcej niecelnych rzutów.

Po trzeciej kwarcie Pellies mieli aż 20 punktów do odrobienia, więc końcowy rezultat był łatwy do przewidzenia. Na kilka minut przed końcową syreną Pelikanom udało się zmniejszyć przewagę Celtics do 10 punktów, jednak dwie trójki Thomasa szybko wyjaśniły sytuację. Mogłoby się wydawać, że Pellies nie będą mieli już szans aby przytrzymać w napięciu fanów z Bostonu. O dziwo udało się jeszcze doskoczyć rywalom na 9 punktów. Niestety było już za późno. O grze w głównej mierze przesądziła słaba trzecia kwarta. Wynik końcowy: 117-108.

W całym spotkaniu Celtics aż 15 razy zbierali piłkę spod naszego kosza.

Najlepszym zawodnikiem w dzisiejszym meczu był Isaiah Thomas, który rzucił przeciwko nam 38 punktów i był 6/11 za 3. Bardzo się zdziwię, jeśli Thomas nie zagra w All Star Game. To co co wyrabia, mimo swojego wzrostu, jest niesamowite. W drużynie rywala zawodnicy, którzy zasługują na wyróżnienie to: Marcus Smart (22 punkty, 6 asyst, 5 zbiórek i 5/7 za 3!), Gerald Green (15 punktów) i Kelly Olynyk (12 punktów).

W naszej drużynie najlepiej zagrał Anthony Davis. Nasz lider uzbierał dziś 36 punktów i 15 zbiórek. Zawodnikiem, który mimo, że wchodził z ławki, a zdołał rzucić 20 punktów, był Langston Galloway.

Kolejny mecz odbędzie się w nocy z poniedziałku na wtorek o godzinie 1:30. Pelicans udadzą się do Nowego Jorku, gdzie zmierzą się z drużyną Knicks.