Podsumowanie sezonu 2016/17

New Orleans Pelicans zakończyli swój sezon 2016/17. Niestety, drużynie ze stanu Luizjana nie udało wypełnić najważniejszego celu jakim był udział w Playoffs. Po bardzo rozczarowującym starcie rozgrywek, a następnie niemrawej pogoni za czołówką Pellies muszą szukać pozytywów gdzieś indziej. Nie udało się awansować, to fakt, ale ich kampanię można uznać, mimo wszystko, za udaną. Wraz z transferem DeMarcusa Cousinsa, który dołączył do Anthony’ego Davisa można śmiało mówić o nowej erze, która rozpoczęła się w Big Easy. Teraz jednak czas, aby to wszystko poukładać i odpowiednio wykorzystać.

Aby to jednak zrobić, trzeba najpierw podsumować ubiegły sezon. Przed Wami kilka najważniejszych kwestii, które wydaje mi się, że wszystkich intrygowały najbardziej oraz, to co wszyscy lubią chyba najbardziej – oceny dla zespołu.CZYTAJ WIĘCEJ

Kamieński: Pelikany odpadają z walki o Playoffy – co dalej?

Oficjalnie. New Orleans Pelicans po nieudanym pościgu w końcówce sezonu nie udało się wywalczyć awansu do playoffów. Pelikany po porażkach na własnym z Chicago Bulls oraz Denver Nuggets zaprzepaścili swoje szanse. Pellies na ten moment legitymują się bilansem 33-45 i cudem jest, że tak długo pozostawali w tym wyścigu.

Pelikanom pozostały jeszcze cztery mecze do rozegrania, w tym po jednym z Portland Trail Blazers oraz Denver Nuggets. Mimo, że Pels nie mają już szans na osiągnięcie pozytywnego wyniku, to mogą znacząco wpłynąć na to, jak będzie wyglądać ustawienie na 8. miejscu Konferencji Zachodniej.CZYTAJ WIĘCEJ

Kamieński: Bój o Playoffs trwa – Pelicans, Nuggets czy Blazers?

Sezon 2016-17 to prawdziwy emocjonalny rollercoaster dla fanów New Orleans Pelicans. Każdy podchodził do trwającej już kampanii z wielkimi nadziejami na Playoffs. Podczas gdy Anthony Davis szalał na parkiecie i zapisywał przy swoim nazwisku kosmiczne cyferki, jego drużyna przegrywała i nie była w stanie nawiązać walki z czołówką Konferencji Zachodniej.

Wydawało się, że podczas przerwy na All-Star Game skończyły się marzenia o starcie w fazie posezonowej. Pelicans z bilansem 23-34 mieli do zajmujących 8. miejsce Nuggets 4 spotkania straty. Wówczas doszło do czegoś niezwykłego – sezon Pellies wznowił transfer DeMarcusa Cousinsa do Nowego Orleanu i wraz 25 meczami do końca, w Big Easy znów zrobiło się głośno o Playoffs.CZYTAJ WIĘCEJ

DeMarcus Cousins: wywiad o przeszłości i przyszłości

Jesteśmy świeżo po debiucie DeMarcusa Cousinsa w barwach New Orleans Pelicans. Spotkanie nie poszło po myśli zespołu, ale Cousins zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W czasie pomiędzy spotkaniami, Cousins przyszedł i udzielił wywiadu dla Marca J. Spearsa z ESPN. Cały jego zapis znajdziecie poniżej.

Ostatniego poniedziałku, po wymianie, zostałeś nagrany będąc w bardzo emocjonalnym stanie, kiedy spotkałeś się z przyjaciółmi w restauracji. Co wywołało te emocje?CZYTAJ WIĘCEJ

Boogie Night Roast

Jesteśmy już po debiucie Cousinsa w nowych barwach i boy, oh boy, co to był za mecz. Były wzloty, upadki, przebłyski geniuszu, widoczny potencjał, a między wierszami niezrozumienie, tony strat, spudłowane trójki i „i have no fucking clue”- syndrome Gentriego.

Pelicans na pierwszy ogień dostali Houston Rockets, którzy mają najlepszą ofensywę w lidzę. Po stracie trzech guardów – rotacja na obwodzie wyglądała biedniej, niż nowootwarty biznes przy stawkach podatkowych p. Morawieckiego. I to było najbardziej odczuwalne, bardziej niż brak zgrania z Cousinsem, zero komunikacji, prowokacje ze strony Rockets, bezradność Alvina i trójki Sweet Lou.CZYTAJ WIĘCEJ

Kamieński: 30 szybkich myśli po transferze Cousinsa

New Orleans Pelicans po transferze DeMarcusa Cousinsa stali się jedną z najciekawszych drużyn w NBA. W erze wszechobecnego smallballu, Pelicans poszli w zupełnie innym kierunku i stworzyli najlepszy duet podkoszowy w lidze. Trzeba przyznać, że jest to eksperyment ryzykowny, ale czy opłacalny – to się okaże wkrótce.

Wielu boi się, że dwóch wysokich w jednym zespole to zły kierunek, zwłaszcza w dzisiejszej NBA, gdzie królują rzuty za trzy punkty. Zarówno Anthony Davis, jak i DeMarcus Cousins to jednak wysocy XXI wieku, którzy potrafią robić na parkiecie niemalże wszystkie (nie)możliwe rzeczy dla PF/C – panowanie nad piłką, podania, rzuty z dystansu. To rewolucja. Przed Pelicans teraz jednak ciężkie zadanie – po latach porażek, przyszedł czas, aby zacząć wygrywać. Dla organizacji z Nowego Orleanu będzie to obowiązek mając w drużynie dwóch wybitnych graczy. Życie Pellies po transferze Boogiego zmieni się o 180 stopni. CZYTAJ WIĘCEJ