Z kim zagrają Pelicans w playoffs?

Z kim zagrają Pels w playoffs? To pytanie, na które nie ma jeszcze odpowiedzi, a które zadaje sobie pewnie każdy fan drużyny z Luizjany. Przed Pelicans jeszcze jedno, arcyważne spotkanie na koniec sezonu. Podejmą oni u siebie San Antonio Spurs. Porażka z drużyną z San Antonio będzie oznaczać, że Nowy Orlean w pierwszej rundzie playoffs będzie musiał zmierzyć się z którymś z dwóch gigantów – Golden State Warriors lub Houston Rockets. Swoje spotkania rozgrywają jeszcze jednak inne drużyny na Zachodzie, które mogą okazać się kluczowe dla późniejszego rozstawienia.

Postarałem się rozpisać wszystkie możliwe opcje dla New Orleans Pelicans. Istnieje nawet jeszcze niewielka szansa na to, aby pozyskać przewagę parkietu w pierwszej rundzie. Dla wszystkich ciekawych, jak to wygląda na dwa dni przed zakończeniem sezonu, zapraszam do zapoznania się z tym linkiem – KLIK.CZYTAJ WIĘCEJ

Kamieński: Dziki Zachód

Nie pamiętam sezonu, w którym do ostatnich dni walczyłoby aż tak wiele drużyn o przetrwanie i awans do playoffs. Do końca sezonu regularnego pozostał tydzień, a zajmujący na Zachodzie 4. miejsce Utah Jazz mogą jeszcze wypaść poza rundę finałową. To istne szaleństwo.

Nikt spośród walczących drużyn nie potrafił uciec na wystarczająco dużo, aby przez moment odetchnąć i złapać trochę energii przed morderczą końcówką. Wszystko wskazuje na to, że o tym kto awansuje dalej zadecyduje spora dawka szczęścia oraz to ile zostało ekipom paliwa w baku. Na Zachodzie jednego dnia można cieszyć się z bycia w top4 konferencji, aby następnego drżeć o to, aby nie wypaść poza czołową ósemkę.CZYTAJ WIĘCEJ

Przedruk: Rozmowa z E’Twaunem Moore’m

Kiedy New Orleans Pelicans podpisali E’Twauna Moore’a na czteroletni kontrakt, wart ponad 34 mln $, wielu zastanawiało się nad tym, czy zawodnik jest tego wart. To w końcu kupa pieniędzy. Wcześniej Moore szukał swojego miejsca w NBA – zaczynał w Bostonie, zaliczył krótki epizod w Orlando, a następnie przeniósł się do Chicago. To właśnie w Wietrznym Mieście kibice koszykówki mogli go poznać z dobrej strony.

W sezonie 2015-16 rzucał 7.5 punktów na mecz, przy dobrej skuteczności i z dobrymi notami w obronie. Pelicans zdecydowali się podpisać go na rynku wolnych agentów. Pierwszy sezon w Nowym Orleanie przebiegł solidnie, ale bez rewelacji. Wielu oczekiwało od niego, że stanie się nowym Erickiem Gordonem, ale był dobrym zadaniowcem.CZYTAJ WIĘCEJ

Emeka Okafor – historia pięknej miłości

15 kwietnia, 2013 rok. Emeka Okafor jeszcze nie wie, że to dla niego ostatni mecz NBA przed wieloletnią przerwą od grania. 30-latek wyszedł wówczas w koszulce Washington Wizards, którzy przegrali na Brooklynie. To data od której zacznie się historia gracza, który ciężką pracą będzie starał się wrócić do swojej miłości – koszykówki.

Okafor przez ponad 4 lata walczył z przepukliną dysku w szyi, która okazał się na tyle groźna, że gracz musiał natychmiast zawiesić swoją karierę. W pewnym momencie wszyscy myśleli, że to już koniec, nadszedł czas, aby się pożegnać i zacząć nowy rozdział w swoim życiu. Emeka jednak nigdy się nie poddał.CZYTAJ WIĘCEJ

Cousins wciąż wspiera Pelicans

To już za chwilę miesiąc od zerwania Achillesa przez DeMarcusa Cousinsa. Moment, który kompletnie odmienił sezon New Orleans Pelicans, którzy mieli być ciężkim rywalem w Playoffs, a ostatecznie muszą ratować się przed odpadnięciem z ich udziału. Cousins przeszedł już pomyślnie operację w Los Angeles i rozpoczął rehabilitację. Cały proces najprawdopodobniej będziemy mogli śledzić poprzez media społecznościowe, w których DMC jest bardzo aktywny.

To, co jednak można odnotować to wciąż duże zaangażowanie Cousinsa w aktualną sytuację zespołu. Teoretycznie zawodnik jest już praktycznie wolnym zawodnikiem, bowiem jego kontrakt wygasa wraz z zakończeniem sezonu. Będzie on mógł swobodnie przebierać w ofertach i podjąć samodzielnie decyzję o swojej przyszłości.CZYTAJ WIĘCEJ

Zmiany w pierwszej piątce Pelicans

Stało się? New Orleans Pelicans po kilku fatalnych spotkaniach w ostatnim czasie doszli do wniosku, że czas na zmiany. Pelicans szczególnie źle zaczynali spotkania (1Q) i drugie połowy (3Q). Wniosek nasuwa się więc sam – problemy ma pierwsza piątka zespołu. Alvin Gentry prawdopodobnie zlokalizował gracza, który powodował swoją obecnością tych problemów najwięcej i jest nim Rajon Rondo.

Rondo to wciąż dobry zawodnik, nie mam co do tego wątpliwości. To jeden z najlepszych playmakerów w lidze, chodzący mózg i prawa ręka trenera na parkiecie. Widzi więcej niż inni i wie jak gra powinna wyglądać. Z wiekiem stał się jednak bardzo łatwym celem w obronie i Pellies bardzo na tym cierpią.CZYTAJ WIĘCEJ