Raport: Bluiett z kontraktem, Carr we Włoszech

Nie udała się przygoda z NBA Tony’ego Carra. Wybrany z 51. numerem w tegorocznym drafcie, rozgrywający miał rozczarowujący turniej w Las Vegas i podpisał kontrakt we Włoszech, z Fiat Torino. Carr podczas swoich spotkań dla letnich Pelicans, przeszedł kompletnie bez echa, nie wyróżniając się na tle innych zawodników.

Turniej w Vegas wykorzystał za to Trevon Bluiett, który po pominięciu w drafcie miał bardzo imponujących kilka spotkań. Był liderem punktów Pelicans i dał się poznać jako świetny strzelec, który nieźle wykorzystuje grę po zasłonach. Pellies pracowali od kilku dni nad podpisaniem Bluietta i dogadali się w sprawie kontraktu two-way. To całkiem niezła wiadomość i potencjalna opcja na koniec ławki.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: W Las Vegas już bez Franka Jacksona

To duża strata dla fanów, którzy mieli ochotę oglądać młody zespół Pelicans z Frankiem Jacksonem na czele. Nie ukrywam, że osobiście główną motywacją do oglądania letnich zmagań Pellies, miały być właśnie występy Jacksona, którego po rocznym oczekiwaniu można było wreszcie zobaczyć na parkiecie. Te blisko 12 minut dało dużą nadzieję, że to gracz na NBA. Niestety, więcej już nie zobaczymy.

Frank skręcił kostkę i czeka go od 2 do 4 tygodni przerwy. Całe szczęście, że jest to tylko podkręcenie i gracz będzie w pełni zdrowy już na obóz przygotowawczy przed sezonem regularnym. Duża szansa na wywalczenie sobie miejsca w rotacji.CZYTAJ WIĘCEJ

Summer League 2018: Frank Jackson kontuzjowany w pierwszym meczu

New Orleans Pelicans rozpoczęli swoje zmagania w letnim sezonie w Las Vegas. Pierwszy mecz rozegrali z Toronto Raptors, których udało się pokonać 77 – 90. Był to pierwszy mecz m.in. Franka Jacksona, na którego występ czekamy już od ponad roku, kiedy to Pellies wybrali go w drafcie z 31. numerem i przeszedł od tego czasu 3 operacje stopy.

Frank w 12 minut zdobył 13 punktów i 6 zbiórek, ale niestety już na początku drugiej połowy skręcił kostkę. Zszedł przy pomocy kolegów do szatni i już nie wrócił. Z wczesnych badań wynika, że nie doszło do żadnego złamania w stopie, jest to podkręcenie i doszło do małej opuchlizny. Jego stan to day-to-day, ale biorąc pod uwagę jego wcześniejsze problemy z nogami, Pelicans zapewne będą bardzo ostrożnie podchodzić do jego gry.CZYTAJ WIĘCEJ

Free Agency 2018: Ian Clark zostaje

Ian Clark zostaje w New Orleans Pelicans. Na rynku wolnych agentów zostało bardzo mało pieniędzy, zespoły są obłożone w swoich listach płac i nawet jeśli chcieliby widzieć u siebie kogoś nowego, to jest to bardzo ciężkie do realizacji z powodów finansowych. Ian Clark z pewnością szukał większych pieniędzy po całkiem udanej końcówce sezonu dla Pelicans, ale takich już po prostu nie ma.

Rozgrywający postanowił, że zostanie jeszcze jeden sezon w Nowym Orleanie i wspomoże swój zespół kolejny raz w walce na ciężkim Zachodzie. Clark podpisze z Pelicans minimalny kontrakt, który zagwarantuje mu delikatną podwyżkę.CZYTAJ WIĘCEJ

Free Agency 2018: Cousins odchodzi do Warriors

Kiedy wszyscy łączyli DeMarcusa Cousinsa z Los Angeles Lakers bądź powrotem do Nowego Orleanu, Boogie postanowił zaskoczyć wszystkich i diametralnie pogłębić różnicę sił w lidze, dołączając Golden State Warriors.

Cousins podpisze z Warriors roczną umowę wartą 5.3 miliona dolarów. Tym samym, jako all-star dołączy do wielkiego kwartetu Warriors, tworząc murowanego kandydata do tytułu.

Jego miejsce w Nowym Orleanie zajmie Julius Randle.

Free Agency 2018: Julius Randle w Nowym Orleanie!

Po dość nieoczekiwanej wiadomości o odejściu Rajona Rondo do Los Angeles Lakers, przyszedł prawdziwy grzmot z nieba. New Orleans Pelicans postanowili zagrać na rynku wolnych agentów z przytupem i zgarnąć dużego gracza. Julius Randle w Pelicans. Adrian Wojnarowski donosi, że będą to 2 lata za 18 mln $, gdzie ostatni rok to opcja gracza.

Julius Randle kilka godzin wcześniej poinformował Lakers, że nie chce być częścią ich organizacji. Los Angeles zrzekło się do niego swoich praw i przechwycili Rondo. Pelicans odpowiedzieli i zgarnęli byłego gracza Jeziorowców. Pelicans wykorzystali wobec tego pełne MLE, którego użyć na Rajona Rondo nie mieli zamiaru.CZYTAJ WIĘCEJ