Raport: Dairis Bertans Pelikanem!

New Orleans Pelicans po porażce z Los Angeles Lakers zwolnili Tima Fraziera, który był jednym z graczy, których obwiniano za słabą postawę zespołu w pierwszej części sezonu. Okazuje się, że tymczasowy GM Pelicans – Danny Ferry – znalazł już zastępstwo. Będzie nim gracz z Europy, Dairis Bertans, który dokończy swój sezon w Nowym Orleanie. Pelicans będą posiadać również opcję drużyny, która – jeśli gracz okaże się być wzmocnieniem – pozwoli na zatrzymanie go na dłużej.

Dairis Bertans to 29-letni obwodowy, starszy brat Davisa Bertansa za San Antonio Spurs. Do tej pory występował we włoskim Olimpia Milano. Znany głównie ze swojej wybitnej skuteczności z dystansu – to aktualny lider Euroligi pod względem skuteczności, skąd trafia aż 54% swoich rzutów.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Pelicans zwalniają Tima Fraziera

Według doniesień Adriana Wojnarowskiego, Pelicans postanowili zwolnić Tima Fraziera tuż po zakończeniu meczu z Los Angeles Lakers.

Frazier, który powrócił minionego lata do Nowego Orleanu, rozegrał w tym sezonie 47 spotkań, notując średnio 5.0 punktu, 2.9 zbiórki oraz 4.4 asysty na mecz.CZYTAJ WIĘCEJ

Dell Demps zwolniony. Co dalej?

Dość nieoczekiwanie świat NBA poinformował, że New Orleans Pelicans zwolnili swojego Generalnego Menadżera – Della Dempsa. Pojawiły się głosy, iż klub myślał o takim ruchu, tuż po decyzji Anthony’ego Davisa o odejściu. Wówczas jednak organizacja postanowiła, że to właśnie Dell Demps będzie odpowiedzialny za ruchy kadrowe zespołu przed zamknięciem okienka transferowego. Kilka dni po nim, kiedy wydawało się, że GM Pelicans zrobił dokładnie to o co prosił zarząd (brak transferu do Lakers) – Dell Demps zostaje zwolniony.

Co to oznacza dla klubu z Nowego Orleanu? Na pewno ogromne zmiany, zwłaszcza te na samym szczycie organizacji, o które wielu się upominało. Już w poprzednim sezonie Alvin Gentry i Dell Demps mieli gorące krzesełka, ale dzięki dobremu występowi w playoffs tej parze udało się zachować posady.CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Celtics proponowali Tatuma, który chciałby grać w NOLA

Według dziennikarza The Athletic, Sama Amicka, New Orleans Pelicans prowadzili już rozmowy transferowe z Boston Celtics przed zamknięciem okienka transferowego. Ostatecznie żadna wymiana nie mogła JESZCZE dość do skutku, bowiem Anthony Davis nie może grać w jednym zespole z Kyriem Irvingiem, jeśli obaj będą mieć takie same kontrakty. Wszystko może się jednak zmienić po 1. lipca.

Okazuje się jednak, że Pelicans po zebraniu kilku ofert skontaktowali się z władzami z Bostonu i pytali się o to, jaką ewentualną ofertę będą mogli złożyć za Davisa w lato. Według raportu Danny Ainge nie był w stanie jasno się określić, ale rozmowę podsumował słowami do Della Dempsa – „Jeśli poczekasz, nie zawiedziesz się”. Dzisiaj już wiemy, że wszystko wskazuje na to, iż Celtics położyli na stół Jaysona Tatuma. Gracza, którego Pelicans chcieliby najbardziej.CZYTAJ WIĘCEJ

Anthony Davis wraca do gry

Anthony Davis nie został wymieniony w czwartkowe trade deadline i przynajmniej do końca sezonu będzie zawodnikiem New Orleans Pelicans. Nie ulega wątpliwości, że Pelicans wrócą do rozmów transferowych już w maju kiedy rozstrzygnie się loteria draftu, a samego transferu możemy się spodziewać na przełomie czerwca/lipca.

Pelicans stanęli jednak wobec aktualnej sytuacji pod ścianą. Z jednej strony mają w swojej drużynie jednego z najlepszych graczy ligi, z drugiej – ten zawodnik nie chce już być częścią tej drużyny. Dlaczego więc Pelicans mieliby chcieć nim grać? Wydawałoby się, że w interesie Pellies kompletnie nie powinno leżeć to, aby Anthony Davis wychodził na boisko i zwiększał szanse drużyny na zwycięstwo. Bo jaki w tym sens?CZYTAJ WIĘCEJ

Raport: Markieff Morris zwolniony

Nie potrwała długo historia Markieffa Morrisa w New Orleans Pelicans. Były już zawodnik Washington Wizards został pozyskany za Wesleya Johnsona na dzień przed zamknięciem okienka transferowego. Wizards starali się zejść z większego kontraktu, dorzucając do tego pick w drugiej rundzie. Pelicans dokonali wymiany, ale zawodnika nie zatrzymają u siebie.

Warto dodać, że Morrisowi kończy się kontrakt po tym sezonie i mało prawdopodobne było, aby chciał pozostać w Nowym Orleanie. W wieku 30 lat najpewniej będzie szukać klubu, który walczy o mistrzostwo. W dodatku wciąż nie jest znana kwestia jego zdrowia. Morris od ponad miesiąca nie gra w koszykówkę ze względu na kontuzję szyi. Pojawiły się doniesienia, że przerwa może potrwać jeszcze dłużej, a Markieff będzie szukać kolejnych porad u specjalistów.CZYTAJ WIĘCEJ