Game #45: 49 punktów Irvinga, zwycięstwo z Cavs

In the game: Pelicans vs. Cavaliers 1-23-2017

Po ostatnim meczu, w którym Pelicans przegrali wysoko z Nets, nikt się raczej nie spodziewał, że w pojedynku z aktualnymi mistrzami uda się odnotować zwycięstwo. A jednak Pels dokonali tego i to bez pomocy Davisa, który nie zagrał z powodu urazu prawego uda. Godnie zastąpił go Terrence Jones, a Jrue Holiday grał tak jak w kilku spotkaniach po swoim powrocie.

Kawalerzystom nie pomogło dziś nawet 49 punktów rzuconych przez Kyriego Irvinga oraz triple-double LeBrona Jamesa. Warto dodać, że to 5 porażka aktualnych mistrzów NBA, w ciągu ostatnich 7 spotkań. Wcześniej przegrali z Utah Jazz, Golden State Warriors, San Antonio Spurs i Portland Trail Blazers.

Pierwszą kwartę wygrali Pelicans 35-26. Już od samego początku świetnie grał Jones, który w pierwszej kwarcie zdobył 17 punktów. W drugiej kwarcie Pellies również zagrali wyraźnie lepiej od Cavaliers. Jones dorzucił jeszcze 5 punktów i tym samym pierwszą połowę zakończył z 22 punktami oraz ze 100% skutecznością. Świetna gra gospodarzy spowodowała, że wynik do przerwy wynosił 70-50. Aż 20 punktów przewagi nad Cavs, gdzie wszyscy kluczowi zawodnicy byli zdrowi, a przypominam, że my graliśmy bez lidera. Ciężko było w to uwierzyć mając w pamięci poprzednie spotkanie. Jeśli jednak ktoś myślał, że Pelicans dograją spokojnie i bez nerwów ten mecz to się pomylił…

W trzeciej kwarcie Cavaliers wzięli się do odrabiania. Udało im się zbliżyć do Pelikanów na 8 punktów. Fantastycznie zaczął grać Irving, który w tej ćwiartce zdobył 19 punktów. Wynik po trzeciej kwarcie wynosił 94-86, co zapowiadało kolejną nerwową końcówkę, a jak wiadomo, Pels w końcówkach nie grają najlepiej.

Czwarta kwarta to również świetna gra Irvinga. Cavs coraz bardziej zbliżali się do Pellies i na 2 minuty do końca, dzięki rozgrywającemu gości, który wykorzystał 3 rzuty wolne, Pelikany wygrywały już tylko 3 punktami (117-114). Pomyślnie Pelikanom udało się jednak oddalić się na kilka punktów i kiedy do końca pozostało już tylko 30 sekund przewaga wynosiła 122-116. Cavs próbowali jeszcze odrobić straty, lecz im się to nie udało. Spotkanie zakończyło się ostatecznie wynikiem 124-122 dla Pelicans.

W naszej drużynie najlepiej zagrał Terrence Jones, który zdobył łącznie 36 punktów, dokładając do tego 11 zbiórek i 3 bloki. Niewiele gorzej od Jonesa spisał się dziś Jrue Holiday. Mecz zakończył z 33 punktami i 10 asystami.

Dobre spotkanie rozegrał także Donatas Motiejunas, który ostatnio miał problemy ze zdobyciem nawet kilku punktów. Dziś zdobył ich 14, a na parkiecie spędził 24 minuty.

Oprócz Irvinga, w drużynie gości, dobrze zagrał również Lebron James, który zdobył w dzisiejszym spotkaniu triple-double. Dokonał tego zdobywając 26 punktów, 12 asyst i 10 zbiórek.

Kevin Love również był blisko osiągnięcia triple-double, jednak będzie się musiał zadowolić double-double. W dzisiejszym spotkaniu zdobył 22 oczka, 16 zbiórek oraz 6 asyst.

Swój następny mecz Pelicans zagrają jutro w nocy o godzinie 2:00. Przeciwnikiem będzie Oklahoma City Thunder.

  • dalinar85

    No już nie wiem co napisać przegrać z Brooklynem, a wygrać z Cleveland. Kapitalna gra Jonesa i Holiday’a, a i reszta całkiem nieźle.
    Chociaż oczywiście Gentry robił wszystko, żeby przegrać. Końcówka 1 połowy i wprowadza Evansa za Holiday’a i Love zdobywa łatwe 2 punkty przy Evansie właśnie.
    No i końcówka meczu gdzie bierze 2 razy czas i 2 razy mamy nieudaną akcję.
    Gentry naprawdę nie potrafi przygotować porządnej akcji zarówno w obronie jak i w ataku.