Jimmer Fredette w NOLA!

http://images.performgroup.com/di/library/sportal_com_au/8a/8/jimmer-fredette_zwuj2v28oltz149mog5mw2p4v.jpg?t=691383908w=500New Orleans Pelicans dopięli transfer, na który podobno przygotowywali się przez dłuższy okres czasu. Do zespołu z rynku wolnych agentów ściągnięty został znakomity strzelec Jimmer Fredette, który uznawany jest za jeden z największych niespełnionych talentów. Rzucający podpisze z Pelicans jednoroczny kontrakt.

Jimmer po wybraniu w drafcie z numerem 10 niestety nie dostał nigdy prawdziwej szansy w żadnym z klubów, w który miał już szansę występować. W Sacramento przez 2.5 sezonu nie dostawał więcej niż 15 minut na mecz, mimo, że grał na poziomie ponad 7 punktów na potyczkę.

Po tym jak jego pozycja w Kings nie była stabilna i chciał wymiany do innego klubu został zwyczajnie zwolniony. Pod koniec sezonu trafił jeszcze do Chicago Bulls. gdzie jednak nie grał więcej niż nawet 7 minut.

W całej swojej karierze w NBA w średnio 14.6 minut na parkiecie zdobywał 6.9 punktów, 1.5 asyst i 1.1 zbiórek. Jednak co najważniejsze to rzucał z gry na poziomie 42% i 40% zza łuku. W tak niewiele minut zapisywał średnio jedną „trójkę” na mecz.

Fredette to niewątpliwie ogromny talent. W college’u uznany za Zawodnika Roku po tym jak na uczelni BYU w ostatnim roku notował średnio aż 29 punktów! W Nowym Orleanie ma zająć miejsce prawdopodobnie Anthony’ego Morrowa, którego może nam mocno brakować za linią dystansową.

Mocno zawęża to jednak miejsce dla obrońców takich jak Austin Rivers oraz Eric Gordon. Wobec takiego ruchu transferowego możliwe, że Dell Demps będzie jednak szukał wymiany z udziałem tych dwóch zawodników lub… Po prostu da im szansę wszystkim i postawi na piekielnie silną siłę ofensywną tych graczy.

Jeśli tak właśnie się stanie możemy spodziewać się gry Jimmera bez piłki, który będzie szukał miejsca dystansie rozciągając tym samym obronę dla Anthony’ego Davisa czy Omera Asika. Całym zespołem wówczas dyrygować mogliby Jrue Holiday oraz Tyreke Evans, a na wszystkim tym znakomicie zyskałby indywidualnie również Fredette, który przy tak wielu utalentowanych zawodnikach nie będzie ściągał na siebie zbytnio większej uwagi i będzie mógł momentami swobodnie oddawać przygotowane rzuty.

To dobry ruch Della Dempsa. Jimmer zasługuje na szansę i powinien ją w Luizjanie wykorzystać podobnie jak Anthony Morrow, którego kariera w NBA stała pod dużym znakiem zapytania, a po roku w NOLA podpisał kontrakt wart 10 mln $.

 

Wraz z nabyciem Jimmera Fredette oraz podpisaniem Dariusa Millera zespół New Orleans Pelicans posiada w składzie już 14 zawodników. Czeka nas więc jeszcze jedno wzmocnienie. Spekuluje się, że tym kimś może być Patric Young, który Nowym Orlean reprezentował już podczas Ligi Letniej w Las Vegas i spisywał się tam bardzo dobrze.

  • Rydzu

    Bardzo pozytywny ruch ze strony Pels ;]

  • mike

    Kolejny zawodnik, którego jakoś specjalnie nie kojarzę, ale wygląda obiecująco. Mam nadzieję, że będzie chciał coś udowodnić i przełoży się to na jego dobrą grę. Kilka „trójek” z ławki, zawsze mile widziane 😉

    • Był naprawdę wielką gwiazdą akademicką. W NBA nie dostał szansy i nie sprawdził się już tak bardzo wśród gigantów. Poza tym jest mocno lubiany wśród fanów w Polsce 🙂

      • mike

        A o co chodzi z tym, że jest mocno lubiany? W sensie dlaczego, bo nie jestem w temacie.

        • Zyskał sobie sporą publiczność dzięki wielkim meczom w NCAA. Grał w przeciętnej drużynie, a wyniósł ich na kompletnie wyższy poziom. Poza swoją grą, która jest/była imponująca to też podobno super chłopak. Pracowity i dobry kumpel w szatni. Stąd duży „fanbase”, który ma. To taki złoty chłopiec Ameryki.