Kim jest Omer Asik?

New Orleans Pelicans Aquire Omer AsikNew Orleans Pelicans byli niewątpliwie jednym z najbardziej pechowych zespołów ubiegłego sezonu. Z rozwijającym się Anthonym Davisem, dodanymi do składu Tyreke Evansem oraz Jrue Holiday’em i wreszcie zdrowym Erikiem Gordonem to miał być wreszcie przełomowy i historyczny sezon dla nowych Pelikanów.

Zaczęło się jednak jeszcze przed sezonem od kontuzji Dariusa Millera i przede wszystkim od złamania w nodze Ryana Andersona, który poza grą był przez pierwsze kilka tygodni sezonu. Duże problemy miał też ze skręconymi kostkami Tyreke Evans, a sam Anthony Davis musiał przez złamaną rękę odsiedzieć kilka spotkań na ławce rezerwowych na początku grudnia.

Praktycznie koniec sezonu nadszedł jednak w zimę. Wówczas to poważnej kontuzji szyi/kręgosłupa doznał pechowiec Ryan Anderson, a Jrue Holiday złamał piszczel. Obu wykluczyło to z gry do końca roku. Do tego wszystkiego dołączył również Jason Smith z kontuzją kolana i było niemal wiadome, że New Orleans Pelicans nie zdołają zawalczyć w najsilniejszej konferencji wśród tak silnych rywali o Playoffs.

 

Czy jednak naprawdę jedynie kontuzje były wyznacznikiem kiepskiego sezonu dla przebudowanych Pels? Otóż nie. Monty Williams od początku sezonu zmagał się z problemem środkowego, który ma być stoperem dla bardzo silnych centrów w tej lidze. Już po kilku tygodniach Dell Demps postanowił dodać do składu zwerbowanego z Europy Alexisa Ajincę, ale nie była to w żadnym stopniu odpowiedź na kłopoty klubu.

Bywało i również tak, że Monty bał się grać Anthonym Davisem w roli środkowego i w tej roli ustawiał słabego obrońcę, Ryana Andersona, który mierzyć miał się z takimi graczami jak DeMarcus Cousins. Nie trzeba tłumaczyć, że wyglądało to źle. Bardzo źle.

 

Po kolejnym, straconym, sezonie przyszedł więc czas na zmiany. Generalny Menadżer Pelicans według wielu reportów był najaktywniejszym człowiekiem na rynku i nie trzeba było długo czekać na jego ruch. Jeszcze przed otwarciem wolnej agentury Dell Demps postanowił dopiąć wymianę z udziałem Omera Asika z Houston Rockets nie oferując nic większego w zamian poza wyborem w drafcie. NOLA interesowało się Turkiem już od ponad roku, lecz cena za centra była wówczas zdecydowanie za wysoka – Daryl Morey mocno upierał się przy Ryanie Andersonie, który do duetu z Dwightem Howardem mógłby być nie do zatrzymania.

Omer Asik ma być jednak odpowiedzią na wszystkie problemy defensywne w trumnie drużyny z Luizjany. Kim więc on jest?

Chicago Bulls, Houston Rockets, Dwight Howard i nowa szansa

Turecki center został wybrany do NBA w drafcie 2008 roku z 36 numerem. Do samej ligi przyszedł jednak dopiero w sezonie 2010-11, gdzie zaczął reprezentować barwy Chicago Bulls. Omer Asik pełnił bardzo prostą rolę – być stoperem w drugiej piątce i wspólnie z Taj Gibsonem wykonywał tę czarną robotę przez dwa lata.

Jego Defensive Rating w drugim roku to fenomenalny wynik 92. Po tak świetnym defensywnym sezonie wiele klubów widziało w nim potencjalnego najlepszego obrońcę na pozycji numer pięć. Byki z Chicago nie mogły pozwolić sobie na drogiego centra przy umowach Noah, Boozera, Rose’a czy Denga więc Omer bardzo szybko wylądował w rękach Daryla Morey’a, który uważany za jednego z lepszych GM’ów w lidze widział jego wielki potencjał. Nie mylił się.

W sezonie 2012-13 rozegrał kolejny, bo już trzeci z rzędu, pełny sezon bez opuszczonego meczu. Potwierdził wówczas swoje wielkie obronne umiejętności i przez najwyższych ligowych ekspertów czy trenerów uważany był za jednego z czołowych środkowych ligi i głównym kandydatem do nagrody Obrońcy Roku. Po sezonie z 10.1 punktami i 11.7 zbiórkami na spotkanie Houston Rockets postanowiło jednak ściągnąć do siebie gwiazdę światowego formatu, Dwighta Howarda, który odszedł z Los Angeles Lakers.

Lato dla Asika zacząć się gorzej nie mogło. Został po znakomitym sezonie w jednym momencie stracony jako pierwszy środkowy, a dodatkowo zmagał się niemalże pierwszy raz w swojej karierze z drobnymi urazami. Turek nie był zadowolony ze swojej roli w klubie, miał ambicje na kogoś więcej i domagał się wymiany. Nie chciał grać jako rezerwowy. Na swoim koncie zapisywał w zaledwie 20 minut i tak solidne 5.8 punktu i 7.9 zbiórki, więc dla Rockets był wciąż zbyt cennym zawodnikiem, aby oddawać go do innego miasta za „grosze”

Po nieudanych Playoffs i odpadnięciu już w pierwszej rundzie z Portland Trail Blazers Daryl Morey zrozumiał jednak, że z niewolnika, nie ma pracownika (hej, Eric Gordon) i został odesłany do Nowego Orleanu.

To właśnie w New Orleans Pelicans Omer Asik ma odbudować swoje imię i wysoką pozycję w lidze wśród środkowych NBA. Mimo, że Turek nie należy do najbardziej towarzyskich ludzi, a podczas wywiadów jest niesamowicie skromnym i wstydliwym człowiekiem to nie ukrywał podczas konferencji prasowej, że jest bardzo zadowolony z obrotu spraw i chce grać na najwyższym poziomie właśnie w Nowym Orleanie.

Defensywny center potrzebny od zaraz

New Orleans Pelicans pod względem defensywy byli katastrofalni. Przyczyniło się do tego bardzo wiele poszczególnych rzeczy (kontuzje), ale głównym powodem był brak silnego obrońcy na pozycji centra. Pelikany defensywnie nastawionego coacha – Monty’ego Williamsa – notowały okropny Defensive Rating 107.3 plasując się na 26. miejscu w lidze, podczas gdy Offensive Rating pozostawał na wysokim poziomie 104.7 i 13. miejscu w ligowej stawce.

Tak beznadziejny wynik w obronie był spowodowany tym, że Pelikany nie potrafiły poza Anthonym Davisem bronić obręczy, zbyt łatwo pozwalali na łatwe rzuty w trumnie, nie radziły sobie na zbiórce, a jako jedni z najgorszych w NBA nieumiejętnie bronili rzutu z dystansu.

 

1/ Powołując się na SportVU – Pelicans wykorzystywali zaledwie 57% szans na zbiórce (26. wynik w lidze) i byli też jedną z najgorszych broniących drużyn w trumnie – 53.4% (23. w lidze). Środkowi Pelicans gdy byli zdrowi nie potrafili wywiązywać się ze swoich defensywnych zadań. Zbyt często doprowadzali do faulu, nie ustawiali się zgodnie z wytycznymi i ich postawa była gwoździem do każdej następnej porażki zespołu.

Greg Stiemsma, który był jednym z największych niewypałów poprzedniego lata New Orleans Pelicans miał choć trochę pomóc obronie zespołu. Efekt? PER36 minut notował on 6 fauli, PER100 posiadań ma ich na swoim koncie 8.7. Często bardzo spóźniony, flegmatyczny i ospały center nie był odpowiedzią na obronę – defensive rating 107. Oprócz tego nie dawał nic w ofensywie Pels i został zwolniony już w połowie sezonu. Alexis Ajinca? PER36 minut notował jeszcze gorsze 7.1 faulu, PER100 posiadań aż 10.2. Obrona – defensive rating na poziomie 107. Wyjątkiem jest młody Jeff Withey – PER36, 3.8 oraz PER100 poss, 5.6. Żaden z nich jednak nie dawał tego czego potrzebował Monty Williams i tego co potrzebuje obok siebie silny skrzydłowy, Anthony Davis.

Porównując problemy z faulami zawodników Pellies do Omera Asika. Turek PER36 minut notuje ich zaledwie 3.6, a prezentuje znacznie bardziej defensywną i fizyczną koszykówkę niż wymieniona trójka.

2/ Kolejny punkt to obrona obręczy. Greg Stiemsma ze swoimi umiejętnościami blokowania zatrzymywał rywali PER36 minut na skuteczności pod obręczą w postaci 50.8% (11.4 rzutów). Alexis Ajinca ze swoim wzrostem i długimi ramionami robił to na 50.4% przy 9.4 rzutach. To średnie wyniki dla każdego centra w lidze. Omer Asik gwarantuje jednak jeszcze więcej – broniąc na znakomitej 47.7 % przy 10.3 rzutach. Duże znaczenie ma tutaj jednak znów liczba fauli, gdzie Asik pod obręczą dopuszcza się ich mniej niż np. jego były kolega z drużyny – Dwight Howard.

 

3/ Numer trzy to zbiórki, co było dużym zmartwieniem naszego zespołu. Szczególnie w obronie, gdzie pozwalaliśmy przez to na zbyt wiele szans rywalom pozbawiając się tym samym ataku z kontry, w czym Anthony Davis czy Tyreke Evans mogą być zabójczy i co potwierdzali w poprzednim sezonie. Powołując się na SportVU DRB% Pelicans to zaledwie 73.8% zbieranych piłek, co jest 21. najgorszym wynikiem w NBA.

Anthony Davis wykorzystywał szansę na zbiórkę w 57%, co jest niezłym wynikiem. Alexis Ajinca robił to również na niezłym procencie 58.6. Greg Stiemsma często przez swoje lenistwo zbierał ich jedynie 49.7%, co jest po prostu słabe.

Omer Asik to jednak elitarny zbierający. Elitarny. To słowo padło kilkakrotnie nawet z ust Della Dempsa przy nazwisku Omera Asika i jego zdolnościach do zbierania piłek. Dlaczego? Asik zbiera fantastyczne 65.6% wszystkich okazji. Jest jednym z najlepszych ligowych zbierających i osobiście upatruję w tym dużą szansę również dla niedawno podpisanego Patrica Younga, który może pójść w jego ślady i być w czołówce NBA na ofensywnej desce.

 

Jego jedyną dużą wadą jest po prostu atak, w którym jest mocno ograniczony jednie do rzutów w trumnie. Nie oddaje rzutów poza nią, a jeśli już to robi kończy się to ze słabym skutkiem. Jest bardzo dobrze rolującym graczem w pick’n’rollu, gdzie głównie po akcjach z Jeremy Linem i Jamesem Hardenem robił świetne rzeczy pod koszem kończąc akcje z góry. Ma w ofensywie do zaoferowania kilka zwodów w grze post, ale przy Anthonym Davisie zostanie z gry w ataku kompletnie odciążony i będzie mógł robić to co robi najlepiej.

Cały sztab szkoleniowy bardzo liczy na jego grę przy takich zawodnikach jak Ryan Anderson, Jimmer Freddette czy Anthony Davis wciąż wzmacniający swój rzut. Ustawiając go przy stretch-4 Ryno, Omer będzie miał znacznie więcej pola do popisu niż przy mającym te same predyspozycje do gry w ataku co Dwight Howard.

 

Omer Asik jest tym czego New Orleans Pelicans szukają od kilkunastu miesięcy. To człowiek, który przy odrobinie szczęścia będzie jedną z kluczowych postaci zespołu grającego w PlayOffs na piekielnie silnym Zachodzie. Zachodzie, na którym liczy się niemal każda drużyna.

Drew Garrison z SBNation.com znakomicie podsumowuje osobę Omera Asika – „The primary role of any big man is to defend the paint, but Asik doesn’t just „protect” the paint. He rotates around the key like a junkyard dog protecting property.”.

Źródła: SportVU, NBA.com Stats, Synergy Sports, NOLA.com, TheBirdWrites, Pelicans.com
  • Cartman MixTV

    JEŚLI najważniejsza część składu będzie zdrowa to szansa na Play-off jest duża w tej drużynie brakuje tylko doświadzczenia, chciałbym wymiany Erica Gordona za doświadczonych zawodnikow ale raczej nikt jego kontraktu nie wezmie

    • Myślę, że w Nowym Orleanie nie chcą już nawet wymieniać Gordona, tym bardziej za jakichś doświadczonych graczy, którzy mogą mimo wszystko dać ekipie już nieco mniej (poza rolą mentora). Podobno Eric wygląda naprawdę dobrze, a jego kolana są jak sprzed kilku lat i pali się do gry – dla Pelicans.

      Zobaczymy, takie wieści krążą, ale i w tym prawdy to też ciężko jak zawsze zweryfikować.

  • Lynch

    Najlepszy możliwy fit dla Davisa. Jeżeli Mewa się poprawi w defensywie i nie będzie minusowym obrońcą tak jak to było dotychczas to stworzą najlepszy duet podkoszowy pod względem obrony.