Pelicans w rozmowach transferowych

NBA Trade Deadline mamy w tym roku wyjątkowo wcześnie – GMowie są bardzo aktywni na rynku transferowym, a fani mają za sobą już kilka ciekawych wymian. Cleveland/Oklahoma City/New York/Denver wymienili się już kilkoma zawodnikami, a to ponoć jeszcze nie koniec. Kilka tygodni temu do Dallas trafił już Rajon Rondo, a Boston Celtics, którzy dostali w zamian m.in. Brandana Wrighta, wymienili go do Phoenix za pick. Na horyzoncie pojawiła się już nowa wymiana, w którą mogą być wplątani również New Orleans Pelicans.

Danny Ainge i jego Boston Celtics przechodzą gruntowną przebudowę i najlepsi zawodnicy wystawieni na listę transferową są dostępni za parę picków czy też perspektywicznych zawodników. Wiele drużyn – szczególnie z Zachodu – stara się to wykorzystać i wzmocnić przed Playoffs. Zrobili to już wspominani Mavericks czy Suns, teraz prawdopodobnie kolej na Grizzlies. 

Memphis Grizzlies i Boston Celtics prowadzą zaciekłe rozmowy na temat Jeffa Greena, który miałby zostać wymieniony za Tayshauna Prince’a oraz pick w drafcie. Te dwie drużyny starały się dopiąć całą wymianę jedynie w dwójkę, ale w rozmowy wprowadzono również New Orleans Pelicans, którzy zaproponowali Russa Smitha (do MEM) oraz Johna Salmonsa (do BOS). W zamian za tę dwójkę Dell Demps oczekuje powrotu Quincy’ego Pondextera do Nowego Orleanu, który spędził w klubie swój pierwszy, debiutancki sezon.

Russ Smith aktualnie w rotacji Monty’ego Williamsa nie ma szans na jakiekolwiek minuty, a John Salmons jakiś czas temu już w zespole nie grywa. Q-Pon w tym sezonie gra średnio 18 minut na potyczkę i zdobywa 4.5 punktu oraz 2 zbiórki, rzucając na 35% skuteczności. Pelicans dostaliby więc zawodnika, który aktualnie ma problem z wejściem w odpowiedni rytm.

Więcej szczegółów powinno pojawić się wieczorem w niedzielę, lub w poniedziałek, kiedy ten deal powinien zostać już zawarty. Miejmy nadzieję, że Dell Demps da radę wzmocnić zespół o kolejnego wartościowego zawodnika, który mógłby wprowadzić trochę świeżości – niczym Dante Cunningham.

Kontrakt Pondextera to jeszcze 3 lata umowy (bez 14-15), w których +/- zespół będzie musiał wypłacać mu 3.6 mln $, a wobec jego przydatności w ostatnim czasie, gdy zmaga się z problemami nie wygląda to zbyt ciekawie.

  • mike

    Czyżbyśmy właśnie pozbyli się Riversa? Podobno idzie do Celtów, a my dostaniemy Pondextera. Z jednej strony – zamienił stryjek siekierkę na kijek. Z drugiej – w końcu przestanie nam psuć grę i to szansa dla Fredetta na więcej minut.

  • skinner21

    Dla mnie wygląda to tak jakby Memphis szukali frajera na kontrakt Pondextera, który jest im nie potrzebny i wobec pozyskania Greena zbędny w rotacji. A Demps oczywiście łatwo daje się zwodzić i zapcha sobie salary zawodnikiem, którego można łatwo zastąpić kimś za minimum.