Saints stają przed niepowtarzalną szansą wygrania piątego spotkania z rzędu i zamknięcia października z perfekcyjnym bilansem. Na ich drodze staną jednak Chicago Bears, zespół, który w tym sezonie dał się we znaki dywizji NFC South.CZYTAJ WIĘCEJ
Week 7: próba charakteru – 26-17 z Packers
Nawet bez Rodgersa, wyjazdy na Lambeau zawsze są ciężkie. Nie inaczej było tym razem, gdyż w Green Bay Saints zostali poddani ciężkiej próbie w pierwszej połowie spotkania, którą ostatecznie udało im się zdać. Dzięki temu Saints wygrali czwarte spotkanie z rzędu i samodzielnie znajdują się na czele dywizji.
Raport: Warford wypada na kilka tygodni
Po kontuzji Zacha Striefa OL Saints doznaje kolejnego ciosu. Jak tylko zespół odzyskał Terrona Armsteada, z powodu kontuzji traci na kilka tygodni Larry’ego Warforda po meczu w Green Bay. Uraz dotyczy mieści brzucha Larry’ego. Informacje tę podał Ian Rapoport.
Raport: kontuzje, powroty i nagrody
Długo wyczekiwana wiadomość – Delvin Breaux wrócił do treningów. Po bardzo burzliwym preseason, zakończonym błędną diagnozą oraz utratą połowy sezonu, contract year Breaux przybrał doprawdy dziwny obrót. Cornerback Świętych został przesunięty na listę IR/Designated to return, dzięki czemu będzie dostępny już za dwa tygodnia w meczu z Buccaneers. Tym samym Breaux będzie jednym z dwóch zawodników ściągniętych przez Saints z IR.
Week 7: zapowiedź Packers
Tuż przed sezonem, starcie z Packers zanosiło się jako jedno z najcięższych dla Świętych. W poprzednim tygodniu jednak Serowi stracili swojego lidera – Aarona Rodgersa i to nagle rozpędzeni Święci są faworytem spotkania, mimo gry na ciężkim Lambeau. Mimo wszystko, nic nie jest pewnym, dopóki piłka w grze. Packers to wciąż groźny zespół, o czym postara się was przekonać wielki fan tego zespołu – Kamil Roter, którego znajdziecie na twitterze pod @KamilRoter.
Week 6: „When the Saints are marching on” – 52-38 Lions
Pierwszy raz od 2013 bilans Saints jest dodatni. Tak jest, pierwszy raz od ostatniego sezonu w którym załapali się do playoffów, Saints są powyżej 0.500. A to wszystko osiągnęli po jednym z najbardziej szalonych spotkań tego sezonu, a nawet ba, ostatnich lat.







