Myślę, że Kasia Kownacka i jej „Jaki tu spokój” idealnie podsumowałoby dzień piąty wolnej agentury w wykonaniu New Orleans Saints. Spokój, nic się nie dzieje, nikt się nie bawi i wszyscy się nudzą. Fani Świętych czekali na kolejne ruchy i wzmocnienie formacji defensywnych, ale niestety… Cisza.
Jedyne informacje związane z obozem Saints z tego dnia, to brak ofert za Brandina Cooksa lepszych, niż to co zostało zaoferowane przez New England Patriots. Więc rozwścieczeni fani drużyny z Big Easy mogą nieco odetchnąć po tym, jak wokół krążyły plotki o tym, iż Święci odrzucali takie oferty jak Titans i ich pick w pierwszej rundzie draftu – #18 oraz pick Eagles – #15. Doniesienia z ostatnich dni mówią jednak jasno – takich ofert nigdy nie było. Titans oferowali tylko i wyłącznie pick #37, a Eagles wybory w trzeciej i czwartej rundzie, plus stary znajomy Saints – Malcolm Jenkins. Przypomnijmy, że GM Mickey Loomis ostatecznie dostał od Patriots za swojego skrzydłowego wybór z numerem #32 oraz przeniesienie ich czwartorundowego wyboru kilka miejsc wyżej.CZYTAJ WIĘCEJ







