Niespodzianki po raz drugi nie było. Los Angeles Clippers pewnie ograli przyjezdnych z Nowego Orleanu 97:85. Swoją drużynę do zwycięstwa poprowadził Chris Paul. Efektownymi wsadami popisywał się jeden z najlepszych podkoszowych młodej generacji – Blake Griffin.
New Orleans Hornets dość niespodziewanie (po dramatycznym i niezwykle elektryzującym spotkaniu), parę dni temu ograli Clippers na własnym parkiecie 97:90. Tym razem było jednak zupełnie inaczej.





