Eric Gordon doznał kontuzji kolana kilkanaście dni temu. Początkowo wydawało się – a przynajmniej tak mówiły badania – że nie jest to nic groźnego i rzucającego obrońcę czeka jedynie kilkudniowa przerwa. Ból kolana wciąż jednak dokuczał i Gordon opuści końcówkę sezonu 2013-14 aby wrócić na przyszły już w 100% zdrowy. Zawodnik przejdzie również kolejną operację. Dobra(?) wiadomość jest jednak taka, że jest to lewe kolano czyli nie te z którym gracz miał problemy w ostatnich dwóch latach. Szkoda jedynie tego, że mając za sobą najzdrowszy sezon od lat znów kończy go operacją kolana.
Sezon zakończył już również Anthony Davis, na którego ciele widocznie odbiły się ciężkie spotkania i bardzo długi sezon. Najlepszy zawodnik New Orleans Pelicans i All-Star z tego roku doznał początkowo skręcenia kostki przez którą pauzował prawie-dwa mecze. Gdy Davis chciał wrócić na parkiet i dokończyć kampanię przyszedł nieoczekiwanie ból pleców, który uniemożliwił grę na wysokim poziomie co widać było w ostatnich meczach Davisa. CZYTAJ WIĘCEJ

Zawodnik na którego wielu fanów zespołu z Nowego Orleanu czekało – supergwiazda zaplecza NBA, Pierre Jackson – podpisał wczesną umowę z zespołem tureckiej ligi, popularnym
rodkowy Los Angeles Lakers okazuje się bardzo smakowitym kąskiem dla wielu zespołów przed zamknięciem okienka transferowego. 26-letni Jordan Hill, bo to o nim mowa, bardzo możliwe, że już za kilka godzin będzie zmuszony spakować swoje walizki i przeprowadzić się do innego miasta.
Jak poinformował m.in. Marc Stein z ESPN – New Orleans Pelicans w związku ze stratą na prawdopodobnie cały sezon (a dobrze aby tak się właśnie stało, dla samego zdrowia zawodnika) Ryana Andersona, który doznał poważnej kontuzji pleców i szyi, otrzymają „wyjątek od kontuzjowanego gracza” (Disabled Player Exception) w wysokości 4 mln $.
Zaufane źródła ligowe poinformowały dzisiaj, że New Orleans Pelicans przed ostatecznym zakończeniem okienka transferowego w tym sezonie są gotowi oddać swojego obrońcę/skrzydłowego – Anthony’ego Morrowa.
Anthony Davis został pominięty do Meczu Gwiazd zarówno przez kibiców, jak i później niespodziewanie przez trenerów, którzy byli zmuszeni wybrać zaledwie 12-tkę najlepszych zawodników na Zachodzie. Kobe Bryant, który rozegrał w tegorocznym sezonie zaledwie 6 spotkań – co nie przeszkodziło mu w byciu wybranym do pierwszej piątki – zrezygnował z powodu kontuzji z gry w All-Star Game.