Game #60: comeback Pacers

Niestety, kończąca sezon kontuzja Anthony’ego Davisa okazała się na tyle niepoważna, iż wrócił on do gry. Interim GM Danny Ferry wziął jednak sprawy w swoje ręce, ograniczając minuty jego oraz Jrue, dając szansę na zabłyśnięcie nadchodzącym wolnym agentom oraz młodzieży. I te słowa znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Starterzy rozpoczęli mecz bardzo dobrze, bardzo szybko przejmując inicjatywę na korzyść Pels, w konsekwencji osiągając dwucyfrową przewagę. Była ona najwyższa po trafieniu Jahlila Okafora na dwie minuty przed końcem, sięgając 15 punktów. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Pels 35-24. Podobny przebieg miała druga odsłona, zdominowana przez krótkie runy, głównie na korzyść Pels. To właśnie oni pod koniec kwarty mieli już 20 punktów przewagi. Pacers do końca kwarty zniwelowali straty do 13 punktów.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #58: 23 punkty Ziona, LSU z imponującą wygraną

Kiedy NBA wypiera się, iż nakazała Pelicans grać określoną ilość minut Anthonym Davisem, Davis oraz Pelicans skutecznie udowodnili jak mało ma to sensu.

Ponieważ Pels walczyli z Magic przez równe trzy minuty. Nie więcej. Anthony Davis wyraźnie myślami był gdzie indziej (Los Angeles), nie wykazując ani woli walki, ani chęci do gry. Rzuciło się to cieniem na resztę drużyny, która po zdobyciu zawrotnej ilości trzech punktów w trzy minuty, nie zdobyli żadnych przez kolejne pięć. Dopiero rezerwy ocaliły resztki honoru, jakie tej drużynie zostały. 36 do 9, zanim ławka rynek 8-3 osłabiła to ośmieszenie. Po meczu. Przez resztę meczu Magic spokojnie kontrolowali grających bez życia Pels.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #57: Zion zachwyca, Pelicans przegrywają

Zion Williamson i jego Duke pokonali dzisiaj uczelnię Virginia 81 – 71. Zion zapisał na swoim koncie 18 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst i imponujące 3 przechwyty i 3 bloki – w tym jeden blok, który z pewnością będziemy przed draftem oglądać kilkadziesiąt razy. Williamson to już pewniak do bycia #1 w drafcie, na którą to „jedynkę” Pelicans mają aktualnie 4.5% szans ze swojego wyboru. New York Knicks mają tych szans 14%, na co trzeba bacznie zwracać uwagę.

Poza Williamsonem świetny mecz miał też Cam Reddish – 17 punktów i 5 trafionych trójek. Najwięcej „oczek” dla Duke zdobył jednak RJ Barrett, wszechstronny skrzydłowy – 26 punktów, 7 zbiórek i aż 6 trafień zza łuku. Jeśli Pelicans poszczęści się w loterii draftu, to ta dwójka byłaby w zasięgu ręki podczas draftu w czerwcu.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #56: na przekór Silverowi oraz wygrana

Stało się. Po presji ze strony ligi, Anthony Davis wrócił do gry w meczu przeciwko Minnesota Timberwolves. I wrócił w wielkim stylu.

Pomimo powrotu AD, Pelicans zaczęli mecz słabo i natychmiastowo Wolves udało się przejąć inicjatywę. Choć Davis zdobył pierwsze punkty dla Pels, po czterech minutach Wolves mieli już dwucyfrową przewagę na swoim koncie. Gwiazda Pels punktowała dalej, lecz to dopiero pobudka Jrue oraz Franka Jacksona ruszyła zespół. To, co odrobili, straciła jednak ławka i Minnesota prowadziła 35-22 po Q1. Podobnie zaczęła się druga odsłona, w połowie której Wolves prowadzili już 49-33, kiedy to Pelicans wrócili z martwych i udali się na run 22-4. Spotkanie przestało mijać pod dyktando gości, którzy nie mieli odpowiedzi na Pels oraz Davisa. Dzięki temu, na przerwę oba zespoły schodziły mając po 22 punkty na koncie.CZYTAJ WIĘCEJ

#ADrama: NBA Trade Deadline – wpis aktualizowany

Zamknięcie okienka transferowego zbliża się wielkimi krokami. Od dnia, w którym Anthony Davis poprosił o transfer z New Orleans Pelicans, Dell Demps nie ma chwili na odpoczynek. Następne godziny zadecydują o tym, w jakim kierunku powędruje zespół z Nowego Orleanu. NBA Trade Deadline w czwartek o godzinie 21:00 czasu polskiego. Czas rozpocząć show.

Post będzie na bieżąco aktualizowany. Wszystkie plotki, doniesienia, transfery w jednym miejscu.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #52: Świetny mecz młodych Pelicans

To było kolejne spotkanie bez Anthony’ego Davisa i wielu innych podstawowych graczy. W ich miejsce pojawili się jednak zawodnicy, którzy w pierwszej części sezonu nie mieli nawet minut, a dzisiaj stanowią o sile zespołu. Dzisiaj nie wystarczyło to na świetnych w tym roku Denver Nuggets, którzy pokonali Pelicans 105 – 99. Kibice w Nowym Orleanie pożegnali jednak swoją drużynę wielkimi brawami, gdyż można było być dumnymi z ich walki i zaangażowania.

Pelikanom udało się nawet nieoczekiwanie wygrać pierwszą połowę z Nuggets. Świetnie kolejny raz spisywał się Jrue Holiday, a pomagał mu Jahlil Okafor. Kryzys w grze Pels nadszedł jednak na przełomie trzeciej i czwartej kwarty, gdzie Nuggets wyrobili sobie ponad 11 punktów przewagi. Genialny był Nikola Jokić, którego wizja i inteligencja boiskowa napędzała drużynę z Kolorado.CZYTAJ WIĘCEJ