Game #4: Fatalny mecz przeciwko Warriors

Golden State Warriors przyjechali do Nowego Orleanu jako rozbita drużyna, która noc wcześniej została upokorzona przez Oklahoma City Thunder. Warriors w swoim drugim meczu back-to-back mieli wyznaczone jedno zadanie od Steve’a Kerra – walczyć i zapieprzać. To wystarczyło, aby dać lekcję niedoświadczonej drużynie Pelicans, która uległa w fatalnym stylu 134 – 123.

Już pierwsze minuty były znakiem ostrzegawczym, że coś jest nie tak i należy szybko interweniować. Alvin Gentry wziął bardzo szybkie dwa czasy na żądanie i był w furii patrząc na to, co robią jego podopieczni. Nieprzygotowane rzuty, odpalone trójki z rękawa, a przede wszystkim zero zaangażowania i dyscypliny w obronie. Warriors wcale nie byli dzisiaj bardziej utalentowaną drużyną, byli po prostu bardziej waleczni.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #2, #3: Przegrany back-to-back

New Orleans Pelicans zagrali dwa bardzo dobre spotkania w piątek oraz sobotę. Niestety, przegrali oba te starcia. Pokazało to jak silna jest Konferencja Zachodnia i ciężko będzie młodemu zespołowi z Nowego Orleanu wejść na zwycięską ścieżkę. Pierwszy mecz Pelicans przegrali z Dallas Mavericks u siebie w Nowym Orleanie 123 – 116. Drugiego dnia Pelikany wyruszyły do Houston, gdzie ulegli Rockets 126 – 123.

W meczu z Dallas kluczowa okazała się druga kwarta, w której Pelicans kompletnie stanęli ofensywnie i pozwolili Mavericks nabrać tempa i przejąć tzw. „momentum”. Ostatecznie podopiecznym Alvina Gentry’ego udało się podgonić rywala z dywizji, ale ostatnie minuty meczu należały do Luki Doncicia, który kilkoma zagraniami w ataku wygrał Mavs spotkanie. Gwoździem do trumny był nieprawdopodobny rzut z dystansu, który przypieczętował zwycięstwo.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #1: Porażka po dogrywce w Toronto

Pierwszy mecz nowego sezonu za nami. New Orleans Pelicans pokazali się ze świetnej strony w starciu z Mistrzami NBA, którzy postawili twarde warunki na swoim ciężkim terenie w Toronto. Pelikany zdołali doprowadzić do dogrywki, w której jednak musieli uznać wyższość drużyny z większym bagażem doświadczenia. Raptors wygrali 122 – 130.CZYTAJ WIĘCEJ

Preseason 2019: Potwierdzenie siły z Jazz

Zion Williamson i spółka kontynuują zwycięską serię w preseason. New Orleans Pelicans wygrali mecz z Utah Jazz 127 – 128. Dla wielu zawodników był to pierwszy, wciąż nieoficjalny, mecz domowy. Mimo, iż to Jazz byli drużyną lepszą przez większość spotkania to kolejny raz zestawienie rezerwowych prowadzonych przez Ziona zdołało zbudować przewagę w czwartej kwarcie. Zwycięstwo dowieźli już natomiast głębocy rezerwowi Pelikanów.

Utah Jazz przez pierwsze trzy kwarty pokazywali dlaczego są w gronie zespołów typowanych do walki o mistrzostwo. Bardzo dobra obrona i egzekucja w ofensywie podparta niewiarygodną skutecznością z dystansu. Ostatecznie Jazz skończyli mecz trafiając 19 trójek przy 50% skuteczności. Wiele z tego to wciąż błędy niedoświadczonych Pellies w bronieniu corner-3, ale takie rzuty też trzeba umieć trafić.CZYTAJ WIĘCEJ

Preseason 2019: Zion show i comeback rezerwowywch

Pels rozegrali w Chicago swój drugi mecz przedsezonowy, wygrywając po szalonej czwartej kwarcie w wykonaniu rezerwowych. Show jednak skradł Zion Williamson, przez wcześniejsze trzy kwarty prezentując fenomenalną koszykówkę.

Oba zespoły w tym spotkaniu skupiły się na wysokim tempie gry, lecz na początku wyglądało to bardzo przeciętnie, zwłaszcza z Bulls raz po raz tracącymi piłkę. Obie defensywy na początku meczu wyglądały bardzo dobrze i ofensywy musiały się napracować, jeżeli nie miały możliwości gry z kontry. Gdy od połowy kwarty ofensywy w końcu ruszyły, Bulls zaczęli trafiać trójki na dobrym procencie, raz po raz rozbijając rotacje Pels. Udało im się jednak urwać dopiero w drugiej kwarcie, korzystając z faktu, iż Pelicans zupełnie odstawali rzutowo. Ofensywa Pels mimo wszystko działała, nie była po prostu w stanie nadążyć za Bykami. Dopiero Jrue Holiday i Frank Jackson w końcówce kwarty zmniejszylo straty, które Bulls jednak kolejnymi trójkami szybko nadrobili.CZYTAJ WIĘCEJ

Preseason 2019: Świetne debiuty, pierwsza wygrana

Nowy zespół, nowe nadzieje, nowy sezon. New Orleans Pelicans rozpoczęli zmagania w sezonie 2019-20 od meczu przedsezonowego w Atlancie. Pellies wygrali mecz bardzo wysoko, 133 – 109. W swoim debiucie w koszulce Pelikanów, Zion Williamson zdobył 16 punktów, 7 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty i kilka zagrań przy których opadała szczęka.

Mecz lepiej zaczęły jednak Jastrzębie, którzy podobnie jak Pelicans narzucili bardzo wysokie tempo gry. Momentami można było zapomnieć, że jest to jedynie mecz w kategorii sparingu, a nie mecz o wysoką stawkę. Po stronie Hawks fantastycznie w mecz wszedł Trae Young, który raz po raz rozbijał na początku obronę Nowego Orleanu swoimi genialnymi podaniami.CZYTAJ WIĘCEJ