Boogie Night Roast

Jesteśmy już po debiucie Cousinsa w nowych barwach i boy, oh boy, co to był za mecz. Były wzloty, upadki, przebłyski geniuszu, widoczny potencjał, a między wierszami niezrozumienie, tony strat, spudłowane trójki i „i have no fucking clue”- syndrome Gentriego.

Pelicans na pierwszy ogień dostali Houston Rockets, którzy mają najlepszą ofensywę w lidzę. Po stracie trzech guardów – rotacja na obwodzie wyglądała biedniej, niż nowootwarty biznes przy stawkach podatkowych p. Morawieckiego. I to było najbardziej odczuwalne, bardziej niż brak zgrania z Cousinsem, zero komunikacji, prowokacje ze strony Rockets, bezradność Alvina i trójki Sweet Lou.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #58: Dobrego ciężkie początki? Porządne lanie od Rockets

Nowa era w New Orleans. Tak właśnie można to oficjalnie nazwać. Przyszedł czas na wygrywanie, przyszedł czas, aby zacząć to robić już. Zostało 25 spotkań do zakończeniu sezonu regularnego i celem Pellies jest awans do Playoffs. Pelicans wraz z DeMarcusem Cousinsem zagrali swoje pierwsze spotkanie – rywalem byli piekielnie silni w tym sezonie, Houston Rockets.

Pels wyszli przewidywaną piątką na to spotkanie – Holiday/Moore/Hill/Davis/Cousins. Co ciekawe, chyba pierwszy raz w tym sezonie, to drużyna przeciwna musiała zmieniać swój gameplan i dostosować się do stylu preferowanego od teraz przez drużynę z Nowego Orleanu. Mike D’Antoni zadecydował bowiem, aby wzmocnić swój frontcourt i wpuścić do pierwszej piątki Nene.CZYTAJ WIĘCEJ

[LIVE]: NBA Trade Deadline 2017

Zamknięcie okienka transferowego. NBA Trade Deadline. Dzień, którym żyją dosłownie wszyscy w najlepszej lidze koszykówki. Drużyny starają się dokonać potrzebnych zmian w swoich składach, dziennikarze biją się o jak najszybsze źródło informacji, a kibice ekscytują się każdym ruchem swoich ulubionych klubów. I nie tylko

O udanym transferze często decydują ostatnie minuty, a nawet sekundy. W biurach dzwonią telefony, a asystenci GM-ów podają swoim szefom podwójną porcję kofeiny. Zapraszamy Was na relację LIVE z ostatniego dnia okna transferowego w NBA – znajdziecie tutaj wszelkie informacje, które pojawiły się w związku z KAŻDĄ drużyną w lidze.

Let’s start the Madness!CZYTAJ WIĘCEJ

Anthony Davis MVP w Meczu Gwiazd

Anthony Davis to największy wygrany All-Star Weekend i prawdopodobnie najszczęśliwszy koszykarz w całej lidze NBA. Przez kilka dni miał okazję być „gospodarzem” wyjątkowego weekendu w Nowym Orleanie, gdzie odbywał się Mecz Gwiazd, a poza areną trwa zabawa związana z Mardi Gras. New Orleans w ostatnich kilku dniach to z pewnością najciekawsze miejsce w Stanach Zjednoczonych.

Poza tym wszystkim, Anthony Davis zaszalał w All-Star Game na własnym terenie. Silny skrzydłowy zapisał na swoim koncie aż 52 punkty. Pobił tym samym rekord ustalony przez wielkiego Wilta Chamberlaina (42 „oczka”). Zawodnik Pelicans oddał aż 39 rzutów, z czego trafił 26. Za to wszystko zgarnął pierwszą w swojej karierze statuetkę MVP, którą zadedykował mieszkańcom New Orleans. Kilka minut później Davis dowiedział się o tym, że w prezencie dostaje również DeMarcusa Cousinsa, którego pozyskali Pellies. Czy ten dzień mógł być dla Anthony’ego lepszy?CZYTAJ WIĘCEJ

Game #57: Niespodzianka w Memphis, Pellies ze zwycięstwem

57. spotkanie w sezonie i ostatnie przed All-Star Weekend. Dla koszykarzy Pelicans był to również 3 mecz w ostatnich 4 nocach, co jest piekielnie wymagającą serią spotkań. New Orleans Pelicans osłabieni brakiem Terrence’a Jonesa (kciuk) oraz Dante Cunninghama (narodziny dziecka), po raz kolejny zmuszeni byli wyjściem na centrze Alexisem Ajincą. Okazało się to być strzałem w dziesiątkę, gdyż Francuz zaliczył świetne zawody

Pelikany spotkanie zaczęli na bardzo słabej skuteczności. Pomimo dochodzenia do niezłych pozycji rzutowych, nie potrafili zamienić tego na punkty. Było to przyczyną startu 2 – 10 dla Grizzlies. Nieźle funkcjonowała jednak na początku obrona przyjezdnych z Luizjany.CZYTAJ WIĘCEJ

Game #56: Decydująca czwarta kwarta

Pellies już czwarty raz w tym sezonie zmierzyli się z Phoenix Suns. Dzisiejszej nocy Pelikany odnotowali zwycięstwo i w tej serii prowadzą 3-1. Warto dodać, że wszystkie spotkania, wraz z dzisiejszym, przeciwko Słońcom nie kończyły się różnicą większą niż 5 punktów.

Gospodarzom nie pomógł dziś fakt, że Pellies rozgrywali ten mecz w formie back-to-back. Nawet 37 punktów Erica Bledsoe nie dało drużynie z Phoenix zwycięstwa i to Pels po ciężkim boju ostatecznie triumfowali.

CZYTAJ WIĘCEJ