Monty Williams: „Dajmy mu drugą szansę”

Eric Gordon zakończył dzisiaj w południe swój pierwszy trening na pełnym kontakcie od… października. Monty Williams zachwalał, że rzucający obrońca poczynił ogromne postępy na rehabilitacji w Los Angeles i wyglądał bardzo dobrze – ponoć świetnie atakował obręcz i bronił, a sam Eric przyznaje się, że od 3-4 tygodni biega i wraca do kondycji, bo chce jak najszybciej pomóc drużynie i że był to jego pierwszy trening od bardzo dawna kiedy nic go nie bolało.

Chyba każdy trener nie byłby zadowolony gdyby miał do swojej dyspozycji swojego najlepszego zawodnika w drużynie w tylko dziewięciu spotkaniach na 92 możliwych. To wręcz skandaliczne jak wielkie problemy ze zdrowiem ma dopiero 24-letni(wszystkiego najlepszego Eric!) były gracz Los Angeles Clippers. Monty jest jednak trenerem niewątpliwie bardzo cierpliwym i ma dużą prośbę do wszystkich fanów „Szerszeni” z Luizjany.CZYTAJ WIĘCEJ

Gordon bliski powrotu

Wszystko na to wskazuje, że szopka z Eric Gordonem trwająca tak naprawdę już od roku znajdzie swój koniec jeszcze przed zakończeniem roku 2012. Kontuzjowany rzucający obrońca od ponad miesiąca przebywał w Los Angeles rehabilitując się u swojego lekarza – w ten piątek wrócił już jednak do domu, do Nowego Orleanu i wrócił do treningów na pełnym kontakcie co pozwala nam patrzeć z optymizmem w przyszłość. 

Pierwszą informację dotyczącą powrotu Gordona podał Steve Kyler, który już 17 grudnia poinformował, że New Orleans Hornets będą chcieli wprowadzić na parkiet kończącego za dwa dni 24 lata zawodnika. W sobotę na meczu z Indianą Pacers Gordon siedział już z drużyną na ławce rezerwowych dopingując swoich kolegów z drużyny.CZYTAJ WIĘCEJ

Anthony Davis wraca do gry

Wybrany przez New Orleans Hornets z „jedynką” w tegorocznym drafcie Anthony Davis od początku sezonu nie ma szansy zaprezentować się na dłużej widowni w NBA. Początkowo po kilku meczach doznał wstrząśnienia mózgu, a następnie podczas jednych z treningów doznał kontuzji lewej kostki i opuścił 11 kolejnych spotkań. Ostatni raz na parkiecie widzieliśmy go 17 listopada w przegranym, ale najlepszym indywidualnie dla Davisa spotkaniu z Milwaukee Bucks. 

Dzisiejsze spotkanie „Szerszeni” z „Czarodziejami” z Waszyngtonu będzie starciem dwóch najgorszych drużyn swoich konferencji, ale i wielkim powrotem Anthony’ego Davisa do gry, który ma zamiar zawalczyć o nagrodę Debiutanta Roku z Damianem Lillardem. CZYTAJ WIĘCEJ

„Pelikany” w Nowym Orleanie?

O tym, że nowy właściciel New Orleans Hornets będzie chciał zmienić barwy i przede wszystkim nazwę drużyny mówiło się już kilka dni po objęciu przez niego steru w organizacji. Jedni się cieszyli i szykowali coraz to lepsze nazwy, a inni byli kompletnie niezadowoleni i chcieli zostawić swoje ukochane „Szerszenie” w swoim mieście. Tom Benson i jego żona dążą jednak do swojego celu i wszystko na to wskazuje, że New Orleans Hornets będą się nazywali Pelicans. 

Głównym powodem zmiany nazwy według Toma Bensona jest to, że „Hornets” nie ma nic wspólnego z miastem Nowy Orlean i nie chce już aby tą drużynę nadal kojarzono z „Szerszeniami”. Chciał znaleźć coś bardziej oryginalnego, coś co ma związek z miastem i historią. Wybór padł na pelikana brązowego, który stał się symbolem stanu Luizjana w dokładnie 1966 roku. Jest to nazwa idealna patrząc na miasto Nowy Orlean, której stan już od dawien dawna nazywa się „Stanem Pelikanów”. CZYTAJ WIĘCEJ

Anthony Davis poza parkietem na dłużej

Jak donosiły źródła z Nowego Orleanu wybrany z numerem pierwszym w drafcie 2012 zawodnik „Szerszeni” miał początkowo pauzować przez dwa tygodnie z powodu kontuzji lewej kostki. Anthony Davis, bo o nim mowa, opuścił już osiem spotkań z rzędu z powodu tejże kontuzji, ale jak się dowiedzieliśmy to jednak wciąż nie koniec. 

„The Brow” pomimo ogromnych chęci do powrotu na parkiet będzie musiał jednak trochę jeszcze poczekać. Jak poinformowali go lekarze czeka go bowiem jeszcze jeden tydzień poza grą. CZYTAJ WIĘCEJ

Matt Carroll nie zagra w Hornets

Jak poinformowały oficjalne źródła związane z drużyną ze stanu Luizjana – New Orleans Hornets wykupili kontrakt Matta Carrolla i zwolnili go. „Szerszenie” zaoszczędziły tym samym trochę pieniędzy i zrobili sobie miejsce w salary cap. Matt Carroll trafił do Nowego Orleanu 13 listopada po wymianie z Charlotte Bobcats, gdzie powędrował Hakim Warrick. 

Umowa Matta Carrolla sięgała ponad 3.5 mln $, natomiast posłanego do Północnej Karoliny Hakima Warricka gwarantowała mu już ponad 4 mln $. Już tutaj „Szerszenie” oszczędziły trochę pieniędzy. Hakim dostanie swoje minuty w rotacji „Rysi” – szczególnie przy obecnych kontuzjach (z gry wypadł Tyrus Thomas), ale co do Matta sprawa była raczej od początku jasna, że nie założy trykotu Hornets. Dell Demps postanowił wykupić kontrakt (500 tyś $ dla Matta) i zwolnić weterana na parkietach NBA.CZYTAJ WIĘCEJ