Hornets już jutro staną się Pelicans

Może jeszcze nie jutro, bo w nowych barwach, nowych koszulkach i z nowym logo koszykarze New Orleans Pelicans wybiegną dopiero od sezonu 2013/2014, ale już jutrzejszego dnia organizacja z Nowego Orleanu oficjalnie poinformuje o zmianie na konferencji prasowej. 

Jak chciał, tak zrobił. Tom Benson już od pierwszego dnia po odkupieniu z rąk NBA zespołu Hornets zapowiedział duże zmiany w swojej już organizacji. Mówił o tym, że Szerszenie nie kojarzą mu się zupełnie z miastem i stanem w jakim ten zespół gra i potrzeba szybko zmienić nazwę i co za tym idzie image. Ludzie cieszyli się i szukali nowej nazwy dla swojej drużyny, a inni protestowali i błagali wręcz o pozostawienie Hornets w Nowym Orleanie. Właściciel New Orleans Saints postawił jednak na swoim i już od przyszłego sezonu będzie miał w swoich rękach drużyny Saints i Pelicans.CZYTAJ WIĘCEJ

Zmiany w składzie Hornets

W New Orleans Hornets rozegrał dziewięć spotkań i był ponad 145 minut na parkiecie jako „Szerszeń”. Dominic McGuire – bo o nim mowa – został zwolniony z drużyny z Nowego Orleanu i wysłany na rynek wolnych agentów. Zdobywał 2.1 punktów i 3.1 zbiórek, ale „Szerszenie” mają już zawodnika, który zastąpi McGuire’a. 

Tym graczem jest Donald Sloan, który dostał od Della Dempsa 10-dniowy kontrakt. W tym czasie rozgrywający będzie miał szansę pokazać się z dobrej strony Monty’emu Williamsowi i wywalczyć miejsce w składzie, a co za tym idzie dostać kontrakt. CZYTAJ WIĘCEJ

Greivis Vasquez Zawodnikiem Tygodnia na Zachodzie!

NBA ogłosiła właśnie dwóch najlepszych graczy ubiegłego tygodnia we dwóch Konferencjach. Na Wschodzie nagrodę tę zgarnął Monta Ellisa z Milwaukee Bucks, a na Zachodzie najlepszym graczem okazał się być rozgrywający New Orleans Hornets – Greivis Vasquez. 

Dla Wenezuelczyka jest to pierwsza taka nagroda w karierze w 2.5-letniej karierze na parkietach NBA. Od poniedziałku do niedzieli Vasquez poprowadził zespół do 2 zwycięstw i 1 porażki. Podczas tego całego tygodnia notował na swoim koncie średnio 21 punktów, 10 asyst (najwięcej w całej lidze), 6.3 zbiórek i 1.7 przechwytów. Rzucał również na 53% skuteczności. CZYTAJ WIĘCEJ

Rookie wysłany do D-League

Wybrany z 46. numerem w Drafcie 2012 Darius Miller miał być backupem dla wychodzącego w pierwszej piątce na pozycji niskiego skrzydłowego Al-Farouq Aminu. Nigeryjczyk po bardzo dobrym początku sezonu wpadł jednak w dołek i nie pokazuje się już z takiej dobrej formy, mało tego, Monty Williams postanowił dać mu „karę” i nie wypuszcza go już prawie od miesiąca na parkiet. Podobnie jest z Dariusem Millerem, który po poprawnym początku (trafiał chociaż „trójkę” na wejście i dobrze bronił) nie gra już tak dobrze.

Generalny Menadżer New Orleans Hornets najwyraźniej stracił już cierpliwość do słabej dyspozycji 22-latka Dariusa Millera i postanowił wysłać go na zaplecze ligi NBA, do D-League. Miller od dziś będzie reprezentował drużynę Iowa Energy. Jego zesłanie do D-League jest również zapewne reakcją na to, że do drużyny wrócił Eric Gordon, który zabrał kilku graczom sporą liczbę minut. CZYTAJ WIĘCEJ

Eric Gordon wróci na Bobcats

Jak poinformował jeden z dziennikarzy związany z drużyną New Orleans Hornets – John Reid z m.in. nola.com – Eric Gordon nie zostanie jeszcze dopuszczony do gry w dzisiejszym meczu przeciwko Orlando Magic przez trenera „Szerszeni”. Monty Williams wprowadzi jednak 24-latka na parkiet najprawdopodobniej w domowym meczu z Charlotte Bobcats, który odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę. 

Jest to bardzo dobra wiadomość i potwierdza to o czym informowałem już wcześniej, że Eric Gordon wreszcie wziął się w garść i zaczął ćwiczyć na pełnych obrotach. Do Nowego Orleanu wrócił bowiem dopiero w zeszły piątek, a swój pierwszy trening na pełnym kontakcie odbył dopiero kilka dni później. Mimo tego w tak krótkim czasie zdołał do siebie przekonać sztab szkoleniowy i dzięki dobrej postawie po obu stronach parkietu i wyrobionej kondycji nad którą pracował już od 3-4 tygodni przed powrotem będzie mógł wybiegnąć w trykocie „Szerszeni” szybciej niż się spodziewano. CZYTAJ WIĘCEJ

Jason Smith wróci wcześniej

Dokładnie 12. grudnia w meczu z Oklahoma City Thunder na 10:01 minut przed końcem czwartej kwarty Kevin Durant przedarł się pod obręcz i chciał wsadzić piłkę z góry – wtedy Jason Smith starał się go zablokować i to właśnie wówczas doznał swojej kolejnej w tym sezonie kontuzji, tym razem zranił swoje prawe ramię. Hornets przegrali tamte spotkanie 92-88. 

Jason Smith opuścił od tamtej pory sześć spotkań z rzędu, które swoją drogą „Szerszenie” wszystkie bez Jasona przegrały. Nie to było jednak najgorsze – dochodziły wieści, że kontuzja może być o wiele bardziej poważna, a mierzący siedem stóp były gracz „Szóstek” z Filadelfii może opuścić nawet do miesiąca rozgrywek. Tak się jednak nie stanie, na szczęście.CZYTAJ WIĘCEJ